sobota, 20 maja 2017

Srebrny krzyż Orderu „Virtuti Militari” w rodzinie. Tadeusz Wiewiórkowski.


 
Tadeusz Wiewiórkowski ur. 14.02.1902-29.12.1955


Tadeusz Wiewiórkowski był najstarszym synem Teodora Wiewiórkowskiego. Teodor był bratem mojego pradziadka Stanisława.
Urodził się 14 lutego 1902 r. w Opatówku.
W 1917 r. jako piętnastoletni chłopiec został wywieziony przez niemieckiego okupanta do obozu Essen w Westfalii w Niemczech, gdzie pracował w kopalni węgla*

Po powrocie do Polski 14 listopada 1918 r. wstąpił jako ochotnik do wojska polskiego w Sosnowcu. Został przydzielony do 4 Pułku Piechoty Legionów w Krakowie. 20 listopada 1918 r. wyjechał z 6 kompanią 4 Pułku Piechoty Legionów na front ukraiński pod Lwów, gdzie walczył do kwietnia 1919 r. Od 4 maja 1919 r. był na froncie bolszewickim.

23 sierpnia 1920 r.  pod Hrubieszowem wraz z kilkoma innymi żołnierzami, torując sobie drogę granatami, zdobyli karabin maszynowy i zmusili bolszewików do ucieczki. Tym czynem umożliwili oddziałowi polskiemu wycofanie bez strat i przejście do kontrataku. Został za to odznaczony orderem Virtuti Militari V klasy.
Klimat tych dni oddaje "Zarys historji wojennej 4-go pułku piechoty legionów", do którego cyfrowej wersji dotarłam dzięki cennym wskazówkom autora bloga poświęconego genealogii  http://www.kimonibyli.pl/

"Zarys historji wojennej 4-go pułku piechoty legionów"oprac. major Adam Lewicki


 

4 Pułk Piechoty Legionów (4 pp Leg.) - oddział piechoty Wojska Polskiego w latach 1918-1939.
4 Pułk Piechoty Legionów został sformowany wiosną 1915 roku w Piotrkowie Trybunalskim. Kadry tworzyły wydzielone pododdziały II Brygady Legionów. Służyli w nim głównie ochotnicy z Podhala i Królestwa Polskiego. Pułk został włączony w skład III Brygady Legionów Polskich./Za: Wikipedia/


Orzełek 4 Pułku Piechoty Legionów
By Poznaniak1975 - Praca własna, CC BY 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=5550325


Wujek został odznaczony srebrnym krzyżem Orderu „Virtuti Militari” V klasy za wojnę 1918-1920
Informację o jego pułku i nazwiska odznaczonych znalazłam w Wikipedii tutaj.

W 4 Pułku Piechoty Legionów służył do 1929 r., po czym wstąpił do Szkoły Podchorążych w Bydgoszczy. Po jej ukończeniu w 1932 r. otrzymał promocję na podporucznika i przydział do 69 Pułku Piechoty w Gnieźnie, gdzie służył do wybuchu wojny w 1939 r.'
W kampanii wrześniowej 1939 r. służył w 69 Pułku Piechoty jako dowódca Kompanii Zwiadu. Walczył 13 września pod Łęczycą i w dniach 16-21 września pod Kutnem. Po kapitulacji Warszawy dostał się 28 września 1939 r. do niewoli. Przez cały okres okupacji hitlerowskiej przebywał w obozach jenieckich w miejscowościach: Norymberga, Itzehoe, Sandbostel, Lubeka oraz  w oflagu II D w Gross-born.
5 lutego przekradł się do 18 Pułku Piechoty Wojska Polskiego w Sypniewie na Pomorzu, a 10 lutego 1945 r. dobrowolnie zgłosił się do RKU w Gnieźnie, gdyż uważał, że jego miejsce jest w kraju i chce pracować dla narodu. Niestety nie przyjęto go do wojska, gdyż określono go jako „ideologicznie obcego”. 
Wyjechał do Gdańska, gdzie mieszkał i pracował jako urzędnik do końca życia. Jako uczestnik wojny polsko-bolszewickiej i przedwojenny oficer był źle postrzegany przez władze Polski Ludowej. Był prześladowany i musiał często zmieniać pracę zawodową. 
W wyniku wojennych przeżyć i powojennych prześladowań oraz chorób zmarł w Gdańsku 24 grudnia 1955 r. w wieku 53 lat.
Oprócz Krzyża Virtuti Militari V kl. posiadał Krzyż Walecznych, Brązowy i Srebrny Krzyż Zasługi, Medal za Wojnę 1918-1920 i Medal 10-Lecia Rzeczypospolitej Polskiej/za:  Biblioteka Opatówek/
 
I jeszcze jeden niesamowity zbieg okoliczności. Patronem szkoły, w której uczę, jest jej absolwent gen. Mieczysław Smorawiński.
Okazało się, że był on dowódcą tego pułku w okresie 17 X 1919 - 5 VIII 1920


Zofia Wiewiórkowska, żona Tadeusza/druga z lewej/ z moją babcią Marią, pierwsza po lewej moja mama, rok ok.1955

Żona Tadeusza, Zofia /20.X.1905-10.III.1997/ przyjaźniła się z moją babcią. Gościła w Gdańsku moją babcię z dziećmi. Po latach zaprosiła mnie, wówczas osiemnastolatkę do Gdańska. Poznałam tam jej córkę, zięcia oraz wnuka Radosza. Ciocia Zofia była pielęgniarką a jej córka i zięć lekarzami.
Ta rodzina okazała mi wiele dobroci.


* Tu ciekawa sprawa robotników przymusowych w I wojnie. Nie mówi się o tym zbyt dużo. Dostępna literatura na ten temat jaką znalazłam: 
1. Westerhoff, Christian: Von der Friedens- zur Kriegswirtschaft: Anwerbung und Beschäftigung von Arbeitern aus Russland in  Deutschland, 1914-1916. in: Dahlmann, Dittmar; Schulte-Beerbühl, Margit (Hrsg.): Migration und Arbeitsmarkt vom 17. bis zum 20. Jahrhundert. Essen 2008 (im Erscheinen).
2. Ders.: Deutsche Arbeitskräftepolitik im besetzten Baltikum und in Russisch-Polen während des Ersten Weltkriegs. in: Nordost-Archiv, 2008, 17 (im Erscheinen).
3. Ders.: Zwangsarbeit im Ersten Weltkrieg? Rekrutierung von Arbeitskräften aus Polen und dem Baltikum für die deutsche Kriegswirtschaft 1914-1918. in: Bingen, Dieter; Loew, Peter Oliver; Wolf, Nikolaus (Hrsg.): Interesse und Konflikt. Zur politischen Ökonomie der deutsch-polnischen Beziehungen, 1900 bis 2007. Wiesbaden 2008 (im Erscheinen). 

Wpis powiązany tutaj

niedziela, 14 maja 2017

Towarzystwo Gimnastyczne „Sokół”. Opatówek 1930 r.




Moi dziadkowie przyszli na świat w II Rzeczypospolitej. Nie trwała długo, bo były to tylko lata 1918–1945.
Józef Piłsudski  16 listopada 1918 r., wystosował depesze do państw Ententy, informując je o powstaniu niepodległego państwa polskiego.
Przed odrodzonym państwem stanęły poważne wyzwania. Należało stworzyć polską armię, która mogłaby skutecznie walczyć o kształt granic i stworzyć jeden ośrodek władzy. Palącym problemem była kwestia bezpiecznego opuszczenia ziem polskich przez armię niemiecką.
Jacy byli wówczas Polacy i Polska?
Był to zlepek terenów porozbiorowych poddawany przez studwudziestoletni okres zaborów germanizacji i rusyfikacji. Na obszarze kraju obowiązywało 5 walut, 5 systemów administracji, 3 języki w armii, w sądownictwie obowiązywały 4 kodeksy karne, panował bałagan w bankowości.

Bardzo ważne było uczynienie z tego zlepka jedności, narodu, wspólnoty. Ważne było wychowanie i edukacja.
Najstarszą polską organizacją łączącą cele niepodległościowe z działalnością sportową i wychowawczą jest Towarzystwo Gimnastyczne „Sokół”, obchodzące w tym roku swoje 130-lecie. Gniazda sokole istniały na ziemiach polskich pod zaborem austriackim i niemieckim, w latach 1905-1907 także rosyjskim, powstały też w środowiskach polskich na emigracji, szczególnie w USA.

sobota, 13 maja 2017

Krótka historia ceramiki


Niedawno zakupiłam ten dzbanek. Pochodzi z wytwórni Spode,  seria Taking the lead.
Jest piękny, w stylu angielskim, myśliwskim. Nie produkowany już od 2005, ciężko będzie coś dokupić.


Taking the lead. Spode

Zainteresowanie porcelaną pogłębiam lekturą. Także o historii porcelany; czytam, wszystko co wpadnie mi w ręce. Postanowiłam trochę usystematyzować tę wiedzę.

środa, 10 maja 2017

Weisswaser NRD. Wspomnienia z Berlina


Opisałam już w poście o porcelanie Wallendorf porcelanę niemiecką z lat 50-tych.
Dzisiaj powracam do tematu.
Filiżanka Weiswasser, również z lat 50-tych.

Weisswasser. Lata 50-te

Malatura trochę jakby nawiązująca do antycznej. Bogato złocona.

W 1988 roku byłam na studiach w NRD. W Berlinie na Uniwersytecie Humboldta.
To był wspaniały czas, ale głównie ze względu na to, że był to okres młodości, którą każdy wspomina z nostalgią.

poniedziałek, 8 maja 2017

Wallendorf. Zestaw śniadaniowy. Niemiecka porcelana z lat 50- i 60-tych.




Wallendorf jest firmą produkującą porcelanę, która działa od 1764 roku w miejscowości Lichte (Wallendorf) w Turyngii. Wallendorf jest jednym z najstarszych znaków handlowych porcelany w Niemczech i całej Europie.  
W 1764 Johan Wolfgang Hammann  wraz z Gotthelfem Greinerem i jego kuzynem Gottfriedem Greinerem założył firmę produkującą porcelanę w Lichte (Wallendorf). W związku z tym powstał znak handlowy porcelany Wallendorf , jednej z najstarszych znaków handlowych porcelany w Europie. 


 


Przepiękny zestaw śniadaniowy ze znakomitej manufaktury: Wallendorfer Porzellanfabrik. Porcelana w kolorze białym, ręcznie dekorowana, zdobiona złoconymi reliefami. Bardzo dobry stan zachowania.

niedziela, 7 maja 2017

Mason's. Patera w typie "fete galante"






Tę paterę kupiłam "przy okazji". Nie miałam jeszcze niczego ze scenką "fete galante". Poza tym patera jest pęknięta i postanowiłam wypróbować na niej kilka sztuczek i potraktować ją eksperymentalnie.

Patera była zniszczona i nieco zażółcona, poza tym ma widoczną krakelurę czyli spękania szkliwa, które powstają po prostu z upływem czasu. Natknęłam się gdzieś na informację, ze zażółcenia na porcelanie i fajansie znikają pod wpływem perhydrolu czyli wody utlenionej.
No i posmarowałam paterę gotowym roztworem, używanym do farbowania włosów, pod ręką miała 6%.

Zostawiłam na noc i efekty są widoczne. Zażółcenia zniknęły.






Scenki  "fete galante" przedstawiają sceny z życia dworskiego, kobiety, pięknie ubrane damy, czasem przebrane za pasterki w towarzystwie mężczyzn, często scenki są  zabarwione erotyzmem. Emanuje z nich ciepło wewnętrzne, czar, obietnica miłości.

sobota, 6 maja 2017

Kolekcjonerskie Targi Staroci Zakopane

W tym roku Jarmark Staroci odbywał się w dniach 28 kwietnia -7 maja na terenie zespołu szkół budowlanych " Budowlanki " ul. Krupówki 8 obok Muzeum Tatrzańskiego. W ubiegłym roku obkupiłam się w niedrogą angielską porcelanę.
W tym roku padał deszcz. Rzeczy było dużo, ciekawe, ale drogie. 
Można się było targować.
Najciekawsi są zawsze ludzie nie będący profesjonalnymi handlarzami, tacy, którzy przynoszą kilka sztuk różności wykopanych ze strychu.


piątek, 5 maja 2017

Mitterteich. Zestaw śniadaniowy w kwiaty mózgowe.

Ma romantyczny wygląd, tworzy atmosferę z minionej epoki.
Kojarzy się zapachem naftaliny z szuflady cioci, którą 40 lat wstecz odwiedzałam wraz z babcią. Ciocia wyjmowała stamtąd serwetki, żeby postawić na nich filiżanki.
Przy okazji demonstrowała buciki Bożenki od chrztu i chusteczkę Eli, którą miała w jakimś bardzo ważnym dniu, zasuszone kwiatki z wianka komunijnego, mydełko, którym myła się do ślubu ...

Nazwa, a właściwie tytuł posta, wziął się stąd, że -  jak wyjaśniła mi koleżanka - te kwiaty porastały tylko mózg projektanta, a w przyrodzie naturalnie nie występują:)

Ten komplet zaczął się od bomboniery kupionej przypadkiem, a później zobaczyłam propozycję sprzedaży zestawu śniadaniowego i tym sposobem zrobił się już mały komplet. Może kiedyś zrobi się z tego serwis... ma piękny kolor kości słoniowej

Sygnatura z lat 1931 - 45r.

Mitterteich