Przejdź do głównej zawartości

Co warto zobaczyć w Krakowie? Kraków subiektywnie

Lubię duże miasta... mają energię dziesiątek pokoleń ludzi, którzy tworzyli historię tych miejsc... w Krakowie każda uliczka szepcze swoją opowieść, warto się czasem zatrzymać i posłuchać. Z każdym pobytem odkrywam coś nowego.




Miasto przyciąga oryginalnością, niepowtarzalnością, choć właśnie bardzo się zmienia. Czy wiecie co znaczy "gentryfikacja" ? ten proces toczy się właśnie na krakowskim Kazimierzu, choć pewnie również w wielu innych miastach Polski. Przestrzeń publiczna zostaje podporządkowana logice zysku.  Pod hasłami "rewitalizacji dzielnicy"  miasto  sprzedaje prywatnym inwestorom miejsca pozostające do tej pory pod kontrolą komunalną lub jak w przypadku domów na ulicy Józefa - to zakon wydzierżawia kamienice firmie . Nowych właścicieli znajdują skwery, parki, komunalne mieszkania i kamienice. Dla mieszkańców, małych galerii sztuki, kin, sklepików "z mydłem i powidłem" oznacza to przeprowadzkę ze względu na wzrost cen. W tych miejscach powstaną nowe inwestycje, centra konferencyjne, luksusowe apartamenty, modne kluby i może nie być już tego klimatu bo klimatyczną knajpkę zastąpi Starbucks... śpieszcie do Krakowa...

Ulica Józefa w Krakowie – jedna z ulic krakowskiego Kazimierza... 

Ulica Józefa w Krakowie – jedna z ulic krakowskiego Kazimierza



Pistacchio przy Warszauera

No i krakowski rynek,zawsze pełen atrakcji. Zawsze przywożę stamtąd coś od kwiaciarek. Teraz suszone bukiety.

Bardzo rozczarowały mnie restauracje na krakowskim Kazimierzu.
 I nie chcę się rozpisywać, powiem tylko, że nie zaznałam rozkoszy podniebienia a i obsługa pozostawia wiele do życzenia.
Polecam jeść gdzieś indziej. Natomiast warto spróbować lodów u Włocha, codziennie świeżo robione znikają natychmiast, bo chętnych nie brakuje.
 

Nie można nie zobaczyć najnowszego budynku w Krakowie ICE Congress Center przy ul.M.Konopnickiej 17. Codziennie odbywa się tu po kilka imprez kulturalnych. Warto przez wyjazdem zaplanować coś interesującego i kupić bilety przez internet. Łaskawy przypadek zrządził, że były akurat w przedsprzedaży bilety na  słynną operę Giuseppe Verdiego Nabucco. W rolę tytułową wcielił się baryton Giulio Boschetti.

ICE Kraków Congress Centre
Idąc Floriańską trafiamy na oddział muzeum Czartoryskich - dom rodzinny Matejki; tu się urodził, tworzył i zmarł.
W środku oryginalne wyposażenie domu oraz wiele ciekawych przedmiotów, które mistrz kolekcjonował jako rekwizyty do swoich obrazów.

pracownia Matejki
Jest tu między innymi kopia korony króla Kazimierza Wielkiego wykonane według rysunku artysty, który był obecny podczas komisyjnego otwarcia grobu królewskiego.


korona grobowa Kazimierza Wielkiego

Co warto jeszcze zobaczyć ? koniecznie cmentarz Rakowicki, pogoda raczej nie sprzyjała a i godzina nie była odpowiednia, lecz mimo to skok do autobusu i ...warto było.
Napotkana na cmentarzu miła pani okazała się być przewodnikiem i pokazała nam miejsca do których nie tak łatwo trafić w plątaninie alejek.
Nasza noblistka Wisława Szymborska ma wyjątkowo skromny nagrobek. Za życia unikała blichtru i taniej popularności i tu nie ma nawet inskrypcji "Noblistka"... po cóż? każdy, kto chce wiedzieć - wie.

nagrobek Wisławy Szymborskiej
I nagrobek Jana Matejki
grób Matejki
grób rodziny Kossaków

Krakowie.... do zobaczenia !
 

Komentarze

  1. Jakie to przykre... we wszystkich krajach dba się o ten niepowtarzalny klimat rodzimy tylko jak zwykle nie u nas :/

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo przykre...
    Kocham Kraków,znam tam wszystkie uliczki... a może znałam, może teraz po latach pogubiłabym się ?

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Porcelana Bavaria

Porcelana Bavaria

Czytam właśnie książkę Edwarda Rudzkiego "Europejska porcelana osiemnastowieczna". Rozdział Wytwórnie w mniejszych państwach niemieckichdaje obraz tego, dlaczego w Bawarii działały tak liczne manufaktury a później wytwórnie porcelany.  " Osiemnastowieczne Niemcy składały się z dwóch mocarstw: austriackiej monarchii Habsburgów oraz Prus, kilku państw średnich rozmiarów i wielkiej ilości księstw małych. Według popularnej anegdoty niektórzy władcy musieli uważać, aby w czasie spacerów nie przekroczyć nieopatrznie granicy. Książąt tych często cechowała pycha zupełnie nieproporcjonalna do rozmiaru posiadanego terytorium. Już Fryderyk II żartował, że każdy z nich na wzór Ludwika XV chciał "mieć swoje metresy, swój Wersal i swoje wojsko". Można to uzupełnić dodając, że każdy chciał mieć także własną wytwórnie porcelany, gdyż jak to sformułował jeden z książąt - Karol Eugeniusz wirtemberski - porcelana stała się niezbędnym warunkiem blasku i wspaniałoś…

Giesche. Serwis z historią Opatówka w tle.

Ten serwis ma prawie 90 letnią historię i myli się ktoś, kto myśli, że rzeczy nie mówią.
Opowiadają historie nieprawdopodobne, nasze, ojczyste, historyczne, są świadectwami minionych czasów i ludzi. Rodzin i epok. To cud, że przetrwał, bo historia obeszła się bardzo tragicznie z moją rodziną
Ludzie nie przetrwali, rzeczy pozostały, choć też blisko im było do zagłady, ponieważ ich właściciele byli wysiedlani, uciekali przed niebezpieczeństwem, rzeczy były ostatnimi, o które się troszczyli.
Dostałam go niedawno od mojej chrzestnej. A ona miała go po mamie - Helenie.
Helena w dniu wybuchu wojny była młodą mężatką. Na świecie było już dwoje dzieci: Tereska [moja chrzestna] i synek Leszek. Mąż Heleny Zygmunt Gadzinowski był sekretarzem gminy Lisków, tej, w której proboszczem był słynny ksiądz Bliziński.

Sweter na drutach szary reglan piórkowy bezszwowy

Po kilku dekadach przerwy wracam do drutów. Nie wiem czy na długo, bo z czasem i cierpliwością zawsze na bakier. Ale tyle inspiracji w necie, że mnie "ruszyło". No i sklepów internetowych z wełnami różnej maści, w pięknym gatunku nie brakuje. Zresztą same zobaczcie, chyba następna kupię tutaj i będzie to malabrigo.
Wiec wyruszyłam w wirtualną podróż w poszukiwaniu inspiracji i podziwiałam wiecznie modne arany i cała masę innych ciekawych wzorów.
Same zobaczcie: