Przejdź do głównej zawartości

Angielska porcelana różowa / czerwona



ANGIELSKI FAJANS
TRANSFEROWY
Przed paroma miesiącami pisałam, że zachwyciłam się angielską porcelaną i godzinami mogę podziwiać bogactwo odwzorowanych na niej scenek. 




Zamierzałam kompletować tę z zielonym motywem, ale jak na złość nic nie wpadało mi w ręce.
Zaczął się urlop, podróże i trafiłam na targ staroci do Zakopanego a tam bogactwo ! Niestety niekompletne, ale mnie to nie przeszkadzało.                                  
 I tak nie mogę zdecydować się na jeden konkretny motyw :) Są wiejskie sceny i stare zamki, polowanie, konie i jeźdźcy, fiordy Szkocji.
Na portalach handlowych są stale wystawiane niedobitki z ogromnych niegdyś kompletów choćby Wedgwooda.  Wiele osób przywozi porcelanę z Anglii.
Od tego czasu znacznie wzbogaciłam kolekcje i napisałam o niej kilkadziesiąt postów . I tu.
Staffordshire

W Polsce ceramika stołowa Wedgwooda pojawiała się w książęcych pałacach Radziwiłłów, Sanguszków i Jabłonowskich. Po drugiej wojnie światowej nowe technologie produkcji i techniki dekoracyjne spowodowały, że wyroby dostępne dotąd dla uprzywilejowanych, stały się osiągalne dla przeciętnych konsumentów. 
Spotkałam artykuły z 2009 r. o postawieniu tej starej angielskiej firmy z tradycjami w stan upadłości, a później o próbach jej odrodzenia z pomocą 34 mln. £. Może dlatego, że klientów ubywa? że to nienowoczesne, nastąpiła zmiana mody i upodobań ? Dziś raczej zabawnie byłoby podawać gotowe zupki na tradycyjnej porcelanie.
Firma odrodziła się w Barlaston na południe od Stoke-on-Trent w hrabstwie Staffordshire a tu jej strona firmowa:



Jednak miło popatrzeć sobie na te cacuszka, od czasu do czasu napić się z nich kawy. 


Konfiturówki Wedgwood
mlecznik, scenka jeździecka, Myotts Country Life


A tu coś w podobnym stylu-Villeroy&Boch



Jeśli niektórym z nas wydaje się, że nasze zbieractwo przybiera niebezpieczną postać, to odwiedźcie tego bloga :


z bloga http://www.nancysdailydish.blogspot.com/
Lub obejrzyjcie ten film:
https://blog.etsy.com/en/2012/collecting-english-transferware-one-womans-story/

I jeszcze tylko to:



Polecam inne moje posty o angielskiej porcelanie




Komentarze

  1. Piękna porlcelanowe zestawy.marzy mi się chociaż taki jeden może kiedyś;)

    OdpowiedzUsuń
  2. my kobiety mamy swoje przyjemności:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Też uwielbiam i zbieram tę porcelanę :-) Ściskam :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne egzemplarze, także te małe talerzyki z zawodami. Najbardziej podobają mi się właśnie te rzadsze. Co do cen porcelany transferowej, to czasem można upolować okazje - także mi się to zdarzało. Potem czasem muszę coś doszukać do kompletu, ale szukanie też jest fajne.
    Na swoim blogu nie pokazywałam jeszcze wszystkich różowych zdobyczy, ale jak tylko będzie chwilka czasu z pewnością nadrobię. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam angielską porcelanę. Postawiłam na tą z niebieskim wzorem. Uśmiechnęłam się po przeczytaniu "godzinami mogę podziwiać bogactwo odwzorowanych na niej scenek" - skąd ja to znam :)
    Pozdrawiam serdecznie!
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem w fazie maniakalnej - wgapiam się w nie codziennie:)

      Usuń
  6. Uwielbiam tą porcelanę,a tak mało o niej wiem Kwiatowa możesz mi napisać,czy obecnie jeszcze jest w produkcji ten wzór,jeżeli nie to kiedy zaprzestano jego produkcji
    pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiele manufaktur nadal działa. Jednak wzory ewoluują i te najstarsze to już tylko na aukcjach, niemniej są wzory produkowane nadal http://www.spode.co.uk/spode-blue-italian-16-piece-set-made-in-england.html. Polecam tez artykul na blogu https://dompodsosnami.wordpress.com/tag/stoke-on-trent/. A tutaj wlasnie do nabycia na ebay'u http://www.ebay.co.uk/itm/Johnson-Brothers-Woodland-Turkey-13-5-OVAL-SERVING-PLATTER-PLATE-/201482353460?hash=item2ee948bb34:g:rUMAAOSwp5JWaba4. Pozdrawiam i życzę udanego polowanie na indyki:)

      Usuń
  7. Bardzo Ci dziękuję za odpowiedź Kwiatowa,ostatnio udało mi się kupić czerwoną porcelanę,na pchlim targu,nie poluję na komplety,więc mam ułatwione zadanie.Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też nie mam kompletów, ale wszystko utrzymane w jednym stylu i wszystko do siebie pasuje, a wrażenie robi imponujące :) pozdrawiam !!!

      Usuń
  8. Faktycznie można się uzależnić od patrzenia na to:)Śliczne

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękny zestaw, bardzo szczegółowo zdobiony.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Porcelana Bavaria

Porcelana Bavaria

Czytam właśnie książkę Edwarda Rudzkiego "Europejska porcelana osiemnastowieczna". Rozdział Wytwórnie w mniejszych państwach niemieckichdaje obraz tego, dlaczego w Bawarii działały tak liczne manufaktury a później wytwórnie porcelany.  " Osiemnastowieczne Niemcy składały się z dwóch mocarstw: austriackiej monarchii Habsburgów oraz Prus, kilku państw średnich rozmiarów i wielkiej ilości księstw małych. Według popularnej anegdoty niektórzy władcy musieli uważać, aby w czasie spacerów nie przekroczyć nieopatrznie granicy. Książąt tych często cechowała pycha zupełnie nieproporcjonalna do rozmiaru posiadanego terytorium. Już Fryderyk II żartował, że każdy z nich na wzór Ludwika XV chciał "mieć swoje metresy, swój Wersal i swoje wojsko". Można to uzupełnić dodając, że każdy chciał mieć także własną wytwórnie porcelany, gdyż jak to sformułował jeden z książąt - Karol Eugeniusz wirtemberski - porcelana stała się niezbędnym warunkiem blasku i wspaniałoś…

Giesche. Serwis z historią Opatówka w tle.

Ten serwis ma prawie 90 letnią historię i myli się ktoś, kto myśli, że rzeczy nie mówią.
Opowiadają historie nieprawdopodobne, nasze, ojczyste, historyczne, są świadectwami minionych czasów i ludzi. Rodzin i epok. To cud, że przetrwał, bo historia obeszła się bardzo tragicznie z moją rodziną
Ludzie nie przetrwali, rzeczy pozostały, choć też blisko im było do zagłady, ponieważ ich właściciele byli wysiedlani, uciekali przed niebezpieczeństwem, rzeczy były ostatnimi, o które się troszczyli.
Dostałam go niedawno od mojej chrzestnej. A ona miała go po mamie - Helenie.
Helena w dniu wybuchu wojny była młodą mężatką. Na świecie było już dwoje dzieci: Tereska [moja chrzestna] i synek Leszek. Mąż Heleny Zygmunt Gadzinowski był sekretarzem gminy Lisków, tej, w której proboszczem był słynny ksiądz Bliziński.

Sweter na drutach szary reglan piórkowy bezszwowy

Po kilku dekadach przerwy wracam do drutów. Nie wiem czy na długo, bo z czasem i cierpliwością zawsze na bakier. Ale tyle inspiracji w necie, że mnie "ruszyło". No i sklepów internetowych z wełnami różnej maści, w pięknym gatunku nie brakuje. Zresztą same zobaczcie, chyba następna kupię tutaj i będzie to malabrigo.
Wiec wyruszyłam w wirtualną podróż w poszukiwaniu inspiracji i podziwiałam wiecznie modne arany i cała masę innych ciekawych wzorów.
Same zobaczcie: