Przejdź do głównej zawartości

Royal Tudor Ware porcelana angielska


"Miej na co dzień fajans, na dnie uroczyste-porcelanę białą, gładką, ze złoconymi brzegami" zalecała K. Nakwaska w 1861r.  - Ze wspomnień, "Kronika Rodzinna".

A o moich "skorupach" ciąg dalszy - talerze obiadowe płytkie  Royal Tudor Ware. Talerze zdobione są rzadko obecnie stosowaną metodą podszkliwną, co zapewnia zdobieniom wyjątkową trwałość i odporność na ścieranie.

Przedstawiają urokliwą scenkę przydrożnego zajazdu, ileż tam pracy, ruchu, uwijania się !



angielska porcelana transferowa




Skoro zastawa gotowa, to teraz można napełnić talerze i gościć się:)

Wpadł mi w ręce zabawny opis polskiej gościnności XIX - wiecznej: Odjazd gości przyrównać można do dramatu, do nieszczęścia nawiedzającego dom. Toteż zatrzymywano ich choćby i przemocą. Uciekano się do zdejmowania kół od pojazdów lub - co prostsze - tak upijano stangretów, że nie mogli powozić. Gdy i to zawodziło, zdarzało się, że pani domu wraz z córkami klękała przed odjeżdżającym, by go uprosić o pozostanie.  Prawda, że i gościom nieraz niezbyt się spieszyło z odjazdem, zwłaszcza gdy dwór słynął z dobrej kuchni. Wtedy sceny rozstania były długie: najpierw podawano pożegnalne śniadanie, które przemieniało się po paru godzinach w obiad, pod wieczór zaś nie warto było już wybierać się w drogę. Nazajutrz scena powtarzała się od początku.  W wyjątkowo gościnnym i powszechnie lubianym domu Aleksandra i Henrietty Błędowskich pewnego razu gość postanowił sam siebie w końcu zmusić do wyjazdu. Wysłał więc o świcie w drogę tabor podróżny z pościelą, kuframi i służbą w przekonaniu, że to przecież zmobilizuje go do dalszej podróży. A i tak żegnał się jeszcze przez parę dni, mimo, że musiał sypiać na sianie i obywać bez kamerdynera..."



Roayl Tudor Ware


Zerknijcie jeszcze tu. Jak się można nie zakochać w transferowej? Zdjęcie z bloga themainehouse.blogspot.com


A tutaj prawdziwa kolekcjonerka porcelany transferowej opowiada o swojej kolekcji




Komentarze

  1. Zabawna historia, a porcelana piękna, uwielbiam właśnie angielską:) Mam komplet też w scenki, tylko zieloną:) Buziaki Aga

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Porcelana Bavaria

Porcelana Bavaria

Czytam właśnie książkę Edwarda Rudzkiego "Europejska porcelana osiemnastowieczna". Rozdział Wytwórnie w mniejszych państwach niemieckichdaje obraz tego, dlaczego w Bawarii działały tak liczne manufaktury a później wytwórnie porcelany.  " Osiemnastowieczne Niemcy składały się z dwóch mocarstw: austriackiej monarchii Habsburgów oraz Prus, kilku państw średnich rozmiarów i wielkiej ilości księstw małych. Według popularnej anegdoty niektórzy władcy musieli uważać, aby w czasie spacerów nie przekroczyć nieopatrznie granicy. Książąt tych często cechowała pycha zupełnie nieproporcjonalna do rozmiaru posiadanego terytorium. Już Fryderyk II żartował, że każdy z nich na wzór Ludwika XV chciał "mieć swoje metresy, swój Wersal i swoje wojsko". Można to uzupełnić dodając, że każdy chciał mieć także własną wytwórnie porcelany, gdyż jak to sformułował jeden z książąt - Karol Eugeniusz wirtemberski - porcelana stała się niezbędnym warunkiem blasku i wspaniałoś…

Giesche. Serwis z historią Opatówka w tle.

Ten serwis ma prawie 90 letnią historię i myli się ktoś, kto myśli, że rzeczy nie mówią.
Opowiadają historie nieprawdopodobne, nasze, ojczyste, historyczne, są świadectwami minionych czasów i ludzi. Rodzin i epok. To cud, że przetrwał, bo historia obeszła się bardzo tragicznie z moją rodziną
Ludzie nie przetrwali, rzeczy pozostały, choć też blisko im było do zagłady, ponieważ ich właściciele byli wysiedlani, uciekali przed niebezpieczeństwem, rzeczy były ostatnimi, o które się troszczyli.
Dostałam go niedawno od mojej chrzestnej. A ona miała go po mamie - Helenie.
Helena w dniu wybuchu wojny była młodą mężatką. Na świecie było już dwoje dzieci: Tereska [moja chrzestna] i synek Leszek. Mąż Heleny Zygmunt Gadzinowski był sekretarzem gminy Lisków, tej, w której proboszczem był słynny ksiądz Bliziński.

Sweter na drutach szary reglan piórkowy bezszwowy

Po kilku dekadach przerwy wracam do drutów. Nie wiem czy na długo, bo z czasem i cierpliwością zawsze na bakier. Ale tyle inspiracji w necie, że mnie "ruszyło". No i sklepów internetowych z wełnami różnej maści, w pięknym gatunku nie brakuje. Zresztą same zobaczcie, chyba następna kupię tutaj i będzie to malabrigo.
Wiec wyruszyłam w wirtualną podróż w poszukiwaniu inspiracji i podziwiałam wiecznie modne arany i cała masę innych ciekawych wzorów.
Same zobaczcie: