Przejdź do głównej zawartości

Rodzinne wspomnienia - Obrus mereżkowy XIX w.

Obrus prababci Józefy


Opatówek, Kamienica pradziadków Szalińskich. W dobudowanym domu po prawej stronie kamienicy-restauracja

 Interesuje mnie kultura materialna XIX wieku. A skąd czerpałam inspirację? Przede wszystkim z historii mojej rodziny. O mojej prababci Józefie pisałam już tutaj. 
Po śmierci pierwszego męża ponownie wyszła za mąż i wraz z drugim mężem prowadziła restaurację  w ich kamienicy w Opatówku. I zapewne po tamtych czasach pozostałoby wiele pamiątek gdyby nie fakt, że w restaurację prowadzoną przez moich pradziadków w wielkopolskim miasteczku trafił niemiecki pocisk i zakończył żywot tych pamiątek w 1945r.
Pozostało kilka drobiazgów będących świadectwem tamtych czasów, m.in obrus po mojej przedwojennej prababci. Być może sama go wyhaftowała ponieważ "roboty kobiece" szły w parze z wielkimi uzdolnieniami manualnymi kobiet w mojej rodzinie. Ale może kupiła go, nie wiem. W każdym bądź razie  ciarki przechodzą mnie na myśl, ile czasu należało spędzić nad każdym milimetrem tego obrusu.
Przedmioty z historią są nośnikiem wiedzy o świecie, który przeminął, ale też i tym współczesnym, bo przecież motywy znane sprzed lat stale wracają do kultury i sztuki.  Trzeba znać swoje korzenie, być świadomym tradycji, z jakiej się wyrosło,


obrus mereżkowy

"Różnorakich przyborów do szycia musiało być w domu zawsze pod dostatkiem. Wybierano je w zawsze doskonale zaopatrzonych sklepikach (moja prababcia od strony dziadka prowadziła taki sklepik). Nici do haftu, kanwy, osnowy. W skład przyborów do szycia wchodziły jeszcze różnej grubości igły i szpilki, duże i małe nożyczki, a także kilka naparstków, od zwykłych blaszanych poczynając, aż po ozdobne, nieraz wręcz kosztowne, z porcelany, srebra czy nawet złota, często z denkiem z półszlachetnego kamienia. Srebrny naparstek był upominkiem, który otrzymywała od rodziców młoda panienka (...). Do robótek ręcznych służyły tamborki, czyli niewielkie kółka, na które naciągano tkaninę przeznaczoną do haftowania. W domu należało mieć nieprzebrane zapasy nici: mocnych, kręconych ręcznie, lnianych i konopnych (...)

Przybory do szycia przechowywano w specjalnych szkatułkach lub niewielkich stoliczkach do robótek, których podnoszony blacik ukrywał mnóstwo przegródek i szufladeczek. Podczas gdy stoliczek taki, a nawet i krosienka stały nie tylko w buduarku pani domu, ale często wręcz w salonie, to maszyna do szycia- ten wielki wynalazek drugiej połowy XIX wieku - nigdy nie miała wstępu do paradnych pokoi i od razu trafiła do garderoby. Jak wiele innych maszyna do szycia była gwałtownie zwalczana przez lekarzy, którzy stawiali jej zarzut, "że wstrząsa systemem nerwowym i źle oddziaływa na cały organizm szyjącej". Naukę szycia ręcznego panienka zaczynała wcześnie. Pierwszą robotą była zwykle pończocha. Po ślubie pani domu dużo czasu poświęcała na ręczne roboty, poczynając przede wszystkim od obszywania własnych dzieci. Było w zwyczaju, że przyszła matka przygotowywała własnoręcznie wyprawkę dla niemowlęcia, zużywając na nią swoją wyprawna bieliznę. Ówczesny przesąd głosił, że dziecko dobrze się chowa w kaftaniku uszytym z matczynej bielizny"
W początkach XIX wieku dobre wychowanie nakazywało odłożenie robótki, gdy w progi zawitał gość. Rychło jednak zaczęto przyjmować, że właśnie przy gościach robiono najpiękniejsze, najwytworniejsze robótki. Bardziej przedsiębiorcze panie domu domagały się nieraz od wizytujących je kobiet, aby dopomagały im w pracy. Księżna Wuertemberska cały dzień przy krosnach przepędzała, a każdy, co do niej przyszedł z wizytą musiał jej kilkanaście igieł nawlec i w krosna wpiąć"E.Kowecka "W salonie i w kuchni" 
 
Zbliżają się długie jesienne wieczory. Może czas na nowe hobby?:)


Jak tam u was z robótkami dziewczyny ?



Komentarze

  1. Młoda panienka musiała umieć haftować i często robiła to przy gościach :) Ja też potrafię :) Żałuję, że nie mam takiej serwety babcinej, bardzo bym chciała.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że panienki wówczas też nie zawsze były grzeczne:-) ale przynajmniej haftować potrafiły.. I miały coś, czego nam brakuje-czas. Pozdrawiam

      Usuń
  2. Moja babcia opowiadała sporo o tym czego uczyła się jako panienka z dobrego domu. Sporo umiała jej córka (moja mama) i mnie przekazano takie umiejętności. Choć teraz nie mam tyle czasu co kiedyś, to lubię coś uszyć, dziergać czy upleść. Też darzę dużą estymą pamiątki rodzinne, szczególnie te najdrobniejsze i najdelikatniejsze, bo przecież najtrudniej było je zachować.
    Przepiękna serweta i doskonale wygląda z porcelaną jaka lubimy. ;)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Moje babcie mereżkowały, filletowały, toledziły, zwyczajnie krzyżykowały i płomieniście cieniowały "na wypukłym". Pełen zestaw szydelkowo - igielno-druciany + korona klockowa i kwiaty z jedwabiu. Większość babcinych robótek niestety trafił szlag, ale trochę uratowałam ( głównie po babci Wiktorii i po prababci Stasi, niestety mało co po babci Wandzi ). Sama czasem też coś tam "upitolę" ale te moje robótki to nijak się mają do babcinego poziomu technik robótkowych. Obrusu zwyczajnie zazdraszczam!:-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jako dziecko przyglądałam się tym pracom i nauczyłam się trochę przez "podglądanie", ale najbardziej zazdroszczę tego przeciekającego przez palce czasu, rozmów, serdecznej więzi tych kobiet, kuzynek, sąsiadek znajomych... jak umiały sobie umilić wieczory. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękny obrus. mam takie (trochę młodsze) w szufladzie, wyjmuję tylko od wielkiego dzwonu. Umiem dużo, ale szydełko i haft to nie moja bajka. Po prostu boje się o oczy i reumatyzm, dlatego wybieram inne zajęcia.
    Serdecznie pozdrawiam.:)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Porcelana Bavaria

Porcelana Bavaria

Czytam właśnie książkę Edwarda Rudzkiego "Europejska porcelana osiemnastowieczna". Rozdział Wytwórnie w mniejszych państwach niemieckichdaje obraz tego, dlaczego w Bawarii działały tak liczne manufaktury a później wytwórnie porcelany.  " Osiemnastowieczne Niemcy składały się z dwóch mocarstw: austriackiej monarchii Habsburgów oraz Prus, kilku państw średnich rozmiarów i wielkiej ilości księstw małych. Według popularnej anegdoty niektórzy władcy musieli uważać, aby w czasie spacerów nie przekroczyć nieopatrznie granicy. Książąt tych często cechowała pycha zupełnie nieproporcjonalna do rozmiaru posiadanego terytorium. Już Fryderyk II żartował, że każdy z nich na wzór Ludwika XV chciał "mieć swoje metresy, swój Wersal i swoje wojsko". Można to uzupełnić dodając, że każdy chciał mieć także własną wytwórnie porcelany, gdyż jak to sformułował jeden z książąt - Karol Eugeniusz wirtemberski - porcelana stała się niezbędnym warunkiem blasku i wspaniałoś…

Giesche. Serwis z historią Opatówka w tle.

Ten serwis ma prawie 90 letnią historię i myli się ktoś, kto myśli, że rzeczy nie mówią.
Opowiadają historie nieprawdopodobne, nasze, ojczyste, historyczne, są świadectwami minionych czasów i ludzi. Rodzin i epok. To cud, że przetrwał, bo historia obeszła się bardzo tragicznie z moją rodziną
Ludzie nie przetrwali, rzeczy pozostały, choć też blisko im było do zagłady, ponieważ ich właściciele byli wysiedlani, uciekali przed niebezpieczeństwem, rzeczy były ostatnimi, o które się troszczyli.
Dostałam go niedawno od mojej chrzestnej. A ona miała go po mamie - Helenie.
Helena w dniu wybuchu wojny była młodą mężatką. Na świecie było już dwoje dzieci: Tereska [moja chrzestna] i synek Leszek. Mąż Heleny Zygmunt Gadzinowski był sekretarzem gminy Lisków, tej, w której proboszczem był słynny ksiądz Bliziński.

Sweter na drutach szary reglan piórkowy bezszwowy

Po kilku dekadach przerwy wracam do drutów. Nie wiem czy na długo, bo z czasem i cierpliwością zawsze na bakier. Ale tyle inspiracji w necie, że mnie "ruszyło". No i sklepów internetowych z wełnami różnej maści, w pięknym gatunku nie brakuje. Zresztą same zobaczcie, chyba następna kupię tutaj i będzie to malabrigo.
Wiec wyruszyłam w wirtualną podróż w poszukiwaniu inspiracji i podziwiałam wiecznie modne arany i cała masę innych ciekawych wzorów.
Same zobaczcie: