Przejdź do głównej zawartości

Candy



Witam serdecznie wszystkich zaglądających na mojego bloga.
Od roku bawię się pisaniem bloga, dlaczego to robię wyjaśniam w tym poście 
Na blogu snuję rodzinne wspomnienia lub dzielę się  moimi hobby. A ponieważ przez rok towarzyszyli mi moi internetowi czytelnicy to postanowiłam wzorem innych piszących urządzić candy - rozdawajkę
Postanowiłam Wam podarować mojego psa, o którym pisałam tutaj.  
Ha ha, to oczywiście żart.
Długo zastanawiałam się co to może być i postanowiłam podarować jednej z Was coś z mojej kolekcji.

To pierwsza rzecz jaką nabyłam z serii angielskiej porcelany transferowej.
Ten talerz sprawił, że odkryłam moje najnowsze hobby- kompletowanie angielskich "skorupek", o czym pisałam tutaj
Chciałabym, aby stał się początkiem Waszej kolekcji, że i  Wam sprawi tyle radości, co mnie
Talerz prezentowałam szerzej w tym poście.

Co trzeba zrobić, aby wylosować CANDY?
  1. pozostawić komentarz i wyrazić chęć przystąpienia do zabawy
  2. dodać blog do obserwowanych lub umieścić ikonę candy na swoim blogu
Nie musisz mieć własnego bloga, aby wziąć udział w zabawie,wystarczy e-mail

Zabawę zakończę 15 grudnia, aby talerz dotarł do wylosowanej osoby przed Świętami
Patera Staffordshire



Może Wy też zakochacie się w tych scenkach?
Kto się bawi?

Na dobry humor trochę fajnej muzyki

Komentarze

  1. Może i mi się trafi pierwsza,angielska rzecz porcelany i się zakocham:)
    Oczywiście zglaszam się do Twojego Candy i gratuluje rocznicy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serdecznie zapraszam, kto nie ryzykuje, tan nie wygrywa:)

      Usuń
  2. Wszystkiego najlepszego z okazji roczku życzę. Co prawda zielonej zastawy nie zbieram, ale trzeba się wspierać, banerek już mam. Pozdrawiam.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa,pozdrawiam Cię serdecznie.

      Usuń
  3. Chętnie przyłączam się do zabawy, choć moja miłość do tej porcelany trwa już długo. Zielonego koloru jednak w moim zbiorze jeszcze brakuje, może to przyczynek do c.d.n. :)
    Pozdrawiam serdecznie i życzę miłej zabawy

    OdpowiedzUsuń
  4. Wszystkiego najlepszego z okazji rocznicy :))) Kolejnych lat w blogowym szczęściu i zdrowiu życzę. Prezent przepiękny i na pewno upiększy każdą kolekcję :))) Pozdrawiam :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Gratuluję roczku, teraz już szybciej kolejne rocznice będą Ci mijały :)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Dziękuję za wizytę u mnie, bo dzięki temu trafiłam do Ciebie.
    Gratuluję rocznicy i życzę kolejnych fajnych i inspirujących lat w blogosferze.
    Ponieważ uwielbiam kolor zielony, a także piękną porcelanę, dlatego zapisuję się na Candy. Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo serdecznie zapraszam do zabawy

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Porcelana Bavaria

Porcelana Bavaria

Czytam właśnie książkę Edwarda Rudzkiego "Europejska porcelana osiemnastowieczna". Rozdział Wytwórnie w mniejszych państwach niemieckichdaje obraz tego, dlaczego w Bawarii działały tak liczne manufaktury a później wytwórnie porcelany.  " Osiemnastowieczne Niemcy składały się z dwóch mocarstw: austriackiej monarchii Habsburgów oraz Prus, kilku państw średnich rozmiarów i wielkiej ilości księstw małych. Według popularnej anegdoty niektórzy władcy musieli uważać, aby w czasie spacerów nie przekroczyć nieopatrznie granicy. Książąt tych często cechowała pycha zupełnie nieproporcjonalna do rozmiaru posiadanego terytorium. Już Fryderyk II żartował, że każdy z nich na wzór Ludwika XV chciał "mieć swoje metresy, swój Wersal i swoje wojsko". Można to uzupełnić dodając, że każdy chciał mieć także własną wytwórnie porcelany, gdyż jak to sformułował jeden z książąt - Karol Eugeniusz wirtemberski - porcelana stała się niezbędnym warunkiem blasku i wspaniałoś…

Giesche. Serwis z historią Opatówka w tle.

Ten serwis ma prawie 90 letnią historię i myli się ktoś, kto myśli, że rzeczy nie mówią.
Opowiadają historie nieprawdopodobne, nasze, ojczyste, historyczne, są świadectwami minionych czasów i ludzi. Rodzin i epok. To cud, że przetrwał, bo historia obeszła się bardzo tragicznie z moją rodziną
Ludzie nie przetrwali, rzeczy pozostały, choć też blisko im było do zagłady, ponieważ ich właściciele byli wysiedlani, uciekali przed niebezpieczeństwem, rzeczy były ostatnimi, o które się troszczyli.
Dostałam go niedawno od mojej chrzestnej. A ona miała go po mamie - Helenie.
Helena w dniu wybuchu wojny była młodą mężatką. Na świecie było już dwoje dzieci: Tereska [moja chrzestna] i synek Leszek. Mąż Heleny Zygmunt Gadzinowski był sekretarzem gminy Lisków, tej, w której proboszczem był słynny ksiądz Bliziński.

Sweter na drutach szary reglan piórkowy bezszwowy

Po kilku dekadach przerwy wracam do drutów. Nie wiem czy na długo, bo z czasem i cierpliwością zawsze na bakier. Ale tyle inspiracji w necie, że mnie "ruszyło". No i sklepów internetowych z wełnami różnej maści, w pięknym gatunku nie brakuje. Zresztą same zobaczcie, chyba następna kupię tutaj i będzie to malabrigo.
Wiec wyruszyłam w wirtualną podróż w poszukiwaniu inspiracji i podziwiałam wiecznie modne arany i cała masę innych ciekawych wzorów.
Same zobaczcie: