Przejdź do głównej zawartości

Kolorowe jarmarki... Wrocławski Jarmak Świąteczny

Bardzo lubię Wrocław. Każda okazja jest dobra, aby się tam wybrać, a tych nie brakuje.
I zbliża się kolejna- Świąteczny Jarmark. W tym roku Jarmark zacznie się 20 listopada, a z jego szczegółami możecie zapoznać się tutaj.



Staram się odwiedzać jarmark co roku, to takie miłe poczuć się po trosze dzieckiem. Ładnie zaprojektowane kolorowe stragany, z dobrym jedzeniem i grzanym winem w pamiątkowych kubeczkach. Na jarmark przybywają tłumy wrocławian i turystów, wszędzie tłok i kolejki, jednak przyjemna, nastrojowa atmosfera wszystko rekompensuje. Przecież nigdzie nam się w tym dniu nie spieszy. To piękny jarmark, z ciekawą ofertą i mnóstwem pomysłów. Mnie najbardziej urzekły drewniane budki, będące ilustracjami dawnych bajek, z ruchomymi rzeźbionymi z drewna figurkami.

Największą atrakcją dla dzieci jest kolejka i słodycze.

I w tym roku nie ominę tego wydarzenia, chociaż planuję też zwiedzić jarmarki w Berlinie. Zdecydowałam się na zorganizowana wycieczkę z biurem podróży, choć Berlin znam dobrze, bo przez pewien czas tam studiowałam.W Berlinie kilkanaście z większych jarmarków czynnych jest codziennie. W  weekendy ich liczba waha się od 80 do nawet 100. Są jarmarki romantyczne, historyczne, nostalgiczne, ekologiczne.

Nie byłabym sobą, gdybym we Wrocławiu nie zerknęła na porcelanę i ceramikę i nie odwiedziła kilku sklepów wnętrzarskich. Moje oko dostrzegło tam kilka fajnych rzeczy:)



Wybierzcie się koniecznie, co roku jest więcej atrakcji ! Życzę udanej niedzieli.



Komentarze

  1. Bardzo lubię jarmarki, mają swój niepowtarzalny klimat :)))

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Porcelana Bavaria

Porcelana Bavaria

Czytam właśnie książkę Edwarda Rudzkiego "Europejska porcelana osiemnastowieczna". Rozdział Wytwórnie w mniejszych państwach niemieckichdaje obraz tego, dlaczego w Bawarii działały tak liczne manufaktury a później wytwórnie porcelany.  " Osiemnastowieczne Niemcy składały się z dwóch mocarstw: austriackiej monarchii Habsburgów oraz Prus, kilku państw średnich rozmiarów i wielkiej ilości księstw małych. Według popularnej anegdoty niektórzy władcy musieli uważać, aby w czasie spacerów nie przekroczyć nieopatrznie granicy. Książąt tych często cechowała pycha zupełnie nieproporcjonalna do rozmiaru posiadanego terytorium. Już Fryderyk II żartował, że każdy z nich na wzór Ludwika XV chciał "mieć swoje metresy, swój Wersal i swoje wojsko". Można to uzupełnić dodając, że każdy chciał mieć także własną wytwórnie porcelany, gdyż jak to sformułował jeden z książąt - Karol Eugeniusz wirtemberski - porcelana stała się niezbędnym warunkiem blasku i wspaniałoś…

Giesche. Serwis z historią Opatówka w tle.

Ten serwis ma prawie 90 letnią historię i myli się ktoś, kto myśli, że rzeczy nie mówią.
Opowiadają historie nieprawdopodobne, nasze, ojczyste, historyczne, są świadectwami minionych czasów i ludzi. Rodzin i epok. To cud, że przetrwał, bo historia obeszła się bardzo tragicznie z moją rodziną
Ludzie nie przetrwali, rzeczy pozostały, choć też blisko im było do zagłady, ponieważ ich właściciele byli wysiedlani, uciekali przed niebezpieczeństwem, rzeczy były ostatnimi, o które się troszczyli.
Dostałam go niedawno od mojej chrzestnej. A ona miała go po mamie - Helenie.
Helena w dniu wybuchu wojny była młodą mężatką. Na świecie było już dwoje dzieci: Tereska [moja chrzestna] i synek Leszek. Mąż Heleny Zygmunt Gadzinowski był sekretarzem gminy Lisków, tej, w której proboszczem był słynny ksiądz Bliziński.

Sweter na drutach szary reglan piórkowy bezszwowy

Po kilku dekadach przerwy wracam do drutów. Nie wiem czy na długo, bo z czasem i cierpliwością zawsze na bakier. Ale tyle inspiracji w necie, że mnie "ruszyło". No i sklepów internetowych z wełnami różnej maści, w pięknym gatunku nie brakuje. Zresztą same zobaczcie, chyba następna kupię tutaj i będzie to malabrigo.
Wiec wyruszyłam w wirtualną podróż w poszukiwaniu inspiracji i podziwiałam wiecznie modne arany i cała masę innych ciekawych wzorów.
Same zobaczcie: