Przejdź do głównej zawartości

Rogalowe szaleństwo listopadowe

11 listopada to tradycyjnie w poznańskim szaleństwo cukiernicze.
I ja nie mogłam oprzeć się smakowi rogala świętomarcińskiego. Niestety nie piekłam sama, ale od czego są cukiernie. Po odstaniu kilkunastu minut i ja stałam się posiadaczką rogali ( i nie tylko) hihihi.

rogal świętomarciński


Historia rogala sięga czasów pogańskich, gdy podczas jesiennego święta składano bogom ofiary z wołów lub w zastępstwie – z ciasta zwijanego w wole rogi. Już rozumiecie skąd ten kształt? :)
Kościół przejął ten zwyczaj, łącząc go z postacią św. Marcina. 

angielskie scenki
angielska porcelana transferowa

Jeden rogal ok. 200 gramowy ma prawie 1000 kcal, ale tradycje są po to, aby je pielęgnować.Ha ha. 
Tajemnica jego pyszności tkwi chyba w białym maku. Oryginalne rogale są certyfikowane. 

Nie uwierzycie - w Poznaniu znajduje się http://rogalowemuzeum.pl/
 Życzę Wam smacznego !


Komentarze

  1. Przyjemnie nawet tylko popatrzeć na fotki! Ech, podżarłabym........

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo szybko ubywa dekoracji z tego zdjęcia :) A ptysie są gruszkowe....

    OdpowiedzUsuń
  3. Odpowiedzi
    1. Już całkiem zepsułam dekorację, hihi...

      Usuń
  4. Ilekroć jestem w Poznaniu, zawsze 1000 sobie funduję, a wracam do domu z zapasem rogali. Byłam w Poznaniu 11 listopada, ucztowałem i gęsinę jadłam, pyszne święto.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, koleżanka zdała mi relację z imienin ulicy Świętego Marcina, podobno są korowody, koncerty, pokazy, fajna zabawa

      Usuń
  5. Witaj - szkoda, że nie wiedziałam nic o tym święcie - moja córa jest w Poznaniu i może przywiezie rogale - albo skorzystam z przepisu - smakowicie wyglądają na zdjęciu - pozdrawiam Doniu serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  6. Jakże się cieszę z odwiedzin, rogale zamów koniecznie, ich smak uzależnia:) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Porcelana Bavaria

Porcelana Bavaria

Czytam właśnie książkę Edwarda Rudzkiego "Europejska porcelana osiemnastowieczna". Rozdział Wytwórnie w mniejszych państwach niemieckichdaje obraz tego, dlaczego w Bawarii działały tak liczne manufaktury a później wytwórnie porcelany.  " Osiemnastowieczne Niemcy składały się z dwóch mocarstw: austriackiej monarchii Habsburgów oraz Prus, kilku państw średnich rozmiarów i wielkiej ilości księstw małych. Według popularnej anegdoty niektórzy władcy musieli uważać, aby w czasie spacerów nie przekroczyć nieopatrznie granicy. Książąt tych często cechowała pycha zupełnie nieproporcjonalna do rozmiaru posiadanego terytorium. Już Fryderyk II żartował, że każdy z nich na wzór Ludwika XV chciał "mieć swoje metresy, swój Wersal i swoje wojsko". Można to uzupełnić dodając, że każdy chciał mieć także własną wytwórnie porcelany, gdyż jak to sformułował jeden z książąt - Karol Eugeniusz wirtemberski - porcelana stała się niezbędnym warunkiem blasku i wspaniałoś…

Giesche. Serwis z historią Opatówka w tle.

Ten serwis ma prawie 90 letnią historię i myli się ktoś, kto myśli, że rzeczy nie mówią.
Opowiadają historie nieprawdopodobne, nasze, ojczyste, historyczne, są świadectwami minionych czasów i ludzi. Rodzin i epok. To cud, że przetrwał, bo historia obeszła się bardzo tragicznie z moją rodziną
Ludzie nie przetrwali, rzeczy pozostały, choć też blisko im było do zagłady, ponieważ ich właściciele byli wysiedlani, uciekali przed niebezpieczeństwem, rzeczy były ostatnimi, o które się troszczyli.
Dostałam go niedawno od mojej chrzestnej. A ona miała go po mamie - Helenie.
Helena w dniu wybuchu wojny była młodą mężatką. Na świecie było już dwoje dzieci: Tereska [moja chrzestna] i synek Leszek. Mąż Heleny Zygmunt Gadzinowski był sekretarzem gminy Lisków, tej, w której proboszczem był słynny ksiądz Bliziński.

Sweter na drutach szary reglan piórkowy bezszwowy

Po kilku dekadach przerwy wracam do drutów. Nie wiem czy na długo, bo z czasem i cierpliwością zawsze na bakier. Ale tyle inspiracji w necie, że mnie "ruszyło". No i sklepów internetowych z wełnami różnej maści, w pięknym gatunku nie brakuje. Zresztą same zobaczcie, chyba następna kupię tutaj i będzie to malabrigo.
Wiec wyruszyłam w wirtualną podróż w poszukiwaniu inspiracji i podziwiałam wiecznie modne arany i cała masę innych ciekawych wzorów.
Same zobaczcie: