Przejdź do głównej zawartości

Szydełkowanie

Włóczkowe pasje

Mam takie oto skarby :


Co będzie robione? Zacznę od tego. Dziewczyna z tego bloga kombinuje piękne rzeczy. Cudna narzutka.
Chciałabym zrobić poduszki takie do ogrodu. Kolory będą soczyste.
Albo takie:)
Półprodukt już gotowy

A tak wygląda gotowa poduszka


 Jakieś wzory wybiorę ze strony www.stylowi.pl . Są oszałamiające.
W życiu zrobiłam już wiele rzeczy na drutach, na szydełku mniej. Kilkadziesiąt swetrów, kilka sukienek. Później na wiele lat odstawiłam to hobby, ponieważ mi się znudziło i nie było takiej potrzeby. Robię intuicyjnie, nie kierując się gotowymi schematami, wzory wymyślałam na poczekaniu, w trakcie robótki.
Dwa lata temu zrobiłam ostatni sweterek. Niestety dzisiaj światło beznadziejne i kolor wyszedł inny, w rzeczywistości jest rudy.


Nikt mnie nie uczył robienia na drutach. Przypatrywałam się jak robiła to babcia. Nauczyłam sie patrząc i na własnych błędach:)
To były czasy, gdzie w sklepach były tylko puste półki, więc chcąc mieć coś fajnego trzeba było zastosować metodę zrób to sam:)
Wtedy wszystkie panie robiły coś na drutach, szydełku, spotykały się na takich "robótkach" i wymieniały pomysłami. 
Ech to były czasy !
A Wy? Robicie?



 

Komentarze

  1. Agatko nic nie doszło. Napisz proszę do mnie na adres sirtaki@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  2. Meila właśnie wysłałam;) mam nadzieje że doszedł;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetne kolory :-)
    Ja niestety nie potrafię robić na drutach mam nadzieję że kiedyś mi się to uda.
    Pozdrawiam i zapraszam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Potrzeba trochę wolnego czasu i dużo dobrych chęci. Niemniej jest to zajęcie dla cierpliwych:) Serdecznie pozdrawiam

      Usuń
  4. Na drutach i szydełku kiedyś umiałam zrobić wszystko :) Przestałam, może kiedyś do tego wrócę.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przeszłam ten sam proces. Zima to dobry czas, żeby wrócić do szydełkowania:)

      Usuń
  5. Aktualnie robię koc na szydełku. Druty to nie moja bajka, chociaż szalik zrobię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piękne rzeczy robisz, już obejrzałam:)masz duża wprawę. Cudne śnieżynki !a poduszka-wyższa szkoła szydełkowania:)

      Usuń
  6. oj, zazdroszczę wszystkim, którzy potrafią robić na drutach i szydełku. Wspaniałe kolory zgromadziłaś, zwłaszcza podoba mi się zielony. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zazdroszczę umiejętności dziergania :)))
    Wesołych Świąt

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Porcelana Bavaria

Porcelana Bavaria

Czytam właśnie książkę Edwarda Rudzkiego "Europejska porcelana osiemnastowieczna". Rozdział Wytwórnie w mniejszych państwach niemieckichdaje obraz tego, dlaczego w Bawarii działały tak liczne manufaktury a później wytwórnie porcelany.  " Osiemnastowieczne Niemcy składały się z dwóch mocarstw: austriackiej monarchii Habsburgów oraz Prus, kilku państw średnich rozmiarów i wielkiej ilości księstw małych. Według popularnej anegdoty niektórzy władcy musieli uważać, aby w czasie spacerów nie przekroczyć nieopatrznie granicy. Książąt tych często cechowała pycha zupełnie nieproporcjonalna do rozmiaru posiadanego terytorium. Już Fryderyk II żartował, że każdy z nich na wzór Ludwika XV chciał "mieć swoje metresy, swój Wersal i swoje wojsko". Można to uzupełnić dodając, że każdy chciał mieć także własną wytwórnie porcelany, gdyż jak to sformułował jeden z książąt - Karol Eugeniusz wirtemberski - porcelana stała się niezbędnym warunkiem blasku i wspaniałoś…

Giesche. Serwis z historią Opatówka w tle.

Ten serwis ma prawie 90 letnią historię i myli się ktoś, kto myśli, że rzeczy nie mówią.
Opowiadają historie nieprawdopodobne, nasze, ojczyste, historyczne, są świadectwami minionych czasów i ludzi. Rodzin i epok. To cud, że przetrwał, bo historia obeszła się bardzo tragicznie z moją rodziną
Ludzie nie przetrwali, rzeczy pozostały, choć też blisko im było do zagłady, ponieważ ich właściciele byli wysiedlani, uciekali przed niebezpieczeństwem, rzeczy były ostatnimi, o które się troszczyli.
Dostałam go niedawno od mojej chrzestnej. A ona miała go po mamie - Helenie.
Helena w dniu wybuchu wojny była młodą mężatką. Na świecie było już dwoje dzieci: Tereska [moja chrzestna] i synek Leszek. Mąż Heleny Zygmunt Gadzinowski był sekretarzem gminy Lisków, tej, w której proboszczem był słynny ksiądz Bliziński.

Sweter na drutach szary reglan piórkowy bezszwowy

Po kilku dekadach przerwy wracam do drutów. Nie wiem czy na długo, bo z czasem i cierpliwością zawsze na bakier. Ale tyle inspiracji w necie, że mnie "ruszyło". No i sklepów internetowych z wełnami różnej maści, w pięknym gatunku nie brakuje. Zresztą same zobaczcie, chyba następna kupię tutaj i będzie to malabrigo.
Wiec wyruszyłam w wirtualną podróż w poszukiwaniu inspiracji i podziwiałam wiecznie modne arany i cała masę innych ciekawych wzorów.
Same zobaczcie: