czwartek, 26 lutego 2015

Co warto zobaczyć w Krakowie? Kraków subiektywnie

Lubię duże miasta... mają energię dziesiątek pokoleń ludzi, którzy tworzyli historię tych miejsc... w Krakowie każda uliczka szepcze swoją opowieść, warto się czasem zatrzymać i posłuchać. Z każdym pobytem odkrywam coś nowego.




Miasto przyciąga oryginalnością, niepowtarzalnością, choć właśnie bardzo się zmienia. Czy wiecie co znaczy "gentryfikacja" ? ten proces toczy się właśnie na krakowskim Kazimierzu, choć pewnie również w wielu innych miastach Polski. Przestrzeń publiczna zostaje podporządkowana logice zysku.  Pod hasłami "rewitalizacji dzielnicy"  miasto  sprzedaje prywatnym inwestorom miejsca pozostające do tej pory pod kontrolą komunalną lub jak w przypadku domów na ulicy Józefa - to zakon wydzierżawia kamienice firmie . Nowych właścicieli znajdują skwery, parki, komunalne mieszkania i kamienice. Dla mieszkańców, małych galerii sztuki, kin, sklepików "z mydłem i powidłem" oznacza to przeprowadzkę ze względu na wzrost cen. W tych miejscach powstaną nowe inwestycje, centra konferencyjne, luksusowe apartamenty, modne kluby i może nie być już tego klimatu bo klimatyczną knajpkę zastąpi Starbucks... śpieszcie do Krakowa...

Ulica Józefa w Krakowie – jedna z ulic krakowskiego Kazimierza... 

Ulica Józefa w Krakowie – jedna z ulic krakowskiego Kazimierza



Pistacchio przy Warszauera

No i krakowski rynek,zawsze pełen atrakcji. Zawsze przywożę stamtąd coś od kwiaciarek. Teraz suszone bukiety.

Bardzo rozczarowały mnie restauracje na krakowskim Kazimierzu.
 I nie chcę się rozpisywać, powiem tylko, że nie zaznałam rozkoszy podniebienia a i obsługa pozostawia wiele do życzenia.
Polecam jeść gdzieś indziej. Natomiast warto spróbować lodów u Włocha, codziennie świeżo robione znikają natychmiast, bo chętnych nie brakuje.
 

Nie można nie zobaczyć najnowszego budynku w Krakowie ICE Congress Center przy ul.M.Konopnickiej 17. Codziennie odbywa się tu po kilka imprez kulturalnych. Warto przez wyjazdem zaplanować coś interesującego i kupić bilety przez internet. Łaskawy przypadek zrządził, że były akurat w przedsprzedaży bilety na  słynną operę Giuseppe Verdiego Nabucco. W rolę tytułową wcielił się baryton Giulio Boschetti.

ICE Kraków Congress Centre
Idąc Floriańską trafiamy na oddział muzeum Czartoryskich - dom rodzinny Matejki; tu się urodził, tworzył i zmarł.
W środku oryginalne wyposażenie domu oraz wiele ciekawych przedmiotów, które mistrz kolekcjonował jako rekwizyty do swoich obrazów.

pracownia Matejki
Jest tu między innymi kopia korony króla Kazimierza Wielkiego wykonane według rysunku artysty, który był obecny podczas komisyjnego otwarcia grobu królewskiego.


korona grobowa Kazimierza Wielkiego

Co warto jeszcze zobaczyć ? koniecznie cmentarz Rakowicki, pogoda raczej nie sprzyjała a i godzina nie była odpowiednia, lecz mimo to skok do autobusu i ...warto było.
Napotkana na cmentarzu miła pani okazała się być przewodnikiem i pokazała nam miejsca do których nie tak łatwo trafić w plątaninie alejek.
Nasza noblistka Wisława Szymborska ma wyjątkowo skromny nagrobek. Za życia unikała blichtru i taniej popularności i tu nie ma nawet inskrypcji "Noblistka"... po cóż? każdy, kto chce wiedzieć - wie.

nagrobek Wisławy Szymborskiej
I nagrobek Jana Matejki
grób Matejki
grób rodziny Kossaków

Krakowie.... do zobaczenia !
 

niedziela, 22 lutego 2015

To już wiosna

Dzisiaj rano niespodzianie zapukała do mych drzwi
Wcześniej niż oczekiwałem przyszły te cieplejsze dni
Zdjąłem z niej zmoknięte palto, posadziłem vis a vis
Zapachniało, zajaśniało wiosna, ach to ty

 M.Grechuta

Można już poszaleć w sklepach ogrodniczych, dużo fajnych nasionek zostało zakupionych, lubię jak jest kolorowo i pachnie:)
Do  2  w nocy przekopywałam się przez  filmiki ogrodników - amatorów na youtube, masa zakręconych hobbystów.
Czas na cięcie lawendy

 W tym roku posieję lawendę, taki mały eksperyment. Roślinki które już posiadam kupowałam w postaci sadzonek w supermarketach. Bardzo fajnie się przyjęły i latem wyglądały tak:

lawenda


A tak zupełnie odbiegając od tematu, usłyszałam dzisiaj fajne powiedzenie "pieniądze to odchody diabła".... 

sobota, 14 lutego 2015

Klimt - pean na cześć kobiecości

Nie wiem, który z malarzy jest moim ulubionym.Tak się nie da:) Natomiast od dawna towarzyszy mi Gustav Klimt. Osobiście wybrałam odprężającą zieloność obrazu "Ogród kwiatowy". Niestety musiałam ograniczyć się do reprodukcji:)
Ogród kwiatowy Gustav Klimt


Za co lubię Klimta ? Podobają mi się jego portrety kobiet, takie kobiece i piękne. Nie krzywdzi kobiet, jak niektórzy malarze, lecz cyzeluje i podkreśla urodę.
Tworzył w czasach wiedeńskiej secesji, kiedy kobiety nosiły powłóczyste kunsztowne suknie ozdabiane biżuterią a bujne kruczoczarne lub ognistorude włosy upinały w fale i koki, wirowały w tańcu lub omdlewały w tęsknocie, tryskały wyrafinowaną urodą i erotyzmem.
Przy wykonaniu portretu Adeli Bloch-Bauer artysta zastosował złoto i srebro w płatkach. Klimt malował obraz w latach 1903-1907 na zlecenie narzeczonego a później męża Adeli, austriackiego przemysłowca Ferdynanda Bloch-Bauera. Biznesmen nie miał pojęcia o tym, że jego portretowana narzeczona... miała romans z malarzem. 


 A oto portretowana:
Bloch-Bauer zmarła w 1925 r. w wieku 43 lat a jej rodzina ze względu na żydowskie pochodzenie musiała opuścić Austrię z powodu dojścia nacjonalistów do władzy. Portret  zwany "Złotą Adelą" został sprzedany w 2006 roku, spadkobiercy imperium kosmetycznego Ronaldowi S. Lauderowi za 135 mln USD i plasuje się na trzecim miejscu najdroższych obrazów świata.

,,Jeśli ktoś chce dowiedzieć się czegoś o mnie jako artyście - stwierdził Klimt w jednej z nielicznych wypowiedzi - powinien przyjrzeć się uważnie moim obrazom i starać się dostrzec kim jestem i czego pragnę."

Biograficzny film z Malkoviczem o życiu Klimta    http://www.filmweb.pl/Klimt

wtorek, 3 lutego 2015

Kwiaty w zimie czyli ciemiernik

CIEMIRNIK
Drogie ogrodniczki
czy wiecie, że rośnie u nas kwiat, który kwitnie zimą?:)
Nazwany Różą Bożego Narodzenia.
Jest długowieczny i ma piękne kwiaty. Jest rośliną okrywową.Ich płatki po kwitnieniu nie opadają tylko ciemnieją, stają się zielone i jeszcze długo zdobią roślinę. Kupiłam nieświadomie z zamiarem postawienia na parapecie, a tu czytam, że do gruntu !
W sklepach właśnie trwa sprzedaż.

ciemiernik
No i spod ziemi wystaje coś jakby...wiosna !!!