Przejdź do głównej zawartości

Kolekcjonuję. Porcelana Cmielów Roccoco.

Kolekcjonerstwo to próba spełnienia marzenia o posiadaniu własnego świata. 
Czy każdy powinien mieć taki własny świat?

Jeśli nie zbudujemy świata równoległego do rzeczywistości, z którą się na co dzień zmagamy, nie przetrwamy. Bez pasji, bez próby stworzenia własnego świata, stajemy się jednowymiarowi.

W szkole podstawowej kolekcjonowaliśmy znaczki, całostki i coś co dzisiejszym dzieciom nigdy nie przyszłoby do głowy - opakowania po czekoladach. Były symbolem dobrobytu i lepszego świata, unikalne i kolorowe. Nie wiem czy w Waszych podstawówkach była taka moda.   Ale to były czasy, gdy czekolady dostawało się w paczkach z zagranicy lub kupowało w Pewexie. Dzisiaj chciałbym kolekcjonować luksusowe penthousy w rożnych częściach świata oraz diamentową biżuterię. Chwilowo skupiam się na porcelanie.

Ćmielów Roccoco

Z aktualnie produkowanych przez Ćmielów wzorów najbardziej przypadł mi do gustu Roccoco. Ma takie szlachetne reliefy.  
Kupuję i używam na co dzień, uzupełniam, jeśli coś stłukę. Biel jest uniwersalna i pasuje do wszystkiego. Tu poeksperymentowałam z serwetkami, zakupiłam za 2 zł na aukcji, z czystego lnu, pięknie haftowane. Obrączki do serwetek na wyprzedaży poświątecznej, piórko takoż. 

 

Serwis Rococo został odtworzony w latach 80-tych przez ćmielowskich artystów plastyków w oparciu o autentyczne elementy serwisu Rococo Sevres z końca XIX wieku.
 



Komentarze

  1. Piękna porcelana:) zarazilas mnie do nich. Jak to sie mowi poluje na zestaw duży zestaw który będę mogła zaserwowac kawe czy herbatke :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę. Z takiej porcelany wszystko lepiej smakuje :)

      Usuń
  2. Piękny zestaw, chociaż wiesz, że ja jestem zafiksowana na róż i kobalt. Nasze zbiory się powiększają, jak to dobrze, że znalazłyśmy sobie świat równoległy.
    Serdeczności przesyłam.:))

    OdpowiedzUsuń
  3. Znam to kolekcjonerskie zacięcie, każdy ma swoje "roślinki" ,he,he . Lubię wytłaczaną porcelanę, mam miłe wspominki z dzieciństwa związane z babciną filiżanką.

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam biały zestaw Lubiany, ale Rococo też piękne. Może dokupię, będą do siebie pasować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Następny post będzie o Lubianie, która tez lubię:) a właśnie kupiłam coś na powitanie wiosny. Pozdrawiam.

      Usuń
  5. śliczna , taka delikatna i elegancka :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Też mam kilka części z cyklu Roccoco, a na dzbanek nawet uszyłam ubranko-ocieplacz (http://ogroddanieli.blogspot.com/2015/06/herbatka-w-ogrodzie.html ). Tym samym dodaję mu kolorów, które można zmieniać, wszystko zależy od zestawienia i aranżacji. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ucieszyłam się widząc ten wpis, bo dzisiejsze popołudnie spędziłam na wertowaniu katalogów porcelany ćmielowskiej :) Kolekcjonuję moją angielską Spode Blue Italian i póki co nie przestanę, ale chciałabym też mieć pełen serwis na co dzień, który w razie potrzeby bez problemów można uzupełnić :) Wstępnie mam na oku piękne Roccoco i Bolero z mocnym złotym pasem, które przez te kolory odrobinę może przypominać mi ideał, czyli Stafford white - na chwilę obecną poza moim zasięgiem ;)

    Odchodząc od tematu Ćmielowa - koleżanka z Węgier pokazała mi ostatnio swoją porcelanę Zsolnay Pompadour III: http://www.zsolnay.hu/hu/keszlet/etkeszlet/pompadour-iii-etkeszlet-25-reszes-93356074/1098 Co o niej myślisz? Ja jestem pod mega wrażeniem.

    Pozdrawiam serdecznie,
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
  8. Zsolnay Pompadour III- bardzo tradycyjny, bardzo elegancki na duże uroczystości.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Porcelana Bavaria

Porcelana Bavaria

Czytam właśnie książkę Edwarda Rudzkiego "Europejska porcelana osiemnastowieczna". Rozdział Wytwórnie w mniejszych państwach niemieckichdaje obraz tego, dlaczego w Bawarii działały tak liczne manufaktury a później wytwórnie porcelany.  " Osiemnastowieczne Niemcy składały się z dwóch mocarstw: austriackiej monarchii Habsburgów oraz Prus, kilku państw średnich rozmiarów i wielkiej ilości księstw małych. Według popularnej anegdoty niektórzy władcy musieli uważać, aby w czasie spacerów nie przekroczyć nieopatrznie granicy. Książąt tych często cechowała pycha zupełnie nieproporcjonalna do rozmiaru posiadanego terytorium. Już Fryderyk II żartował, że każdy z nich na wzór Ludwika XV chciał "mieć swoje metresy, swój Wersal i swoje wojsko". Można to uzupełnić dodając, że każdy chciał mieć także własną wytwórnie porcelany, gdyż jak to sformułował jeden z książąt - Karol Eugeniusz wirtemberski - porcelana stała się niezbędnym warunkiem blasku i wspaniałoś…

Giesche. Serwis z historią Opatówka w tle.

Ten serwis ma prawie 90 letnią historię i myli się ktoś, kto myśli, że rzeczy nie mówią.
Opowiadają historie nieprawdopodobne, nasze, ojczyste, historyczne, są świadectwami minionych czasów i ludzi. Rodzin i epok. To cud, że przetrwał, bo historia obeszła się bardzo tragicznie z moją rodziną
Ludzie nie przetrwali, rzeczy pozostały, choć też blisko im było do zagłady, ponieważ ich właściciele byli wysiedlani, uciekali przed niebezpieczeństwem, rzeczy były ostatnimi, o które się troszczyli.
Dostałam go niedawno od mojej chrzestnej. A ona miała go po mamie - Helenie.
Helena w dniu wybuchu wojny była młodą mężatką. Na świecie było już dwoje dzieci: Tereska [moja chrzestna] i synek Leszek. Mąż Heleny Zygmunt Gadzinowski był sekretarzem gminy Lisków, tej, w której proboszczem był słynny ksiądz Bliziński.

Sweter na drutach szary reglan piórkowy bezszwowy

Po kilku dekadach przerwy wracam do drutów. Nie wiem czy na długo, bo z czasem i cierpliwością zawsze na bakier. Ale tyle inspiracji w necie, że mnie "ruszyło". No i sklepów internetowych z wełnami różnej maści, w pięknym gatunku nie brakuje. Zresztą same zobaczcie, chyba następna kupię tutaj i będzie to malabrigo.
Wiec wyruszyłam w wirtualną podróż w poszukiwaniu inspiracji i podziwiałam wiecznie modne arany i cała masę innych ciekawych wzorów.
Same zobaczcie: