Przejdź do głównej zawartości

Bizancjum. Stambuł. Konstantynopol. Patera vintage - platter transferware BOSPHORUS, J. JAMIESON & Co.- Brown and White.

 

Patera transferowa Bosphorus z widokiem na hagia sophia z 1840 r. K

Kupując tę paterę nie wiedziałam o niej nic. Nie znam sygnatury, nie wiem co przedstawia, wiem tylko, że to porcelana transferowa i że chcę ją mieć! Ot, spodobał mi się ten widoczek. Nie uważam się za znawcę porcelany, jestem "zbieraczem". Ale najfajniejsze jest to, co dzieje się później. Kiedy śledzę żywot jakiejś rzeczy, przekopuję się przez setki śladów, wiadomości jak detektyw Poirot i dochodzę do takich oto historyjek:

BOSPHORUS, J. JAMIESON & Co.

Brown & White Bosphorus Marshall & Co


To jest cenny eksponat porcelanowy w mojej kolekcji. Patera jest duża, ma aż 43cm x 37 cm.
Brytyjski a właściwie szkocki brązowy talerz transferowy transferware  z połowy 19 wieku wykonany w Bo'ness (Borrowstouness) w Szkocji. To miasto na południowym brzegi rzeki Forth, w XVIII wieku było jednym z najprężniej rozwijających się miast i trzecim portem w Szkocji. Wśród dobrze prosperujących branż znalazła się produkcja ceramiki. Produkcja ceramiki w mieście trwała prawie 200 lat.
Więcej o manufakturze można znaleźć pod tym linkiem
Obrzeże talerza ozdobione jest kwiatowymi girlandami, w centralnej części widzimy dwie postacie nad brzegiem ...no właśnie, czego? Otóż siedzą nad  długą (ponad 12 km) i dosyć wąską (tylko do 800 m) zatoką Złoty Róg, po turecku Haliç, która jest zatopioną doliną dawnej rzeki wpadającej do Bosforu
Tu leży najludniejsze miasto Europy, ponad 14-milionowy Stambuł. Wcześniej Bizancjum i Konstantynopol, nazywane też w staropolszczyźnie Carogrodem.
Wiec dwaj bohaterowie tego obrazka to Turcy. 
Z nabrzeża roztacza się wspaniały widok na wzgórze, na którym stoją najważniejsze zabytki miasta oraz gęstwinę pogmatwanych ulic, uliczek i zaułków.
Chwilę zajęło mi zanim zorientowałam się co robią ci panowie, po co im te długie kijki i naczynia? No cóż, jestem blondynką. Chyba tak w połowie dziewiętnastego wieku łowiono ryby?
Na co patrzą ci dwaj zatopieni w rozmowie mężczyźni ?

Hagia Sophia na porcelanie

Na budynek uważany za najwspanialszy obiekt architektury i budownictwa całego pierwszego tysiąclecia naszej ery. Na górujący nad miastem minaret Hagia Sophia. Widok, który mogli podziwiać ci dwaj panowie wygląda współcześnie tak:



Meczet na zdjęciu to Hagia Sophia


Hagia Sophia to w przeszłości świątynia chrześcijańska, obecnie muzeum. Będąc świątynią chrześcijańską, nosiła nazwę Kościoła Mądrości Bożej. Była to najwyższa rangą świątynia w Cesarstwie Bizantyjskim oraz miejsce modłów i koronacji cesarzy. Została ufundowana przez Justyniana I Wielkiego, powstała w okresie od  532 do  537 r. n.e. Po zdobyciu Konstantynopola przez Turków w 1453 zamieniona na meczet (wtedy m.in. dobudowano minarety).
Nazwa kościoła znaczy dosłownie „Boża Mądrość”. W 1453 roku Osmanowie zdobyli miasto, a sułtan Mehmed II Zdobywca zaraz po jego opanowaniu wydał rozkaz, aby Hagię Sophię natychmiast przekształcono w meczet. Padł ostatni bastion starożytnego świata.Osmanowie uczynili miasto stolica islamu.
Na gruzach Konstatynopola narodziło się nowe miasto. Pejzaż zapełniły minarety i wirujący derwisze. Sułtan stworzył wielokulturowe miasto, zachęcał ludzi niezależnie od wyznania, aby osiedlali się tutaj. Ściągnął Żydów, Kurdów, Arabów, Albańczyków, Greków, Serbów, Bośniaków. Wszystkich, którzy uznali władze sułtana.
Po przekształceniu kościoła w meczet dodano wysokie minarety i liczne mauzolea, otaczające budowlę. Usunięto część mozaik i fresków, a pozostałe zamalowano.
Wiele czytałam o Istambule, mieście które leży na dwóch kontynentach: w Europie i Azji.


I jest na Top liście miejsc, które chciałabym odwiedzić. Miasto stworzono do rządzenia światem.
A tu znalazłam piękną wazę pasującą do tego talerza
O bazylice można poczytać sobie tu     oraz tu 




Komentarze

  1. Dominiko,
    piękny widok i bardzo rzadki. Traktuje się te okazy niczym drogocenne obrazy, a ile w nich można dojrzeć.
    To podejście detektywistyczne to mamy podobne, pewnie dlatego na siebie natrafiłyśmy. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dominika, świetny eksponat! Bardzo ciekawy wpis!

      Dziewczyny, dołączam się do Was jeśli chodzi o wnikliwość i zacięcie a'la Holmes czy Poirot ;) Lubię odkrywać datowanie i historie związane z porcelaną, którą posiadam. Uwielbiam też w oglądanych filmach i serialach rozpoznawać zastosowaną porcelanę... :) ale myślę, że nie tylko ja tak mam :)

      Udanego weekendu!

      Usuń
    2. A propo's - w dzisiejszym odcinku Poirota "grała" piękna angielska porcelana. To byłby fajny temat na post- porcelana w filmach. Muszę zaraz sprawdzić co to był za odcinek. Dzięki za miłe słowa, ściskam.

      Usuń
    3. Tak, to świetny temat na bloga!:) Jeśli uda Ci się zgromadzić potrzebne materiały to koniecznie zrób wpis!:) Bardzo chętnie przeczytam. Ja mam dwa filmy, w których rozpoznałam porcelanę. Przymierzam się, przymierzam, ale do tej pory nie miałam czasu zabrać się za publikację.

      Usuń
    4. Dominiko,
      Właśnie się ukazał Wpis na jednym z blogów, który regularnie oglądam o serwisie z angielskiej porcelany w filmie "Downtown Abbey".
      http://dobreprojekty-blog.blogspot.com/2016/02/downton-angielska-porcelana-stafford.html
      Pozdrawiam

      Usuń
  2. Kolejna perełka i jaka ciekawa historia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że koleżankom czytelniczkom też się podoba:)

      Usuń
  3. Mam takie samo marzenie, nie wiem dlaczego jeszczetam nie byłam.
    Cudownie napisaaś, z zacięciem.
    Uściski.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Celinko tam jest chyba teraz dość niebezpiecznie i na razie należałoby się wstrzymać. Pooglądamy sobie w internecie jak inni się męczą:)

      Usuń
  4. I to jest fajne oraz ciekawe, że najpierw coś kupujemy, a potem doszukujemy się całej historii związanej z tym przedmiotem. Czasami też tak mam, kiedy kupuję coś ze staroci, a następnie szperam gdzie się da, żeby dowiedzieć się czegoś więcej. Życzę miłej niedzieli, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo interesujący post a patera niesamowita :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Jest wiele blogów o tematyce wnętrz , urządzania domów , mieszkań a tak mało jest blogów takich jak Twój o porcelanie , fajansie angielskim ,mój ulubiony temat. Też jestem zbieraczem skorup angielskich i bardzo się cieszę że, mogę poczytać o ich historii , pięknie piszesz i pięknie przedstawiasz pochodzenie fajansu , patera przepiękna , serdecznie pozdrawiam i czekam na kolejny wpis.

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękna jest Twoja kolekcja...można oglądać i oglądać.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Porcelana Bavaria

Porcelana Bavaria

Czytam właśnie książkę Edwarda Rudzkiego "Europejska porcelana osiemnastowieczna". Rozdział Wytwórnie w mniejszych państwach niemieckichdaje obraz tego, dlaczego w Bawarii działały tak liczne manufaktury a później wytwórnie porcelany.  " Osiemnastowieczne Niemcy składały się z dwóch mocarstw: austriackiej monarchii Habsburgów oraz Prus, kilku państw średnich rozmiarów i wielkiej ilości księstw małych. Według popularnej anegdoty niektórzy władcy musieli uważać, aby w czasie spacerów nie przekroczyć nieopatrznie granicy. Książąt tych często cechowała pycha zupełnie nieproporcjonalna do rozmiaru posiadanego terytorium. Już Fryderyk II żartował, że każdy z nich na wzór Ludwika XV chciał "mieć swoje metresy, swój Wersal i swoje wojsko". Można to uzupełnić dodając, że każdy chciał mieć także własną wytwórnie porcelany, gdyż jak to sformułował jeden z książąt - Karol Eugeniusz wirtemberski - porcelana stała się niezbędnym warunkiem blasku i wspaniałoś…

Giesche. Serwis z historią Opatówka w tle.

Ten serwis ma prawie 90 letnią historię i myli się ktoś, kto myśli, że rzeczy nie mówią.
Opowiadają historie nieprawdopodobne, nasze, ojczyste, historyczne, są świadectwami minionych czasów i ludzi. Rodzin i epok. To cud, że przetrwał, bo historia obeszła się bardzo tragicznie z moją rodziną
Ludzie nie przetrwali, rzeczy pozostały, choć też blisko im było do zagłady, ponieważ ich właściciele byli wysiedlani, uciekali przed niebezpieczeństwem, rzeczy były ostatnimi, o które się troszczyli.
Dostałam go niedawno od mojej chrzestnej. A ona miała go po mamie - Helenie.
Helena w dniu wybuchu wojny była młodą mężatką. Na świecie było już dwoje dzieci: Tereska [moja chrzestna] i synek Leszek. Mąż Heleny Zygmunt Gadzinowski był sekretarzem gminy Lisków, tej, w której proboszczem był słynny ksiądz Bliziński.

Sweter na drutach szary reglan piórkowy bezszwowy

Po kilku dekadach przerwy wracam do drutów. Nie wiem czy na długo, bo z czasem i cierpliwością zawsze na bakier. Ale tyle inspiracji w necie, że mnie "ruszyło". No i sklepów internetowych z wełnami różnej maści, w pięknym gatunku nie brakuje. Zresztą same zobaczcie, chyba następna kupię tutaj i będzie to malabrigo.
Wiec wyruszyłam w wirtualną podróż w poszukiwaniu inspiracji i podziwiałam wiecznie modne arany i cała masę innych ciekawych wzorów.
Same zobaczcie: