Przejdź do głównej zawartości

Copeland & Garrett 1833 - 1847. Blog o porcelanie.

 

Patera Copeland & Garrett 1833 - 1847

Oto stara angielska patera w stylu rokoko z pięknymi reliefami, złocona. Średnica - 24 cm. Szerokość - 25 cm. Ma ok. 170 lat.




Osobiście preferuje scenki, ale gdy się trafia patera, która ma 170 lat,  to się człowiek nie zastanawia.

Nie mamy w Polsce raczej porcelany w tej kategorii wiekowej. Poza muzeami oczywiście. Oglądam właśnie serial Downtown Abbey, do którego obejrzenia zachęcam, bo jest fascynujący i dociera do mnie, że w Anglii najdłużej w Europie trwało społeczeństwo klasowe. Tam nie było rewolucji i właściwie dopiero nowoczesność i powojenny klimat w Europie spowodował złagodzenie tych podziałów. Anglia to najbardziej klasowe społeczeństwo świata. Nic nie naruszyło w sposób znaczący klasowej struktury i hierarchii.
Nie tylko rewolucji nie było, ale nie było nacjonalizacji i rozszabrowywania majątków. Dlatego w prywatnych domach można znaleźć wiele porcelanowych okazów z minionych epok. Polska niestety nie zaznała spokoju i takie eksponaty możemy oglądać tylko w muzeach.




"BBC dokonało ostatnio analizy klas społecznych wyróżniając ich aż 7. Zainteresowanie, z jakim Brytyjczycy przyjęli wyniki analiz BBC, nie dziwi – mówi prof. Henryk Domański, socjolog z PAN. Podkreśla, że to tam narodziły się badania nad strukturą społeczną, tam także klasowe podziały wciąż są żywe w zbiorowej wyobraźni. – Na Wyspach ludzie wciąż bardzo mocno identyfikują się z klasą społeczną, do której przynależą(...) – Elity w brytyjskim sensie u nas nie ma. Tam konkretna zbiorowość ucieleśnia jednocześnie ideały elit kulturalnych, biznesowych i politycznych, tworząc autentyczną, skonsolidowaną klasę wyższą. W Polsce elita biznesu i kultury to często dwa zupełnie różne światy – podkreśla prof. Domański. " (za: natemat.pl)

Copeland & Garrett

Wracając do tematu patery. Jest sygnowana "Copeland&Garrett". Do 1833 roku firma była zarządzana przez jednego z synów Spode oraz innych menedżerów. W 1833 roku William Taylor Copeland, syn Williama Copeland, nabył firmę i współpracował z Thomasem Garrett'em aż do 1847 roku, a produkcje fabryki z tego okresu zostały oznaczone jako "Copeland i Garrett". Dużo eksportowano do Europy i do Stanów Zjednoczonych.



Typowe wyroby produkowane w okresie Copeland i Garrett były w stylu rokoko, modnym w tym czasie. Wprowadzono w tym czasie ponad 35 tysięcy nowych wzorów - średnio dziesięć nowych co tydzień !
I w świetle naturalnym:

patera Copeland & Garrett


Ta patera jest więc bardzo typowym produktem tego okresu.
Koniec XIX wieku przyniósł eksplozję w produkcji wyrobów transferowych (wzory wyryte na miedzi, z której odciski zostały przeniesione na ceramikę). Ale o tym już w innych moich postach!
Ta patera w kolorze ostrej żółci nastroi Was może wiosennie a nawet i letnio ze względu na te cudowne owoce w żywych barwach. Z tej patery najlepiej będą smakować czereśnie:))

Tu podobne wyroby Copeland&Garrett z tego okresu: mały serwis i patera 









Komentarze

  1. Cudowna. Zjadłabym z niej czereśnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze jakieś cztery miesiące i nasze marzenie się spełni:)

      Usuń
  2. Trudno uwierzyć, że ta krucha patera ma aż 170 lat. Zawsze jestem ciekawa kolei losu takich wiekowych przedmiotów. Gdyby tylko mogły mówić... ;)
    "Downton Abbey" skończyłam oglądać na początku stycznia. Muszę Ci powiedzieć, że potem zostaje wielka pustka, bo niestety żaden inny serial mu nie dorównuje. Cóż, pozostaje... oglądać jeszcze raz od początku ;)

    Udanego weekendu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na serial trafiłam przez przypadek. Na Planet jest seria "Widziane z lotu ptaka" i akurat pokazano zamek Highclere w Hampshire w którym kręcono serial. No i tak się zaczęło. Miłego weekendu:)

      Usuń
  3. Takie cudeńko w Twoim posiadaniu, no,no. Prawdziwy rarytas Ci się trafił.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie mogę wyjść z podziwu jakie piękne są rzeczy... wspaniałe :D

    OdpowiedzUsuń
  5. To trafiła Ci się prawdziwa perełka :-) Piękna jest, tak jak ciekawa historia tej porcelany. Pozdrawiam cieplutko :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. QUE PRECIOSIDAD!!!!
    ME PARECE UNA JOYA!!!
    SALUDITOS

    OdpowiedzUsuń
  7. Cudowna patera, a serial znowu oglądam od początku, jest już seria piąta, ale na razie ciągle na nowo się zachwycam poprzednimi..
    Pozdrawiam cieplutko.:)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Porcelana Bavaria

Porcelana Bavaria

Czytam właśnie książkę Edwarda Rudzkiego "Europejska porcelana osiemnastowieczna". Rozdział Wytwórnie w mniejszych państwach niemieckichdaje obraz tego, dlaczego w Bawarii działały tak liczne manufaktury a później wytwórnie porcelany.  " Osiemnastowieczne Niemcy składały się z dwóch mocarstw: austriackiej monarchii Habsburgów oraz Prus, kilku państw średnich rozmiarów i wielkiej ilości księstw małych. Według popularnej anegdoty niektórzy władcy musieli uważać, aby w czasie spacerów nie przekroczyć nieopatrznie granicy. Książąt tych często cechowała pycha zupełnie nieproporcjonalna do rozmiaru posiadanego terytorium. Już Fryderyk II żartował, że każdy z nich na wzór Ludwika XV chciał "mieć swoje metresy, swój Wersal i swoje wojsko". Można to uzupełnić dodając, że każdy chciał mieć także własną wytwórnie porcelany, gdyż jak to sformułował jeden z książąt - Karol Eugeniusz wirtemberski - porcelana stała się niezbędnym warunkiem blasku i wspaniałoś…

Giesche. Serwis z historią Opatówka w tle.

Ten serwis ma prawie 90 letnią historię i myli się ktoś, kto myśli, że rzeczy nie mówią.
Opowiadają historie nieprawdopodobne, nasze, ojczyste, historyczne, są świadectwami minionych czasów i ludzi. Rodzin i epok. To cud, że przetrwał, bo historia obeszła się bardzo tragicznie z moją rodziną
Ludzie nie przetrwali, rzeczy pozostały, choć też blisko im było do zagłady, ponieważ ich właściciele byli wysiedlani, uciekali przed niebezpieczeństwem, rzeczy były ostatnimi, o które się troszczyli.
Dostałam go niedawno od mojej chrzestnej. A ona miała go po mamie - Helenie.
Helena w dniu wybuchu wojny była młodą mężatką. Na świecie było już dwoje dzieci: Tereska [moja chrzestna] i synek Leszek. Mąż Heleny Zygmunt Gadzinowski był sekretarzem gminy Lisków, tej, w której proboszczem był słynny ksiądz Bliziński.

Sweter na drutach szary reglan piórkowy bezszwowy

Po kilku dekadach przerwy wracam do drutów. Nie wiem czy na długo, bo z czasem i cierpliwością zawsze na bakier. Ale tyle inspiracji w necie, że mnie "ruszyło". No i sklepów internetowych z wełnami różnej maści, w pięknym gatunku nie brakuje. Zresztą same zobaczcie, chyba następna kupię tutaj i będzie to malabrigo.
Wiec wyruszyłam w wirtualną podróż w poszukiwaniu inspiracji i podziwiałam wiecznie modne arany i cała masę innych ciekawych wzorów.
Same zobaczcie: