piątek, 12 lutego 2016

Wzór Willow. Angielska porcelana transferowa. Willow patern.


Wzór Willow czyli historia tragicznej miłości


"Kolekcjonerstwo jest zdecydowanie rodzajem natręctwa. Rodzajem uzależnienia"

W XIX wieku dekoracje na porcelanie cechowała wielka różnorodność: scenki sportowe, widoki włoskie, łącznie z widokiem Rzymu, często wykorzystywanym przez Spode przedstawiającym Bazylikę Sw. Piotra i Castello San Angelo oraz widoki z Anglii, Francji oraz "piękne widoki z Ameryki" (Beauties of America). Tym ostatnim wzorem ozdabiano głównie wyroby eksportowane do Ameryki.
Najsłynniejszym z biało-niebieskich wzorów jest wzór wierzbowy Willow – klasyczny widok przedstawia zwykle parę chińskich kochanków uciekającą mostem, tuż przy okazałej wierzbie – często ulegała przekształceniu (brak mostu, ilość pagód w tle etc.) Ot, wydawać by się mogło-widoczek.




wzór Willow



Ale w tej scenerii odegrała się tragiczna historia miłosna, którą angielskie babcie przy kolacji opowiadają wnuczkom.

Tak opowiada o niej chińska bajka:

Otóż w dawnych Chinach pewien mandaryn miał piękną córkę, w której zakochał się jego młody sługa o imieniu Chang. Dziewczynie nie wolno było poślubić zwykłego sługi, ale kochankowie spotykali się potajemnie pod wierzbą.

Kiedy ojciec się o tym dowiedział kazał zbudować płot, aby rozdzielić zakochanych.
Wkrótce piękna Koong Shee została zaręczona ze starym przyjacielem jej ojca. Małżeństwo miało zostać skonsumowane kiedy ostatni kwiat spadnie z wierzby. Jednak przed zapowiedzianym ślubem Chang wśliznął się do pałacu i oboje zakochani uciekli i zamieszkali na wyspie. Wściekły niedoszły maż Kong Shee ścigał parę, spalił ich dom i zabił oboje. Kochankowie zostali zamienieni przez litościwych Bogów w parę gołębi. I od tej pory byli ze sobą na zawsze. Dostrzegacie je w tej scence? Cała ta bajka mieści się na tym talerzu !


Widzicie wierzbę, płot, wyspę? Statek którym uciekli?







Jak to jest w przypadku wielu wzorów Spode Copeland, mój talerz nie ma nazwy wzorca, tylko numer, który jest ręcznie malowany na odwrocie każdego kawałka. Brak nazwy firmy, kraju pochodzenia jest typowy dla XIX wieku Blue Willow. Wzór powstał w Anglii po 1780 roku.
 





Jest to angielski pastisz chińskich wzorów. Chińska porcelana budziła zachwyt w państwach zachodu i w XVIII w. w Anglii wiele wytwórni zaczęło ja naśladować. Wynalezienie techniki kalkomanii na ceramice-transferu okazało się tanią metodą dekoracji i dzięki temu ceramika europejska okazała się tańsza.








Ceramiczny nadruk uzyskuje się pokrywając wygrawerowany w miedzianej płytce wzór niebieskim barwnikiem i przykładając do płytki bibułkę. Wzór jest przenoszony na bibułkę a później na powierzchnie nieszkliwionego przedmiotu. Podczas wypalania papier spala się, zostawiając wzór.







W Anglii istnieje Klub Kolekcjonerów Willow.


Wzór był najbardziej popularny w kolorze niebieskim, ale wiele serwisów zostało wykonanych w czerwonym, zielonym i brązowym. Wzór może ilustrować różne sceny z tej bajki. Jest najczęściej kolekcjonowanym wzorem na porcelanie.


Zapraszam do przeczytania innych moich postów o porcelanie. Zbieram głównie angielska porcelanę transferową.

O porcelanie Spode pisałam już m.in w tym poście.



18 komentarzy:

  1. Wspaniałe! Człowiek zachwyca się wzorem czy ,,obrazkiem" na nim nie wiedząc, że ma głębsze przesłanie....
    Pozdrawawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Masz niesamowitą wiedzę na temat porcelany, a Twoja kolekcja wciąż wprawia mnie w zachwyt. Pozdrawiam cieplutko :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Ciągle się uczę i przy okazji dobrze się bawię.Pozdrawiam cieplutko.

      Usuń
  3. Wzruszająca baśń. Łatwa do zapamiętania z taką kolekcją :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Od kiedy zaglądam do Ciebie inaczej staram się patrzeć na porcelanę, ale opowieść jest smutna.
    Serdeczności moc zostawiam.:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo lubię angielską porcelanę z niebieskimi motywami, dlatego cieszę się, że mamy taki wynalazek jak Allegro, gdzie czasem za niewielką cenę można dostać naprawdę ładne cudeńko.
    Twoja opowieść dopełnia całości.
    Serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Oj, Dominika, moja ulubiona fabryka <3 Bardzo lubię Willow. W zeszłym roku widziałam na Jarmarku Dominikańskim piękny, duży talerz... Nawet nie pytaj czy nie żałuję, że go nie wzięłam ;)
    Udanego weekendu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jarmark Dominikański.. tam masz raj A ja mam takie piękne wspomnienia z Gdańska z pobytu u mojej cudownej rodziny.

      Usuń
  7. Piękna opowieść zapisana została na Twoim talerzu......z ogromna przyjemnością ją poznałam, bo lubię baśnie i legendy.

    Sama nie jestem kolekcjonerką porcelany, ale z podziwem oglądam Wasze zbiory...
    Pozdrawiam ciepło i serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz takie świetne posty.....zastosój http://www.linkwithin.com/learn...będzie można łatwiej dotrzeć do innych....

      Usuń
    2. Dziękuję za pomoc. Zrobiłam:)

      Usuń
  8. Piękna jest ta porcelana, taka z duszą. Cudne malunki, wzory. Pozdrawiam cieplutko i serdecznie zapraszam do siebie Kaśka z http://nostalgicznyzakatek.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Romantyczna opowieść, w sam raz na dzisiejsze święto. Masz imponującą kolekcję porcelany. Dziękuję za odwiedziny u mnie.

    OdpowiedzUsuń
  10. Znakomicie opowiedziana historia:)) Widać że Pani kocha antyki! Z kolekcjonerskimi pozdrowieniami

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za odwiedziny, często trafiam na Państwa stronę. Pozdrawiam:)

      Usuń
  11. Bardzo ciekawe informacje. Kupiłam w Japonii komplet do kawy a nawet dwa w tym wzorze jeden właśnie w niebieskim kolorze z dodatkami złotymi, tym bardziej cieszy mnie historia z tym wzorem związana.
    Dzięki Danieli tu trafiłam i ciesze się ogromnie, że taki ciekawy blog znalazłam.

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Japońskich kompletów zazdraszczam. A za odwiedziny dziękuję i pozdrawiam, zapraszam ponownie:)

      Usuń