Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z kwiecień, 2016

Stronie Śląskie. Majówka

Musze zacząć od tego, że bardzo lubię Dolny Śląsk. Ma wiele zalet: jest niedaleko, piękne krajobrazy i ciągle coś do odkrycia.  Jeździmy tam często, zmieniamy tylko miejscowości, tym razem na Majówkę wybrałam stronie Śląskie z przyległościami. Pogoda dopisała, po zajechaniu na miejsce od razu zrobiliśmy mały rekonesans. Raczej przed siebie, bo teren zupełnie nie znany. To mała miejscowość, wydaje mi się, że odwiedzaną częściej przez turystów zimą, ponieważ są tu dobre warunki do uprawiania sportów zimowych, a jedyną dostępną atrakcją będą wyłącznie spacery.  Wspięliśmy się na mała górkę i stamtąd rozpościerał się fajny widok na miasteczko. Ciekawa zabudowa, typowo poniemieckie domy, wiele pięknie odrestaurowanych, kilka w złym stanie i na sprzedaż. Mogłabym mieć tutaj mały domek z widokiem na góry;) Marzenie. Kilka metrów dalej ukazuje się naszym oczom mała waląca się chatka, pewnie opuszczona. Mój P. mówi, że zrobi zdjęcie, jednak za chwilę dochodzi nas szczekanie psa i okazuje się,…

Kamionka Jasperware lub wyroby Jasper WEDGWOOD

Jasperware
lub wyroby Jasperto rodzaj ceramiki opracowanej przez Joziasza Wedgwood'a w 1770 r. Nazwa wywodzi się z faktu, że przypomina naturalny kamień jaspispod względem twardości.Posiada  matowe wykończenie i jest produkowana w wielu różnych kolorach, z których najbardziej znany jest bladoniebieski. Ozdobiona jest reliefowym wykończeniem w kolorze białym, nieszkliwiona. Nowoczesne analizy wskazują, że siarczan baru jest kluczowym składnikiem. Później kaolin, niebieska glina, gips. Kolor bzu nadaje im tlenek manganu. Śliczne drobiazgi Wedgwoooda w kolorze bzu posiada moja blogowa koleżanka http://ogroddanieli.blogspot.com

Ja mam wyrób pamiątkowy Limited Edition- z okazji królewskiego wesela Lady Diany z księciem Karolem.

Z okazji ślubu Jego Królewskiej Wysokości, księcia Karola, księcia Walii z Lady Diana Spencer, w dniu 29 lipca 1981 roku w katedrze św.Pawła w Londynie wyprodukowano cały komplet tej kamionki: talerzyki, wazony, puzderka.


Trochę historii- wkrótce po odkryciu jak zro…

Imari

IMARI
Nazwa pochodzi od japońskiego portu, z którego wysyłano  z miasta Arita porcelanę do Europy pod koniec XVII wieku. W Arita znajdowały się złoża porcelanowej glinki.

Dekoracje były odwzorowaniem ówczesnych tkanin. Podzielone były na sekcje,a wykonane czerwienia żelazową, złotem i niebieskim barwnikiem podszkliwnym.

Porcelana przybywała na statkach holenderskich do Europy. W latach 30. XVIII w. rozpoczęto produkcję imitacji imari w Miśni, Delft i innych manufakturach, głównie niemieckich, ponieważ był na nia duży popyt a do jej miłośników należał podobno król Jan Sobieski oraz król polski i saski August II Mocny ( ten któremu kronikarze przypisują 300 potomków). Porcelana imari była, jest i będzie kopiowana w całej Europie. Popularne kopie powstawały w wytwórniach angielskich np. COALPORT
Późniejsze wzory malowano dodatkowo farbami naszkliwnymi przeważnie w kolorach szafirowym, czerwonym i złotym, po czym ponownie wypalano. Wzory to stylizowane kwiaty, sceny rodzajowe, pejzaże …

Cudze chwalicie. Kościół w Kotłowie

Wiosna podobno juz jest, ale nie rozpieszcza nas słońcem. Kwiaty jednak ładnie się pootwierały, szczególnie tulipany, chyba szybciej niż w ubiegłym roku.
Lubię je bardzo, bo są takimi posłańcami wiosny i niosą nadzieję na ładne dni.
Zdjęcia robiłam gdy słońce było ostre i nisko, więc sa trochę prześwietlone.Mam ładne fioletowe tulipany.


 Kwitną sasanki, mam też kilka żurawek, bo rozsadziłam je w ubiegłym roku. NAwet nie wiedziałam, ze rozmnażają sie na bogato:)


Weekend poświęciłam na "wyprawę" do Kotłowa, w życiu tam nie byłam - zresztą stąd tytuł posta, najczęściej nie wiemy nic o miejscowościach blisko nas. Podróżujemy daleko a całkiem niedaleko są ciekawe miejsca. Kotłów to miejscowość ok 25 km od Kalisza. Mała wioseczka, ale w odległości od siebie są dwa kościoły! W tym jeden z XII wieku, a więc ponad 900-letni ! Musiałam go zobaczyć, ponieważ jest pięknie położony na wzgórzu, będącym pozostałością po działalności lodowca. Powstał prawdopodobnie około roku 1108 i fundat…

Kalisz. Park Miejski.

Mieszkam w Kaliszu i uważam, że jest pięknym miejscem do życia. Czy słyszeliście, że jest podobno najstarszym mieście w Polsce, o którym wspomniał Ptolemeusz ok 160 r.n.e ? Odkryto tu  ślady osadnictwa sięgającego aż po epokę brązu (XVII-VII w. p.n.e.).  Perłą Kalisza jest park, który jest jednym z najstarszych parków miejskich w Polsce, założony w 1798, w miejscu renesansowego ogrodu jezuickiego znajdującego się tuż za murami obronnymi biegnącymi wzdłuż zabudowań kościelno-klasztornych Jezuitów. W 1964 r. został wpisany do Państwowego Rejestru Zabytków. Pod koniec XVIII w. ogród przeszedł w użytkowanie Korpusu Kadetów (szkoły wojskowej działającej w Kaliszu od 1796 r.) W sierpniu 1914 r. Kalisz został totalnie zniszczony, z 50 tys. mieszkańców zostało w nim ok. 5 tysięcy, całe śródmieście legło w gruzach. Ucierpiał wtedy także i park miejski. Lubię spacerować po tym parku. Dziś jest to krajobrazowy park angielski. Prezentuje się pięknie o każdej porze roku, ale wczesna wiosną sł…

Porcelana bawarska

porcelana bawarska Czytam właśnie książkę Edwarda Rudzkiego "Europejska porcelana osiemnastowieczna". Rozdział Wytwórnie w mniejszych państwach niemieckichdaje obraz tego, dlaczego w Bawarii działały tak liczne manufaktury a później wytwórnie porcelany.  Osiemnastowieczne Niemcy składały się z dwóch mocarstw: austriackiej monarchii Habsburgów oraz Prus, kilku państw średnich rozmiarów i wielkiej ilości księstw małych. Według popularnej anegdoty niektórzy władcy musieli uważać, aby w czasie spacerów nie przekroczyć nieopatrznie granicy. Książąt tych często cechowała pycha zupełnie nieproporcjonalna do rozmiaru posiadanego terytorium. Już Fryderyk II żartował, że każdy z nich na wzór Ludwika XV chciał "mieć swoje metresy, swój Wersal i swoje wojsko". Można to uzupełnić dodając, że każdy chciał mieć także własną wytwórnie porcelany, gdyż jak to sformułował jeden z książąt - Karol Eugeniusz wirtemberski - porcelana stała się niezbędnym warunkiem blasku i wspaniałości&q…

Na rowerze

Od kilku dni mamy wiosnę. Bardzo potrzebuję słońca, dodaje mi sił witalnych i korzystnie wpływa na psychikę. Wybrałam się na przejażdżkę rowerem a niebo było wczoraj takie:


Istne cudo. Wsiadam na rower i trzy kilometry dalej mam granice miasta i takie widoki. Żadnych budynków, krawężników, samochodów ani ludzi.  Jedynie ja i przyroda. Najbliższe zabudowania majaczą gdzieś w oddali. Z pól podrywały się bażanty. Przyznaję, że kiedy dwa lata temu wsiadałam na rower po 30-tu latach przerwy, miałam wielkie obawy. Czy wytrzymam kondycyjnie, czy nie spadnę i nie narobię sobie kłopotów. Teraz czuję się pewniej i na pewno wszystko dzieje się z korzyścią dla zdrowia.
Po drodze mijam jedno tradycyjne gospodarstwo, takie z obornikiem wyrzuconym za domem i chłonę w nozdrza zapach wsi:)  A potem już tylko pola po horyzont.
Po drodze mijam sad czereśniowy. Co roku obserwuję, jak rozwija się technologia uprawy tych cudownych owoców. Cała ta przemyślana konstrukcja jest rozwijana latem i w ten sposób…