Przejdź do głównej zawartości

Imari

IMARI

Nazwa pochodzi od japońskiego portu, z którego wysyłano  z miasta Arita porcelanę do Europy pod koniec XVII wieku. W Arita znajdowały się złoża porcelanowej glinki.

Photo credit: <a href="https://www.flickr.com/photos/moms2brothers/17208063310/">dania102100</a> via <a href="http://foter.com/">Foter.com</a> / <a href="http://creativecommons.org/licenses/by-nd/2.0/">CC BY-ND</a>
Dekoracje były odwzorowaniem ówczesnych tkanin. Podzielone były na sekcje,a wykonane czerwienia żelazową, złotem i niebieskim barwnikiem podszkliwnym.

Photo credit: <a href="https://www.flickr.com/photos/princessehof/3311290932/">Princessehof</a> via <a href="http://foter.com/">Foter.com</a> / <a href="http://creativecommons.org/licenses/by-nc-sa/2.0/">CC BY-NC-SA</a>
Porcelana przybywała na statkach holenderskich do Europy. W latach 30. XVIII w. rozpoczęto produkcję imitacji imari w Miśni, Delft i innych manufakturach, głównie niemieckich, ponieważ był na nia duży popyt a do jej miłośników należał podobno król Jan Sobieski oraz król polski i saski August II Mocny ( ten któremu kronikarze przypisują 300 potomków).
Porcelana imari była, jest i będzie kopiowana w całej Europie.
Popularne kopie powstawały w wytwórniach angielskich np. COALPORT

Photo credit: <a href="https://www.flickr.com/photos/princessehof/3310461527/">Princessehof</a> via <a href="http://foter.com/">Foter.com</a> / <a href="http://creativecommons.org/licenses/by-nc-sa/2.0/">CC BY-NC-SA</a>
Późniejsze wzory malowano dodatkowo farbami naszkliwnymi przeważnie w kolorach szafirowym, czerwonym i złotym, po czym ponownie wypalano. Wzory to stylizowane kwiaty, sceny rodzajowe, pejzaże ujęte w bogate oprawy. Wykonywano dekoracyjne wielkie patery, wazy, butle, talerze, a także małe czarki, spodki.
Photo credit: <a href="https://www.flickr.com/photos/bjacques/15582258320/">blacque_jacques</a> via <a href="http://foter.com/">Foter.com</a> / <a href="http://creativecommons.org/licenses/by-nc-sa/2.0/">CC BY-NC-SA</a>

Znam osoby zbierające imari, ja do nich nie należę, ponieważ są za drogie :
  • Patera dekoracyjna o śr 46 cm Arita k. XIX w. cena 3500 zł Antykwariat Garbary Wrocław,
  • Wazon imari , wys 36,5 cm Arita XIX/XX w. Aukcja Ostoja 15 III 2008 r. cena sprzedaży 2000 zł, 
  •  Garnitur imari złożony z wazy (wys. 52 cm) i wazonów (30,2 cm i 31 cm) Japonia, Arita, ok. 1880-90 Polski Dom Aukcyjny SZTUKA aukcja 16 V 2004 r cena 23 500 zł- niesprzedane 
Imari to domena nielicznych kolekcjonerów. Poza tym na aukcjach pojawiają się pospolite dwudziestowieczne kopie, podobno trafiają się i XIX wieczne, jednak nie mam takiego doświadczenia, które pozwalałoby mi odróżnić falsyfikat, kopię czy odróbkę od oryginalnego wyrobu. Są poza moim zasięgiem.
W Polsce można je oglądać je w  muzeach w Warszawie, Krakowie, Toruniu czy we Wrocławiu w Muzeum Narodowym. Prywatne zbiory sztuki dalekowschodniej posiada profesor Politechniki Wrocławskiej Romuald Nowicki, który wraz żoną Danutą Kohlberger-Nowicką stworzył kolekcję liczącą ponad 400 obiektów.
Tu można rozeznać się w cenach aukcyjnych imari






Komentarze

  1. Im mniej na ryku, tym droższe; to ja już zostanę przy swoich tradycyjnych czerwieniach i kobaltach.
    Pozdrawiam cieplutko.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też są zachwycające i.. dostępne:) Pokaż je Celinko w jakiejś wiosennej odsłonie.Prosimy!

      Usuń
  2. Dominiko,
    A ja z przyjemnością zauważę, że podoba mi się nowy wizerunek graficzny bloga. I czekam na dalszy ciąg ciekawych opowieści.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziękuje bardzo i mam niespodziankę w postaci nowego posta i komentarza na Twoim blogu:)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Porcelana Bavaria

Porcelana Bavaria

Czytam właśnie książkę Edwarda Rudzkiego "Europejska porcelana osiemnastowieczna". Rozdział Wytwórnie w mniejszych państwach niemieckichdaje obraz tego, dlaczego w Bawarii działały tak liczne manufaktury a później wytwórnie porcelany.  " Osiemnastowieczne Niemcy składały się z dwóch mocarstw: austriackiej monarchii Habsburgów oraz Prus, kilku państw średnich rozmiarów i wielkiej ilości księstw małych. Według popularnej anegdoty niektórzy władcy musieli uważać, aby w czasie spacerów nie przekroczyć nieopatrznie granicy. Książąt tych często cechowała pycha zupełnie nieproporcjonalna do rozmiaru posiadanego terytorium. Już Fryderyk II żartował, że każdy z nich na wzór Ludwika XV chciał "mieć swoje metresy, swój Wersal i swoje wojsko". Można to uzupełnić dodając, że każdy chciał mieć także własną wytwórnie porcelany, gdyż jak to sformułował jeden z książąt - Karol Eugeniusz wirtemberski - porcelana stała się niezbędnym warunkiem blasku i wspaniałoś…

Giesche. Serwis z historią Opatówka w tle.

Ten serwis ma prawie 90 letnią historię i myli się ktoś, kto myśli, że rzeczy nie mówią.
Opowiadają historie nieprawdopodobne, nasze, ojczyste, historyczne, są świadectwami minionych czasów i ludzi. Rodzin i epok. To cud, że przetrwał, bo historia obeszła się bardzo tragicznie z moją rodziną
Ludzie nie przetrwali, rzeczy pozostały, choć też blisko im było do zagłady, ponieważ ich właściciele byli wysiedlani, uciekali przed niebezpieczeństwem, rzeczy były ostatnimi, o które się troszczyli.
Dostałam go niedawno od mojej chrzestnej. A ona miała go po mamie - Helenie.
Helena w dniu wybuchu wojny była młodą mężatką. Na świecie było już dwoje dzieci: Tereska [moja chrzestna] i synek Leszek. Mąż Heleny Zygmunt Gadzinowski był sekretarzem gminy Lisków, tej, w której proboszczem był słynny ksiądz Bliziński.

Sweter na drutach szary reglan piórkowy bezszwowy

Po kilku dekadach przerwy wracam do drutów. Nie wiem czy na długo, bo z czasem i cierpliwością zawsze na bakier. Ale tyle inspiracji w necie, że mnie "ruszyło". No i sklepów internetowych z wełnami różnej maści, w pięknym gatunku nie brakuje. Zresztą same zobaczcie, chyba następna kupię tutaj i będzie to malabrigo.
Wiec wyruszyłam w wirtualną podróż w poszukiwaniu inspiracji i podziwiałam wiecznie modne arany i cała masę innych ciekawych wzorów.
Same zobaczcie: