Przejdź do głównej zawartości

Angielskie dzbanki herbaciane i kawowe



Moja kolekcja stale się powiększa.
Kruche skarby bardzo się przydają gdy goście życzą sobie " Poproszę czarną herbatkę", "A ja owocową", " Masz może zieloną? ", " Ja poproszę kawę sypaną- a dla mnie rozpuszczalna" 
I jak tu wszystkich pogodzić ?
Wtedy imperium (brytyjskie) kontratakuje - do akcji wkraczają moje bardzo funkcjonalne dzbanki i odbywa się sentymentalna podróż w czasie.
 



Angielskim "zagłębiem ceramicznym" było hrabstwo Staffordshire. Tam urodził się też słynny ceramik Josiah Wedgwood o którym piszę tutaj.


angielskie dzbanki
angielska porcelana transferowa


Bardzo pięknie ogromnymi dzwonkowatymi kwiatami zakwitła mi dipladenia:

dipladenia
A to Villeroy&Boch

I ostatni mój zakup w sklepie Histor-Pol w Kaliszu


 Bardzo serdecznie pozdrawia Was
Burbon



Komentarze

  1. Uuu dzbanki przepiękne :-) twój zakup rewelacja a piesio słodki :-) Miłego dnia :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak mi się podobają Twoje dzbanki,cudowny kwiat oraz udany zakup. Pozdrawiam:):):)

    OdpowiedzUsuń
  3. ,,Wtedy imperium (brytyjskie) kontratakuje " - cudownie to zabrzmiało :D Przepiękne zakupy a kanapa jest fantastyczna. Burbon w ogóle jest poza jakąkolwiek kwalifikacją, jest prze- cudny :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Też uwielbiam herbatę parzoną w dzbanku. A gdybym miała jeszcze tak ozdobne jak Ty,to byłaby dodatkowo uczta dla oczu :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Burbon wymiata, nawet kanapę urodną wymiata! No może dzbanuszki usiłują Burbonu podskoczyć ale jednak władca jest jeden;-) ( jak tam integracja? ).

    OdpowiedzUsuń
  6. Widzę że u ćiebie można się znakomicie zapoznac z porcelaną i nie tylko, świetne dzbanki, a kanapa rewelacja:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Niezmiennie podziwiam Twoją kolekcję porcelany :-) Pozdrawiam ciepło, Ania :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zazdroszczę - u mnie już wszyscy piją tak samo zaparzoną kawę i herbatę w torebkach. Zainspirowałaś mnie - muszę to zmienić !!!! W końcu też mam jakieś dzbanki :D , a co !!! Kanapa to jakiś, jakby to moja córka powiedziała 'odlot' - coś pięknego. Pozdrawiam - biegnąc do kredensu w poszukiwaniu odpowiedniej zastawy do dzisiejszej angielskiej herbaty :D :) Margot

    OdpowiedzUsuń
  9. Zawsze z czystą przyjemnością czytam wpisy w blogu pświęcone Pani pasji i podziwiam kolekcję. Kanapa faktycznie prezentuje się znakomicie. Zapraszamy ponownie i pozdrawiamy serdecznie - Magda i ekipa z Histor-pol

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dziękuję. A ja lubię Państwa sklep i te wszystkie w nim zgromadzone skarby:)Pozdrawiam

      Usuń
  10. porcelana cudna, fotel genialny marzę o takim a psina wymiata :D

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Porcelana Bavaria

Porcelana Bavaria

Czytam właśnie książkę Edwarda Rudzkiego "Europejska porcelana osiemnastowieczna". Rozdział Wytwórnie w mniejszych państwach niemieckichdaje obraz tego, dlaczego w Bawarii działały tak liczne manufaktury a później wytwórnie porcelany.  " Osiemnastowieczne Niemcy składały się z dwóch mocarstw: austriackiej monarchii Habsburgów oraz Prus, kilku państw średnich rozmiarów i wielkiej ilości księstw małych. Według popularnej anegdoty niektórzy władcy musieli uważać, aby w czasie spacerów nie przekroczyć nieopatrznie granicy. Książąt tych często cechowała pycha zupełnie nieproporcjonalna do rozmiaru posiadanego terytorium. Już Fryderyk II żartował, że każdy z nich na wzór Ludwika XV chciał "mieć swoje metresy, swój Wersal i swoje wojsko". Można to uzupełnić dodając, że każdy chciał mieć także własną wytwórnie porcelany, gdyż jak to sformułował jeden z książąt - Karol Eugeniusz wirtemberski - porcelana stała się niezbędnym warunkiem blasku i wspaniałoś…

Giesche. Serwis z historią Opatówka w tle.

Ten serwis ma prawie 90 letnią historię i myli się ktoś, kto myśli, że rzeczy nie mówią.
Opowiadają historie nieprawdopodobne, nasze, ojczyste, historyczne, są świadectwami minionych czasów i ludzi. Rodzin i epok. To cud, że przetrwał, bo historia obeszła się bardzo tragicznie z moją rodziną
Ludzie nie przetrwali, rzeczy pozostały, choć też blisko im było do zagłady, ponieważ ich właściciele byli wysiedlani, uciekali przed niebezpieczeństwem, rzeczy były ostatnimi, o które się troszczyli.
Dostałam go niedawno od mojej chrzestnej. A ona miała go po mamie - Helenie.
Helena w dniu wybuchu wojny była młodą mężatką. Na świecie było już dwoje dzieci: Tereska [moja chrzestna] i synek Leszek. Mąż Heleny Zygmunt Gadzinowski był sekretarzem gminy Lisków, tej, w której proboszczem był słynny ksiądz Bliziński.

Sweter na drutach szary reglan piórkowy bezszwowy

Po kilku dekadach przerwy wracam do drutów. Nie wiem czy na długo, bo z czasem i cierpliwością zawsze na bakier. Ale tyle inspiracji w necie, że mnie "ruszyło". No i sklepów internetowych z wełnami różnej maści, w pięknym gatunku nie brakuje. Zresztą same zobaczcie, chyba następna kupię tutaj i będzie to malabrigo.
Wiec wyruszyłam w wirtualną podróż w poszukiwaniu inspiracji i podziwiałam wiecznie modne arany i cała masę innych ciekawych wzorów.
Same zobaczcie: