Przejdź do głównej zawartości

Bolesławieckie Święto Ceramiki 17-21 sierpnia 2016

Bardzo mnie korci, aby odwiedzić w tym roku Bolesławiec. W przyszłym tygodniu od 17 sierpnia odbędzie się tam 22 Święto Ceramiki. 
Miasto świętuje swój karnawał do tego stopnia, że nawet klucze do bram miasta zostaną przekazane na ręce Bolesławieckiego Bractwa Ceramicznego.



Święto będzie miało bogatą oprawę muzyczną. Powstanie też  największy dzban w Polsce, będący upamiętnieniem tradycyjnej sztuki rzemiosła ceramicznego związanego z Bolesławcem.
Odbędzie się prezentacja stołu japońskiego, weselnego, wielkanocnego, spotkanie z projektantami dekoracji. Będzie kiermasz ceramiczny, prezentacja i sprzedaż limitowanej edycji wyrobów w dekoracjach autorskich, sprzedaż wyrobów ceramicznych.


O wszystkim możecie przeczytać na stronie http://swietoceramiki.pl/.
Program jest bardzo bogaty. To będzie prawdziwa uczta dla oczu.
Czy może ktoś z Was był na poprzednich edycjach tego wydarzenia?
A tutaj przepis na wspaniałe ciasto podane na bolesławieckiej ceramice http://aniagotuje.pl/niebianski-sernik-pod-kokosowa-pierzynka/
 

P.S

Fantastyczna relacja prosto z imprezy na blogu "Pies w swetrze". Polecam !






Komentarze

  1. Jeździmy każdego roku. Zawsze coś drobnego przywozimy. Niestety ceny dla nas są bardzo wysokie. Ale lubię oglądać. Naprawdę jest co. Cała oprawa jest zawsze interesująca. W tym roku też chcemy się wybrać. Zobaczymy czy pogoda dopisze. Pozdrawiam:):):):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, szkoda, że te kruche cacuszka są takie drogie.

      Usuń
  2. Widziałam reklamy tej imprezy. Nie bardzo przepadam za Bolesławcem, ale spodobał mi się wzór z plakatu promującego - drobne białe kropki na niebieskim tle - na tyle, że zamierzam się wybrać do naszego gdańskiego sklepu Bolesławca :) Może uda mi się go znaleźć.

    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to jedna z zalet mieszkania w metropolii-sklep firmowy. Zazdroszczę:)

      Usuń
  3. Przepiękna jest ceramika Bolesławca ach ....chciałabym pojechać ...pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie zbieram niebieskiej ceramiki, ale uwielbiam ją oglądać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja tez tak mam, że czasem musi wystarczyć "napatrzenie się" :)

      Usuń
    2. Dziewczyny, ale macie fajnie! U mnie to działa odwrotnie :) Gdy się "napatrzę" to jeszcze bardziej chcę ją kupić :D Teraz tak mam z dywanami w orientalne wzory, ale to już inny temat :)

      Usuń
  5. Uwielbiam taką porcelanę! Właściwie to wykupiłabym wszystko na takich targach!
    Odwiedzenie Bolesławca to jedno z moich marzeń - być może kiedyś się spełni...
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Byłam na poprzednim święcie ceramiki. Kolorowy zawrót głowy, pojechałam z planem zakupów, a na miejscu nie wiedziałam co wybrać. Fakt, ceny ceramiki wysokie, ale tańsze niż w sklepach firmowych w Polsce.

    OdpowiedzUsuń
  7. Dzięki Dominiko! Właśnie byłam, widziałam i zblogowałam :) Jesteś najlepszym KaOwcem na świecie!

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Porcelana Bavaria

Porcelana Bavaria

Czytam właśnie książkę Edwarda Rudzkiego "Europejska porcelana osiemnastowieczna". Rozdział Wytwórnie w mniejszych państwach niemieckichdaje obraz tego, dlaczego w Bawarii działały tak liczne manufaktury a później wytwórnie porcelany.  " Osiemnastowieczne Niemcy składały się z dwóch mocarstw: austriackiej monarchii Habsburgów oraz Prus, kilku państw średnich rozmiarów i wielkiej ilości księstw małych. Według popularnej anegdoty niektórzy władcy musieli uważać, aby w czasie spacerów nie przekroczyć nieopatrznie granicy. Książąt tych często cechowała pycha zupełnie nieproporcjonalna do rozmiaru posiadanego terytorium. Już Fryderyk II żartował, że każdy z nich na wzór Ludwika XV chciał "mieć swoje metresy, swój Wersal i swoje wojsko". Można to uzupełnić dodając, że każdy chciał mieć także własną wytwórnie porcelany, gdyż jak to sformułował jeden z książąt - Karol Eugeniusz wirtemberski - porcelana stała się niezbędnym warunkiem blasku i wspaniałoś…

Giesche. Serwis z historią Opatówka w tle.

Ten serwis ma prawie 90 letnią historię i myli się ktoś, kto myśli, że rzeczy nie mówią.
Opowiadają historie nieprawdopodobne, nasze, ojczyste, historyczne, są świadectwami minionych czasów i ludzi. Rodzin i epok. To cud, że przetrwał, bo historia obeszła się bardzo tragicznie z moją rodziną
Ludzie nie przetrwali, rzeczy pozostały, choć też blisko im było do zagłady, ponieważ ich właściciele byli wysiedlani, uciekali przed niebezpieczeństwem, rzeczy były ostatnimi, o które się troszczyli.
Dostałam go niedawno od mojej chrzestnej. A ona miała go po mamie - Helenie.
Helena w dniu wybuchu wojny była młodą mężatką. Na świecie było już dwoje dzieci: Tereska [moja chrzestna] i synek Leszek. Mąż Heleny Zygmunt Gadzinowski był sekretarzem gminy Lisków, tej, w której proboszczem był słynny ksiądz Bliziński.

Sweter na drutach szary reglan piórkowy bezszwowy

Po kilku dekadach przerwy wracam do drutów. Nie wiem czy na długo, bo z czasem i cierpliwością zawsze na bakier. Ale tyle inspiracji w necie, że mnie "ruszyło". No i sklepów internetowych z wełnami różnej maści, w pięknym gatunku nie brakuje. Zresztą same zobaczcie, chyba następna kupię tutaj i będzie to malabrigo.
Wiec wyruszyłam w wirtualną podróż w poszukiwaniu inspiracji i podziwiałam wiecznie modne arany i cała masę innych ciekawych wzorów.
Same zobaczcie: