Przejdź do głównej zawartości

Serwis Chodzież '60


 Kolekcjonerski serwis z Chodzieży sprzedam lub zamienię na coś ciekawego 😄 





KOLEKCJONERSKI SERWIS KAWOWY Z ĆMIELOWA- CHODZIEŻ
SZEŚC FILIŻANEK Z TALERZYKAMI
MLECZNIK
DZBANEK I CUKIERNICA
WSZYSTKO SYGNOWANE 
OKOŁO 1960 ROK
Wykonany z delikatnej porcelany w kolorze ecru zdobionej pięknym seledynowym marmurkowym zdobieniem i wykończony złoceniem. Zachowany w stanie bardzo dobrym. Idealny do użytku i  jako gustowna ozdoba witrynki. Polecam !
Wymiary : dzbanek wys. bez pokrywki.  17 cm, szerokość 17, 5 cm, filiżanka wys. 5 cm, średnica  8,7cm, mlecznik wys. 7,5 cm, cukierniczka wys. 9,4 szer. 13 cm, podstawek średnica 13,7 cm.
Cukiernica jest klejona.



 Zachęcam do zobaczenia jakim zainteresowaniem cieszą się w chwili obecnej wzory chodzieskie z lat 60-tych- aukcje Desy

serwis do herbaty
serwis do kawy
serwis Aldona

A tutaj coś "z wyższej półki "June" Ćmielów  i "London Ćmielów"

No i obwieszczam jako Wasz Kaowiec, że właśnie trwa wystawa „Do widzenia rokoko! Polska ceramika użytkowa z lat 50. i 60. XX w.”, Muzeum w Gliwicach, 14.10.-31.12.2016, Kurator: Anna 
Kwiecień
Kto ma blisko to koniecznie !
 

Komentarze

  1. Trzeba przyznać, że ma niespotykany urok ta porcelana.....

    Pozdrawiam cieplutko i życzę udanej transakcji.....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, trochę mi szkoda, ale też trochę mi się znudził. Chętnie popatrzę na coś innego. Może coś do kuchni, widziałam fajne pojemniki kuchenne....pozdrawiam:)

      Usuń
  2. Zawsze oczy się śmieją do naszej porcelany. Mam kilka kompletów, ale z lat siedemdziesiątych. Bardzo je lubię. Życzę, by trafił do kogoś kto doceni urok tej porcelany. Pozdrawiam:):):):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie się marzą teraz te do których umieściłam linki w poście:) Słonecznej niedzieli! właśnie u mnie przebiło się słońce, może na 5 minut,ale to już coś!

      Usuń
  3. U mnie też budzi się patriotyzm kiedy patrzę na naszą porcelanę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo akurat z polskiego wzornictwa możemy być dumni. Teraz akurat jest wystawa którą zawsze chciałam zobaczyć http://www.iwp.com.pl/aktualnosc/1780/Wystawa_ceramiki_z_lat_50_i_60_XX_w_w_gliwickim_muzeum_/

      Usuń
  4. Piękne, ale niestety ... Pozdrawiam serdecznie - Margot ;) :)

    OdpowiedzUsuń
  5. A jaka jest cena takiego zestawu?

    OdpowiedzUsuń
  6. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Porcelana Bavaria

Porcelana Bavaria

Czytam właśnie książkę Edwarda Rudzkiego "Europejska porcelana osiemnastowieczna". Rozdział Wytwórnie w mniejszych państwach niemieckichdaje obraz tego, dlaczego w Bawarii działały tak liczne manufaktury a później wytwórnie porcelany.  " Osiemnastowieczne Niemcy składały się z dwóch mocarstw: austriackiej monarchii Habsburgów oraz Prus, kilku państw średnich rozmiarów i wielkiej ilości księstw małych. Według popularnej anegdoty niektórzy władcy musieli uważać, aby w czasie spacerów nie przekroczyć nieopatrznie granicy. Książąt tych często cechowała pycha zupełnie nieproporcjonalna do rozmiaru posiadanego terytorium. Już Fryderyk II żartował, że każdy z nich na wzór Ludwika XV chciał "mieć swoje metresy, swój Wersal i swoje wojsko". Można to uzupełnić dodając, że każdy chciał mieć także własną wytwórnie porcelany, gdyż jak to sformułował jeden z książąt - Karol Eugeniusz wirtemberski - porcelana stała się niezbędnym warunkiem blasku i wspaniałoś…

Giesche. Serwis z historią Opatówka w tle.

Ten serwis ma prawie 90 letnią historię i myli się ktoś, kto myśli, że rzeczy nie mówią.
Opowiadają historie nieprawdopodobne, nasze, ojczyste, historyczne, są świadectwami minionych czasów i ludzi. Rodzin i epok. To cud, że przetrwał, bo historia obeszła się bardzo tragicznie z moją rodziną
Ludzie nie przetrwali, rzeczy pozostały, choć też blisko im było do zagłady, ponieważ ich właściciele byli wysiedlani, uciekali przed niebezpieczeństwem, rzeczy były ostatnimi, o które się troszczyli.
Dostałam go niedawno od mojej chrzestnej. A ona miała go po mamie - Helenie.
Helena w dniu wybuchu wojny była młodą mężatką. Na świecie było już dwoje dzieci: Tereska [moja chrzestna] i synek Leszek. Mąż Heleny Zygmunt Gadzinowski był sekretarzem gminy Lisków, tej, w której proboszczem był słynny ksiądz Bliziński.

Sweter na drutach szary reglan piórkowy bezszwowy

Po kilku dekadach przerwy wracam do drutów. Nie wiem czy na długo, bo z czasem i cierpliwością zawsze na bakier. Ale tyle inspiracji w necie, że mnie "ruszyło". No i sklepów internetowych z wełnami różnej maści, w pięknym gatunku nie brakuje. Zresztą same zobaczcie, chyba następna kupię tutaj i będzie to malabrigo.
Wiec wyruszyłam w wirtualną podróż w poszukiwaniu inspiracji i podziwiałam wiecznie modne arany i cała masę innych ciekawych wzorów.
Same zobaczcie: