Przejdź do głównej zawartości

Choinka DIY




Zainspirowana choinkami Celi Choinki raz jeszcze  pomyślałam, ze trzeba w końcu zrobić użytek z pistoletu do klejenia i mojego potpourri kupionego na wyprzedaży pod koniec ubiegłego roku.
Zabawa fajna, dla cierpliwych, ale można się przy niej nieco "odmóżdżyć", zrelaksować. I o to chodzi.
Na pewno zrobiłam błędy nowicjusza, ale w sumie jestem zadowolona z efektu. Ma piękny burgundowy kolor. Oba zwierzaki bardzo mi towarzyszyły, a szczególnie moja kotka Daisy była ciekawa, bo to jej pierwsze święta.
Choinka ma tę zaletę, że pięknie pachnie. Te patyczki to wanilia.




Widziałam jeszcze fajna choinkę DIY z orzechów i bombek. Jeśli mi starczy czasu to zrobię i taką. Mam dużo orzechów ubiegłorocznych, więc w sam raz materiał.

Pozdrawiam już w klimacie świątecznym
Bardzo dziękuję za odwiedziny i pozostawione komentarze


Komentarze

  1. Piękna choineczka i jak wpasowana w otoczenie : )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubie takie czerwone święta:)dziękuję

      Usuń
  2. Świetny pomysł. U mnie też putpourri leży i ciągle nie mam czasu za nie się zabrać :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Och,j ak mi miło, że mogłam Cię zainspirować i dziękuję za wzmiankę o mnie. Twoja choinka jest śliczna i idealnie się komponuje z otoczeniem. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Prześliczna. Moje kolorki. Idealnie dopasowana. Pozdrawiam:):):)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kierowniczka nadzoru jak widzę dopatrzyła wszystkiego ( jak to się kocina natyra ), Burbonek zapewne ignorował, typowy facet.;-) Klej dalej z szych!:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Daisy tyrała na lewym boku a Burbonek na prawym:))))

      Usuń
  6. Ale to wymyśliłaś :) - zaraz lecę po klej i coś wykombinuję - w końcu kota też mam ;) , to może chociaż on się zachwyci. Pięknie - pozdrawiam Margot :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo nietypowa choinkaa, ale ma w sobie to coś :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Porcelana Bavaria

Porcelana Bavaria

Czytam właśnie książkę Edwarda Rudzkiego "Europejska porcelana osiemnastowieczna". Rozdział Wytwórnie w mniejszych państwach niemieckichdaje obraz tego, dlaczego w Bawarii działały tak liczne manufaktury a później wytwórnie porcelany.  " Osiemnastowieczne Niemcy składały się z dwóch mocarstw: austriackiej monarchii Habsburgów oraz Prus, kilku państw średnich rozmiarów i wielkiej ilości księstw małych. Według popularnej anegdoty niektórzy władcy musieli uważać, aby w czasie spacerów nie przekroczyć nieopatrznie granicy. Książąt tych często cechowała pycha zupełnie nieproporcjonalna do rozmiaru posiadanego terytorium. Już Fryderyk II żartował, że każdy z nich na wzór Ludwika XV chciał "mieć swoje metresy, swój Wersal i swoje wojsko". Można to uzupełnić dodając, że każdy chciał mieć także własną wytwórnie porcelany, gdyż jak to sformułował jeden z książąt - Karol Eugeniusz wirtemberski - porcelana stała się niezbędnym warunkiem blasku i wspaniałoś…

Giesche. Serwis z historią Opatówka w tle.

Ten serwis ma prawie 90 letnią historię i myli się ktoś, kto myśli, że rzeczy nie mówią.
Opowiadają historie nieprawdopodobne, nasze, ojczyste, historyczne, są świadectwami minionych czasów i ludzi. Rodzin i epok. To cud, że przetrwał, bo historia obeszła się bardzo tragicznie z moją rodziną
Ludzie nie przetrwali, rzeczy pozostały, choć też blisko im było do zagłady, ponieważ ich właściciele byli wysiedlani, uciekali przed niebezpieczeństwem, rzeczy były ostatnimi, o które się troszczyli.
Dostałam go niedawno od mojej chrzestnej. A ona miała go po mamie - Helenie.
Helena w dniu wybuchu wojny była młodą mężatką. Na świecie było już dwoje dzieci: Tereska [moja chrzestna] i synek Leszek. Mąż Heleny Zygmunt Gadzinowski był sekretarzem gminy Lisków, tej, w której proboszczem był słynny ksiądz Bliziński.

Sweter na drutach szary reglan piórkowy bezszwowy

Po kilku dekadach przerwy wracam do drutów. Nie wiem czy na długo, bo z czasem i cierpliwością zawsze na bakier. Ale tyle inspiracji w necie, że mnie "ruszyło". No i sklepów internetowych z wełnami różnej maści, w pięknym gatunku nie brakuje. Zresztą same zobaczcie, chyba następna kupię tutaj i będzie to malabrigo.
Wiec wyruszyłam w wirtualną podróż w poszukiwaniu inspiracji i podziwiałam wiecznie modne arany i cała masę innych ciekawych wzorów.
Same zobaczcie: