Przejdź do głównej zawartości

Last Christmas

Georgios Kyriakos Panagiotou czyli  George Michael nie żyje. Bardzo lubiłam jego piosenki, były bardzo melodyjne i optymistyczne.
GM był synem Angielki i Cypryjskiego Greka, ale żył na sposób bardzo brytyjski. I mieszkał w najbardziej tradycyjnym angielskim domu.

Mieszkał na stałe w Goring, w XVI wiecznej posiadłości w hrabstwie Oxfordshire.  27 km na południe od Oksfordu i 70 km na zachód od Londynu. Miejscowość liczy 3187 mieszkańców. Goring jest jedną z najbardziej popularnych miejscowości na Tamizie z powodu swoich "pocztówkowych"domków, pubów i hoteli. I w jednym z takich domów mieszkał GM.
W tym rejonie swój dom ma również Richard Branson, ekscentryczny miliarder. I  przynajmniej 19 innych  najbogatszych Brytyjczyków.



dom G.Michaela

 Goring leży nad Tamiza i jedną z atrakcji jest podróżowanie kanałami rzecznymi.


Ten rejon uwieczniony jest na angielskich talerzach o wzorze Old English Style. Wzór produkowany był w latach 1974 - 1983


Tutaj bardzo ciekawy wpis Nancy o tej porcelanie i w ogóle o brytyjskiej tradycji
olde-english-countryside-brown.html

 Old english style1974 - 1983
Planuję podróż po Anglii, to jest moje marzenie, przygotowuje się do niej, dużo czytam. Brytyjskość mnie fascynuje:) Chcę zobaczyć domy, które mają po 400 lat:) Dzieła sztuki w muzeum Wiktorii, Stonehenge, Tamizę, Londyn, China Town, Opactwo Westminsterskie, miasta Szekspira, Liverpool, dom Beatlesów i wiele innych.
Być może w ciągu następnego wieku świat stanie się tak globalny, a multikulturowość tak znaczna, że niebawem nie będzie już takich nieprawdopodobnych lokalności? już teraz podróżowanie staje się niebezpieczne. W ubiegłym roku byłam na jarmarku na którym w tym roku zginęło 12 osób.
A tutaj ciekawostka, również z terenu Oxfordshire- Stonorhaouse, siedziba rodu od 850 lat! Nie sądzicie, że to jest fascynujące, że niektórzy znają historię swojej rodziny od XIII wieku? Że posiadają portrety rodzinne, znaczące obrazy i rysunki, rzeźby i gobeliny, które służyły ich prapraprapra...?


http://www.stonor.com/





Komentarze

  1. Masz rację, coraz rzadziej spotyka się takie stare rody. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzieki za taki piekny post. Radosnych Swiat jeszcze zycze i pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawy post....rano jak tylko otwarłam komputer dotarła do mnie ta smutna wieść.
    Wracam myślą do lat 80-tych...do mojej młodości....żal, gdy odchodzi tak jeszcze młody człowiek.
    Gdy czytam, że gwiazdy ubiegłego wieku po dożywały prawie 100-ki a Kirk Douglas jej dożył to z przykrością odnotowuje się śmierć 53 - latka.

    I mnie fascynują Wyspy Brytyjskie toteż będę śledzić Twoje posty.

    Pozdrawiam Cię jeszcze świątecznie.

    OdpowiedzUsuń
  4. O rany, właśnie od Ciebie się dowiedziałam że Georga kostucha zabrała!:-0 Co za paskudny rok i paskudne dla muzyków święta. Co do wysp brytyjskich, jako bywała w tzw. country to napiszę że 400 letnie chałupy to piccolo, oko Ci zbieleje jak zobaczysz instalacje elektryczną z czasów miłościwie panującego Jerzego V. Oni tych przyłączy, drucików i osprzętu używają bo to przecież "jeszcze działa".

    OdpowiedzUsuń
  5. Też mam w planie podróż do Anglii i poznanie takich sielskich zakątków :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Życzę Ci udanej podróży! O ile przyjemniej się jedzie do "znanych" miejsc, niż kiedy człek nieprzygotowany jedzie i lezie jak ślepy, połowy nie widząc. Mnie tak ciągnie Islandia. Na razie nosem w książkach i filmach, a może kiedyś...
    Smutne wieści, smutne. Dowiedziałam się z Twojego wpisu. Najpierw Chór Aleksandrowa, teraz George Michael... Wielka strata.
    Najbardziej lubię w wykonaniu GM utwory z płyty Songs from last century. Piękne i inne niż popowy repertuar, z którym jest zwykle kojarzony. Śmiem twierdzić, że właśnie na tej płycie w pełni słychać jego kunszt wokalny.

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie będę oryginalna, ale Last Christmas okazało się Last Christmas. Wielka szkoda - odeszła kolejna ikona pewnych pokoleń.
    Anglicy - miejmy nadzieję, że będą jednym z tych narodów, które zachowają swoje tradycje dla nas wszystkich.
    Pozdrawiam - Margot :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wszystkiego co najlepsze w Nowym 2017 Roku!
    Ładnie wpleciony w aktualny temat wątek porcelany.
    Będąc w Anglii z przyjemnością wybrałabym się do Spode Museum Trust ❤
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Straciliśmy kolejnego świetnego piosenkarza.
    Pewnie tam w Niebiosach tworzą jakiś ciekawy zespół muzyczny.
    A co do Anglii? ten kraj kusi i to bardzo.
    Serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Porcelana Bavaria

Porcelana Bavaria

Czytam właśnie książkę Edwarda Rudzkiego "Europejska porcelana osiemnastowieczna". Rozdział Wytwórnie w mniejszych państwach niemieckichdaje obraz tego, dlaczego w Bawarii działały tak liczne manufaktury a później wytwórnie porcelany.  " Osiemnastowieczne Niemcy składały się z dwóch mocarstw: austriackiej monarchii Habsburgów oraz Prus, kilku państw średnich rozmiarów i wielkiej ilości księstw małych. Według popularnej anegdoty niektórzy władcy musieli uważać, aby w czasie spacerów nie przekroczyć nieopatrznie granicy. Książąt tych często cechowała pycha zupełnie nieproporcjonalna do rozmiaru posiadanego terytorium. Już Fryderyk II żartował, że każdy z nich na wzór Ludwika XV chciał "mieć swoje metresy, swój Wersal i swoje wojsko". Można to uzupełnić dodając, że każdy chciał mieć także własną wytwórnie porcelany, gdyż jak to sformułował jeden z książąt - Karol Eugeniusz wirtemberski - porcelana stała się niezbędnym warunkiem blasku i wspaniałoś…

Giesche. Serwis z historią Opatówka w tle.

Ten serwis ma prawie 90 letnią historię i myli się ktoś, kto myśli, że rzeczy nie mówią.
Opowiadają historie nieprawdopodobne, nasze, ojczyste, historyczne, są świadectwami minionych czasów i ludzi. Rodzin i epok. To cud, że przetrwał, bo historia obeszła się bardzo tragicznie z moją rodziną
Ludzie nie przetrwali, rzeczy pozostały, choć też blisko im było do zagłady, ponieważ ich właściciele byli wysiedlani, uciekali przed niebezpieczeństwem, rzeczy były ostatnimi, o które się troszczyli.
Dostałam go niedawno od mojej chrzestnej. A ona miała go po mamie - Helenie.
Helena w dniu wybuchu wojny była młodą mężatką. Na świecie było już dwoje dzieci: Tereska [moja chrzestna] i synek Leszek. Mąż Heleny Zygmunt Gadzinowski był sekretarzem gminy Lisków, tej, w której proboszczem był słynny ksiądz Bliziński.

Sweter na drutach szary reglan piórkowy bezszwowy

Po kilku dekadach przerwy wracam do drutów. Nie wiem czy na długo, bo z czasem i cierpliwością zawsze na bakier. Ale tyle inspiracji w necie, że mnie "ruszyło". No i sklepów internetowych z wełnami różnej maści, w pięknym gatunku nie brakuje. Zresztą same zobaczcie, chyba następna kupię tutaj i będzie to malabrigo.
Wiec wyruszyłam w wirtualną podróż w poszukiwaniu inspiracji i podziwiałam wiecznie modne arany i cała masę innych ciekawych wzorów.
Same zobaczcie: