Przejdź do głównej zawartości

Alhambra. Byłam w raju. Od Andalus do Andaluzji.


Jak wyobrażacie sobie raj?
Ja właśnie tak, jak arabski pałac Alhambra. Byłam w raju mauretańskich kalifów, stworzonym od XIII wieku w Grenadzie w andaluzyjskim regionie Hiszpanii. To miejsce jak z baśni "Tysiąca i jednej nocy"



Ostatni przedstawiciel dynastii Nasrydów - Muhammad XI, zwany przez chrześcijan Boabdilem, opuścił to miejsce w 1492 roku i udał się na wygnanie do Maroka, pokonany przez wojska królów katolickich Ferdynanda Aragońskiego i Izabeli Kastylijskiej.
Podobno nie zniszczył pałacu, gdyż kochał to miejsce i opuszczając je płakał. Upadek Grenady w styczniu 1492 roku zakończył historię Arabów na Półwyspie Iberyjskim.

plan Alhambry
Na wzgórzu Alhambry znajdują się 4 kompleksy: Pałac Nasrydów, ogrody pałacowe Generalife, Alcazaba oraz pałac Karola V.
Alhambra była oficjalną rezydencją a znajdująca się obok Generalife to dalszy ciąg raju - ogrody i pałac letni emirów, Grenady w którym władcy mogliby znaleźć wytchnienie od codziennych obowiązków. W tym najpiękniejszym na świecie arabskim pałacu mieszkała rodzina Nasrydów.





Do roku 1492, w którym została zdobyta, była siedzibą emirów Grenady
Pomiędzy Alhambrą a Generalife rozciągają się przepiękne ogrody pełne egzotycznej roślinności


Wewnątrz jest Patio de los Leones, (podwórze lwów),  dziedziniec z  fontanną podtrzymywaną przez dwanaście lwów, z których pysków tryska woda we wszystkie strony świata.
Liczba symbolizuje ilość znaków zodiaku oraz miesięcy, stanowiących jedność w wieczności. Misę fontanny zdobią strofy poety Ibn Zamraka: "Niech będzie błogosławiony Ten, który podarował Imanowi Mohammedowi rezydencję, wyróżniającą się spośród wszystkich innych swoją doskonałością; czyż bowiem te komnaty nie kryją w sobie cudów, które z woli Bożej są nieosiągalne w swej piękności".

Patio de los Leones, (podwórze lwów), wkoło las smukłych  kolumn z alabastru

Patio de los Leones
 
dziedziniec pochodzący z czasów panowania Muhammada V (1353-1391)

 "Patio Lwów" było dla władców muzułmańskich oraz wizytujących ich dostojników uosobieniem ziemskiego raju.

Alcazaba. Warowna twierdza pochodzi z IX wieku. Stanowi najstarszą zachowaną budowlę mauretańską na terenie Grenady.
Do dziedzińca  "Patio Lwów"przylegają 4 sale: jedna z nich, Sala de las Dos Hermanas (sala dwóch sióstr), zwana tak z powodu dwóch jednakowych płyt marmurowych w podłodze. Dziedzińce są okolone cienistymi kolumnadami; wiele chłodnych zakątków, ogródki z płynącą wodą, na zewnątrz zaś balkony, z których roztaczają się rajskie widoki.
Ornamenty przedstawiają wersety Koranu
Podstawą wszystkich elementów (budynków, elewacji) był kwadrat i kolejno tworzone prostokąty poprzez wykorzystanie długości przekątnej kwadratu jako boku kolejnej figury.


Mirador de Daraxa (Mirador de Lindaraja) z widokiem na Patio de la Lindaraja . Z daleka wydaje się, że rzeźbienia kolumn wykonane są z najprawdziwszej koronki.

Na zdjęciu powyżej Mirador de Daraxa, pomieszczenie udekorowane pięknymi arabeskami, barwnymi płytkami ceramicznymi azulejos.  Nisko osadzone okiennice zaś pozwalają na podziwianie wspaniałego widoku na ogród fontann, akacji, cyprysów i drzew pomarańczowych. Jego nazwa pochodzi od arabskiego "I-ain-dar-aixa" oznaczającego "Oczy Sułtanki".

Patio de la Lindaraja


Poniżej najbardziej majestatyczna sala, gdzie znajdował się tron i odbywały  oficjalne przyjęcia.
Sułtan przyjmował w niej poselstwa - Salon de los Embajadores

Salon de los Embajadores
kasetony i marmurowe stalaktyty zawieszone w kątach sali przypominają setki zlepionych gniazd jaskółczych.


W tej sali  Kolumb po długich  (od 1485 roku) staraniach o poparcie dla swojej ekspedycji na dworze królowej Izabeli Kastylijskiej, w 1492 roku usłyszał od niej stosowne pozwolenie.
Wreszcie wsparła wyprawę Krzysztofa Kolumba, przyczyniając się do rozwoju potęgi kolonialnej Hiszpanii.
Izabela Kastylijska pierwsza zaczęła myśleć o połączonej krainie España. Ona planowała kampanie militarne - jej mąż, Ferdynand, prowadził wojska. Zdobyli Grenadę, wygrali Świętą Wojnę i wypędzili Maurów z Półwyspu Iberyjskiego.  

Dziedziniec Mirtów/  patio Arrayanmes
Wzdłuż basenu biegną dwa pasma szpalerów z mirtu, dziedziniec oddzielał komnaty oficjalne od prywatnych apartamentów sułtanów.
Z biegiem lat kolejni monarchowie arabscy stale przebudowywali i upiększali Alhambrę. W jej murach rozkwitała nauka, religia, poezja, muzyka. Tutaj zapadały też decyzje polityczne.

komnata zwana Salą Abenceragów, którzy wedle legendy zostali zamordowani przez Boabdila z rozkazu emira Abu'l Hassana

Krużganek Północny Alhambry

Dziedzińce okolone cienistymi kolumnadami; wiele chłodnych zakątków, ogródki z płynącą wodą, na zewnątrz zaś balkony.

agapant

Dodatkowej magii nadaje obecna tutaj zielona roślinność. Wszędzie rosną agapanty. Nazwa pochodzi od greckich słów agape – miłość i anthos – kwiat. Jest cudowny, niestety nie zimuje w naszych warunkach klimatycznych w gruncie, nie toleruje mrozów.


Alhambra po wyparciu  Arabów z Hiszpanii służyła za więzienie, później (w XIX w.) została odbudowana z zachowaniem pierwotnego stylu.


Twierdza Alhambra została w 1984 roku wpisana na listę światowego dziedzictwa kultury UNESCO.



Mauretańskie łuki, zieleń, tysiące kwiatów, witraże, marmurowe podłogi, mityczne posągi, fontanny, dziedzińce okolone cienistymi kolumnadami, wodotryski, rezydencje, ogródki z płynącą wodą, ornamenty przedstawiające wersety Koranu




Generalife dzisiaj to najlepiej zachowany ogród islamski w całej Europie, położony na wykutych w skale tarasach z doprowadzoną z odległych gór wodą.
Nazwa Generalife pochodzi z arabskiego Jannat al-'Arif  i oznacza Ogrody Najwyższego Architekta lub Ogrody Rajskich Rozkoszy.



Z mauretańskiego pałacu oraz słynnych dziedzińców rozpościerają się widoki na malownicze góry Sierra Nevada.


Wśród drzew, krzewów i klombów, w szumie źródeł i fontann, w zapachu kwiatów spędziłam około 4 godzin.
O kilka lat za mało 😖
Niczym japońska turystka, nie mogłam oderwać się od aparatu. 
Obiekt odwiedza tak wielu turystów, że wejście na jego teren jest limitowane. Bilet kosztuje 15 euro.

Wieczorem wieczór flamenco dostarczył kolejnych niezapomnianych wrażeń.

flamenco
Zabrałam ze sobą z Hiszpanii "Opowieści z Alhambry" Washingtona Irvinga, który był zapalonym podróżnikiem i z niesamowitą dokładnością i wrażliwością potrafił opisywać miejsca, które odwiedzał. Oczarowany pięknem andaluzyjskiej ziemi w "Opowieściach z Alhambry" przedstawia legendy z czasów arabskiej dominacji w Andaluzji. Opowiada o pięknych mauretańskich księżniczkach, ambitnych władcach, niesamowitych ogrodach i ukrytych skarbach...





Komentarze

  1. Wow po prostu wow. Wspaniałe miejsce, ooo z przyjemnością bym pospacerowala i zajrzala dosłownie wszędzie... Poogladam sobie raz jeszcze :-) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brakowało tylko sułtana i jego haremu:)

      Usuń
  2. Pałac i ogrody przepiękne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trudno sobie wyobrazić jak ten pałac wyglądałby, gdyby był wyposażony. Ale i tak jest przepiękny.

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Porcelana Bavaria

Porcelana Bavaria

Czytam właśnie książkę Edwarda Rudzkiego "Europejska porcelana osiemnastowieczna". Rozdział Wytwórnie w mniejszych państwach niemieckichdaje obraz tego, dlaczego w Bawarii działały tak liczne manufaktury a później wytwórnie porcelany.  " Osiemnastowieczne Niemcy składały się z dwóch mocarstw: austriackiej monarchii Habsburgów oraz Prus, kilku państw średnich rozmiarów i wielkiej ilości księstw małych. Według popularnej anegdoty niektórzy władcy musieli uważać, aby w czasie spacerów nie przekroczyć nieopatrznie granicy. Książąt tych często cechowała pycha zupełnie nieproporcjonalna do rozmiaru posiadanego terytorium. Już Fryderyk II żartował, że każdy z nich na wzór Ludwika XV chciał "mieć swoje metresy, swój Wersal i swoje wojsko". Można to uzupełnić dodając, że każdy chciał mieć także własną wytwórnie porcelany, gdyż jak to sformułował jeden z książąt - Karol Eugeniusz wirtemberski - porcelana stała się niezbędnym warunkiem blasku i wspaniałoś…

Giesche. Serwis z historią Opatówka w tle.

Ten serwis ma prawie 90 letnią historię i myli się ktoś, kto myśli, że rzeczy nie mówią.
Opowiadają historie nieprawdopodobne, nasze, ojczyste, historyczne, są świadectwami minionych czasów i ludzi. Rodzin i epok. To cud, że przetrwał, bo historia obeszła się bardzo tragicznie z moją rodziną
Ludzie nie przetrwali, rzeczy pozostały, choć też blisko im było do zagłady, ponieważ ich właściciele byli wysiedlani, uciekali przed niebezpieczeństwem, rzeczy były ostatnimi, o które się troszczyli.
Dostałam go niedawno od mojej chrzestnej. A ona miała go po mamie - Helenie.
Helena w dniu wybuchu wojny była młodą mężatką. Na świecie było już dwoje dzieci: Tereska [moja chrzestna] i synek Leszek. Mąż Heleny Zygmunt Gadzinowski był sekretarzem gminy Lisków, tej, w której proboszczem był słynny ksiądz Bliziński.

Sweter na drutach szary reglan piórkowy bezszwowy

Po kilku dekadach przerwy wracam do drutów. Nie wiem czy na długo, bo z czasem i cierpliwością zawsze na bakier. Ale tyle inspiracji w necie, że mnie "ruszyło". No i sklepów internetowych z wełnami różnej maści, w pięknym gatunku nie brakuje. Zresztą same zobaczcie, chyba następna kupię tutaj i będzie to malabrigo.
Wiec wyruszyłam w wirtualną podróż w poszukiwaniu inspiracji i podziwiałam wiecznie modne arany i cała masę innych ciekawych wzorów.
Same zobaczcie: