Przejdź do głównej zawartości

Jackie Kennedy i moja mama


Jestem kinomanką. Najbardziej lubię chodzić sama do kina, wtedy nic mnie nie rozprasza, skupiam się na filmie. W domu skupienie przychodzi mi z coraz większym trudem.
Lubię też biograficzne filmy o kobietach, mimo, że często są kiepskie. Byłam na filmie o Grace Kelly, byłam nawet na filmie o wynalazczyni mopa Joy Mangano 😀

Photo credit: Thomas Hawk via Foter.com / CC BY-NC

W przypadku "Jackie" spodziewałam się, że zobaczę jakiś dłuższy fragment jej życia, natomiast reżyser osnuł fabułę wokół chwili przełomowej czyli bezpośrednio przed i po zamachu 22 listopada 1963 r. w Dallas.
Lubię oglądać stare zdjęcia z Jackie, ogrania mnie nostalgia, bo w latach 70 tych się urodziłam i bliskie mi jest wszystko, co  dotyczy tego okresu.
I może dlatego, że moja przepiękna mama na zdjęciu z lat 70-tych, tak bardzo przypomina Jackie. Na tym zdjęciu ma nawet kostiumik w jej stylu.



Na tym zdjęciu, to może być mniej więcej 1965 r., wszystkie panie mają kostiumiki w stylu Jackie:

Mama w tyle, w ostatniej parze


W tym filmie jest właściwie wyłącznie Jacqueline Kennedy (1929-94) , którą gra Natalie Portman. Prezydent pojawia się epizodycznie, chwilami widzimy brata prezydenta Roberta, który próbuje podtrzymać Jackie na duchu. 
W "Jackie" odtworzono i zrekonstruowano sekwencje dokumentu „A Tour of the White House” (1962), w którym prawdziwa Jacqueline Kennedy (1929-94) oprowadzała telewidzów po zakamarkach Białego Domu.
Portman wygląda uroczo w słynnych kostiumikach Jackie.
Chilijskiego reżysera Pabla Larraina nie znam. Film jak na warunki amerykańskie jest niskobudżetowy, wydano zaledwie 9 mln. 
Nie ma w filmie żadnych dalszych wątków z  życia prezydentowej, ślubu z Onassisem 5 lat później. Odnalazłam ciekawostkę, że zamek w którym Onassis oświadczył się Jackie, a Churchill napisał swoje słynne pamiętniki należy obecnie do śp Kulczyka, a właściwie w tej chwili do jego spadkobierców.



Patrząc na ten zamek nachodzi mnie taka refleksja, ze bogatym trudniej jest umierać. Ze smutkiem rozstawałabym się z takim zamkiem.
Muzyki nie zapamiętałam. Nie pozostawiła żadnego wrażenia, brakowało mi czegoś w klimacie lat 70-tych, choćby kawałka Sinatry, z którym przecież Kennedy bardzo się przyjaźnił i z tego powodu był na celowniku FBI, gdyż Sinatrę podejrzewano o związki z mafią.  
No ale może byłby to zbyt oczywiste.






Komentarze

  1. Twoja mama to była ślicznota.:-) Natomiast na film nie wiem czy się skuszę, wysnuwam snujem że masz po seansie tak zwane mieszane uczucia. Koloryt epoki tylko w ciuszkach odczuwalny troszki mało. No nic, może przyszły tydzień będzie filmowo lepszy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Portman miała mało do grania. Film jakby bardziej paradokumentalny. Mięszane uczucia:) Jednak pokazuje "ludzką twarz" Jackie. Miała wszystko a mimo to, życie jej nie oszczędzało.

      Usuń
  2. Do kina chodzę na filmy akcji. Głośna muzyka zagłusza odgłos jedzenia przez widzów popcornu i chipsów. Na trudniejsze filmy zwykle wybieramy się do Centrum Filmowego. Jeszcze niedawno nie można było tam wchodzić na salę z jedzeniem...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się potrafię skupić, mimo niesprzyjających warunków. W końcu mieszkałam w akademiku:)

      Usuń
  3. Jeszcze nie wiem, czy chcę zobaczyć ten film, ale coraz bardziej się ku temu skłaniam. Właśnie uchwycenie określonego momentu mnie interesuje. Bo całe życie nadaje się na dłuższy serial :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację ,że całe życie Jackie nadaje się na serial. Ten fragmencik biografii ukazuje jej dramat. Ręka zamachowca przekreśliła jej nadzieje, ambicje, marzenia. Spełniał się jej sen, ponosiła tego liczne konsekwencje, ale to ONA była najważniejsza kobietą w USA, to na Nią skierowane były wszystkie spojrzenia. A tu dwa lata i musi się pakować i opuścić wnętrza, po których z taką dumą oprowadzała miliony telewidzów w rzeczonym dokumencie...

      Usuń
  4. Uwielbiam filmy biograficzne.
    Życie nie oszczędzało Jacqueline Kennedy.
    Serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Opowieści rodzinne, sagi, kroniki, biografie.. uwielbiam.

      Usuń
  5. Lubie książki biograficzne. Dawne czasy mają swoj urok a zdjecia rodzinne sa bezcenne. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te zdjęcia mamy byly dla mnie wielką niespodzianką. Nie pochodzą z moich zbiorów, dostarczyła mi je koleżanka, osoba spokrewniona z osobami ze zdjęcia. Moja radość byłą ogromna.

      Usuń
  6. Wybieram się na ten film, ponieważ biografie to jeden z moich ulubionych tematów.
    Przyznaję, że troszkę mnie zniechęciłaś. Myślałam, że film jest naprawdę dobry.
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Film mi się podobał. Choć może to nie arcydzieło. Dla mnie trochę taki fabularyzowany dokument. Pozdrawiam :)

      Usuń
  7. Jestem w wieku, który pozwolił mi bieżąco prawie śledzić życie Jackie Kennedy i sporo też czytałam o niej a także oglądałam dokumentów o rodzinie Kennedych. Ale z chęcią bym i ten film obejrzała. Choćby dla Nathalie Portman i jej interpretacji roli. Do kina chodzę już niezwykle rzadko, ale oglądam interesujące mnie filmy w TV lub na komputerze.
    W TV obejrzałam, wprawdzie niezupełnie całą, biografię Coco Chanel z Audrey Tautou w roli głównej. Film według opiniujących też nie najlepszy, ale mnie nie znudził. Chociaż wolałabym, by było więcej o późnych latach jej życia i modzie, którą tworzyła, a której hołdowała Jackie Kennedy.
    Twoja mama była piękną kobietą.
    A przyjaźń Johna i Franka później właśnie ze względu na te kontakty Sinatry chyba ochłodła...wskazuje na to złość Sinatry na prezydenta, którą przejawia w rozmowie z Marilyn Monroe w książce, którą ostatnio czytałam.

    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Porcelana Bavaria

Porcelana Bavaria

Czytam właśnie książkę Edwarda Rudzkiego "Europejska porcelana osiemnastowieczna". Rozdział Wytwórnie w mniejszych państwach niemieckichdaje obraz tego, dlaczego w Bawarii działały tak liczne manufaktury a później wytwórnie porcelany.  " Osiemnastowieczne Niemcy składały się z dwóch mocarstw: austriackiej monarchii Habsburgów oraz Prus, kilku państw średnich rozmiarów i wielkiej ilości księstw małych. Według popularnej anegdoty niektórzy władcy musieli uważać, aby w czasie spacerów nie przekroczyć nieopatrznie granicy. Książąt tych często cechowała pycha zupełnie nieproporcjonalna do rozmiaru posiadanego terytorium. Już Fryderyk II żartował, że każdy z nich na wzór Ludwika XV chciał "mieć swoje metresy, swój Wersal i swoje wojsko". Można to uzupełnić dodając, że każdy chciał mieć także własną wytwórnie porcelany, gdyż jak to sformułował jeden z książąt - Karol Eugeniusz wirtemberski - porcelana stała się niezbędnym warunkiem blasku i wspaniałoś…

Giesche. Serwis z historią Opatówka w tle.

Ten serwis ma prawie 90 letnią historię i myli się ktoś, kto myśli, że rzeczy nie mówią.
Opowiadają historie nieprawdopodobne, nasze, ojczyste, historyczne, są świadectwami minionych czasów i ludzi. Rodzin i epok. To cud, że przetrwał, bo historia obeszła się bardzo tragicznie z moją rodziną
Ludzie nie przetrwali, rzeczy pozostały, choć też blisko im było do zagłady, ponieważ ich właściciele byli wysiedlani, uciekali przed niebezpieczeństwem, rzeczy były ostatnimi, o które się troszczyli.
Dostałam go niedawno od mojej chrzestnej. A ona miała go po mamie - Helenie.
Helena w dniu wybuchu wojny była młodą mężatką. Na świecie było już dwoje dzieci: Tereska [moja chrzestna] i synek Leszek. Mąż Heleny Zygmunt Gadzinowski był sekretarzem gminy Lisków, tej, w której proboszczem był słynny ksiądz Bliziński.

Sweter na drutach szary reglan piórkowy bezszwowy

Po kilku dekadach przerwy wracam do drutów. Nie wiem czy na długo, bo z czasem i cierpliwością zawsze na bakier. Ale tyle inspiracji w necie, że mnie "ruszyło". No i sklepów internetowych z wełnami różnej maści, w pięknym gatunku nie brakuje. Zresztą same zobaczcie, chyba następna kupię tutaj i będzie to malabrigo.
Wiec wyruszyłam w wirtualną podróż w poszukiwaniu inspiracji i podziwiałam wiecznie modne arany i cała masę innych ciekawych wzorów.
Same zobaczcie: