środa, 15 marca 2017

Zamek Czocha

Pierwszy marcowy weekend poświęciłam na penetrowanie Dolnego Śląska, gdzie co chwila natrafia się na jakiś zamek.
W miejscowości Sucha w polskiej części Łużyc Górnych znajduje się zamek Czocha. Powstał jako warownia graniczna na pograniczu śląsko-łużyckim w latach 1241–1247 z rozkazu króla czeskiego Wacława I Przemyślidy.



Dzień był ponury i szary, jednak kolor mojego płaszczyka  przełamywał jednostajność krajobrazu:)
Obiekt należy do wojska, od 1952 roku mieścił się tam Wojskowy Dom Wczasowy i z tego powodu obiekt był utajniony, tj. nie występował na mapach. Od września 1996 roku publicznie dostępny jako ośrodek hotelowo-konferencyjny.


Ostatnim właścicielem zamku był Ernst Gütschow, niemiecki przedsiębiorca i kolekcjoner, dyrektor generalny zakładów tytoniowych oraz wielbiciel wolnomularstwa, mason, co widać na umieszczonych na witrażach jego biblioteki znakach.


 W 1909 kupił za kwotę 1,5 mln marek zamek Czocha, w którym, w latach 1909–1912 za kolejną kwotę 4 mln marek, przeprowadził remont.
Komnaty wypełnił znakomitymi dziełami sztuki, zbierał broń, wyroby snycerskie i obrazy. Wszystko przetrwało w zamku do 1945 roku. 

podwórze zamku
zamkowy kotecek

W 1945 roku wyjechał na zachód Niemiec. Część jego zbiorów bibliofilskich została zabrana w ramach akcji rewindykacyjnych do Wrocławia. Większa część została rozkradziona. 

biblioteka, drugie drzwi od prawej otwierają tajemne przejście, którym przybyliśmy


Biblioteka mieściła  około 25 tysięcy książek.
Ernst Gütschow utrzymywał dobre stosunki z dworem carskim, a po rewolucji z rosyjskimi emigrantami, od których skupował różne przedmioty o wysokiej wartości artystycznej. W zamku mieszkał do marca 1945 roku. Opuścił zamek, zostawiając najcenniejszą część wyposażenia. Hipotez kradzieży jest wiele, prawdopodobnie dopuścił się jej 1 lutego 1946 roku burmistrz Leśnej Kazimierz Lech, wspólnie z Krystyną von Saurmą – zamkową bibliotekarką, która odkryła zamkowy schowek – wywożąc pełną ciężarówkę mienia zamkowego: (insygnia koronacyjne Romanowów, 60 popiersi carów rosyjskich, zastawy porcelanowe, biżuterię, obrazy i rozpłynęli się w niebycie. 100 ikon zostały zabrane do składnicy rewindykacyjnej w Jeleniej Górze, a stamtąd trafiły do Warszawy. Ernst Gütschow twierdził, że dzięki korzystnym fluidom zamku dożyje 100 lat, zmarł w 1946 roku. Za:Wikipedia.
W czasie II Wojny Światowej w zamku szkolili się szyfranci Abwehry


Sala Rycerska



Zamek kryje wciąż wiele tajemnic, ponieważ świadkowie twierdzą, że niegdyś znajdowały się w nim pomieszczenia, których dzisiaj nie sposób odnaleźć.
Na zamku można przenocować. Zdjęcie zabytkowej sypialni poniżej. Do łóżka wchodzi się otwierając środkowe drzwi:)

 
Sala Cesarska z przepięknym łożem z baldachimem.
Grupa Hotelowa WAM, spółka Wojskowej Agencji Mieszkaniowej, która ma na czysto z zamku 600 tys. zł rocznie.
Na zamku można zjeść. Zamkowa kuchnia, swojska, nie będąca raczej wykwintną restauracją, oferuje polskie specjały jak np. pierogi. Ta micha za 35 zł


widok z wieży na podzamcze
wspaniały widok z zamku Czocha

Oficjalne statystyki Ministerstwa Kultury wyliczają 418 zamków i 2027 pałaców – jedna trzecia należy do osób prywatnych.  


 

7 komentarzy:

  1. Bardzo ciekawe miejsce, byłam, zapamiętałam ogromne kominki i wieżę z pięknymi widokami, latem można też odbyć rejs wokół zamku.
    Pozdrawiam.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zamierzam wrócić i nacieszyć się przy pięknej pogodzie. Może i rejs zaliczę, bo widoki przepiękne. Już zarezerwowałam pokój na zamku w maju:) pozdrawiam!

      Usuń
  2. Zamek zwiedzałam latem... widok z góry jest wtedy oszałamiający :)
    Najbardziej podobało mi się, gdy przewodnik przeprowadzał nas ukrytymi przejściami do kolejnych pomieszczeń :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie byłam trochę zawiedziona oprowadzaniem, pokazano tylko salę rycerską, bibliotekę, sypialnię i jakieś dwie podziemne salki, rozczarowuje też, że nie ma żadnego dzieła sztuki....

      Usuń
  3. Wiele lat temu odwiedziliśmy Czochę, jechało się tam krętą drogą w malowniczej okolicy. Do wycieczki namówił nas gospodarz pensjonatu, opowiedział, że w jednej z sypialni jest takie urządzenie (dźwignia), która - jeśli się kobieta nie spodobała - uruchamiała zapadnię i owej wybranki można było się pozbyć. Gdyby spadła szybem w dół, rozbiłaby się o skały (na których malowniczo położony jest zamek). Sali tej nie udało nam się zobaczyć i potwierdzić te opowieści, może są tylko lokalną legendą.
    Dodatkowo warto wspomnieć, że obiekt stał się oryginalną scenografią kilku filmów, m. in. "Gdzie jest generał?", seria "Tajemnica twierdzy szyfrów", "Legenda", "Wiedźmin" itd.

    OdpowiedzUsuń
  4. to właśnie mówił przewodnik pokazując nam to piękne łóżko ze zdjęcia: )okolica faktycznie urzekająca i tajemnicza...tak, chętnie gościł tu Wołoszański, musze to obejrzeć. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. Nooo chyba mnie zachęciłaś - korytarze, potajemne przejścia - może coś odkryję ??? Super to wszystko opisałaś - Margot :)

    OdpowiedzUsuń