niedziela, 2 kwietnia 2017

Bieliźniarka, szyfoniera, psyche, etażerka, konsola ... marzenie każdej kobiety !


Podobno historia meblarstwa jest dłuższa niż architektury i tak samo złożona jak historia wszystkich sztuk.
A ja kocham stare rzeczy, bo są po prostu piękne. Niepowtarzalne. Co poradzę, że nie lubię minimalizmu i tanich, powszechnie dostępnych materiałów. Śmierdzącego i rakotwórczego paździerza. 
No i te nazwy z minionych epok: bieliźniarka, szyfoniera, konsola, psyche. Brzmią jak muzyka. 

Teraz mam kolejna rzecz na której mogę eksponować porcelanę. I nie tylko.
Nabyłam, wypatrzyłam, upolowałam mebel, który będzie cieszył moje oczy przed zaśnięciem i zaraz po obudzeniu, ponieważ stanął w sypialni. Zorganizowałam operację zakupu i przede wszystkim logistyki, wniesienia tego mebla, co nie było proste, ponieważ jest to mebel dębowy o dużych gabarytach. Szeroki na półtora metra a wysoki na 125 cm. O solidnej wadze, trzech dobrze zbudowanych panów wnosiło go  na piętro. Z mozołem. Warto było.
To jest typowa bieliźniarka, zobaczcie jakie kryje w sobie skarby.


bieliźniarka




Ten mebel przetrwa wszystkie próby czasu. Na razie czeka na zapakowanie.



Pan, który handluje tymi rzeczami posiada jeszcze wiele skarbów. Między innymi psyche, mebel związany z epoką panowania Napoleona I. Czy wiecie co to? Taka mała zagadka, rozwiążę ją w którymś z następnych postów.

Przy okazji zapytam, jakie macie sposoby na fajny zapach w szafie? 
Sposób z lawendą znam i przyznam, że stosuję, choć zapach lawendy niezbyt mi się podoba. 




7 komentarzy:

  1. Piękna bieliźniarka :)
    W szafach stosuję tylko lawendę... moje dzieci jej nie lubią, ale chyba nie ma lepszego odstraszacza na mole. Można też stosować przyprawy kuchenne, miętę, szałwię, suszone skórki cytryny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lawendę już powkładałam w ub. roku. Lubię zapach owoców południowych, może spróbuję z cytryną i pomarańczami suszonymi. Pozdrawiam.

      Usuń
  2. Szyfoniera to cudna nazwa a psyche to miała w domu Pani Janka ( szczerze mówiąc nie bardzo wiem po co, kobieta była totalną abnegatką jeśli chodzi o własny wygląd ;-) ). Mnie się jako dziecku to lustro podobało, możliwości dawało że się tak wypiszę ale i tak nie umywało się do słynnej w rodzinie toaletki z lustrem otwieranym ( to jednak ie jest kwestia lustra, po prostu toaletka z czeczoty była fajnym meblem ). Lawenda + skórki pomarańczowe to sposób na zapach w szafie wyniesiony z tzw. głębokiego dzieciństwa. Mebelek udało Ci się fajny dorwać, no i co dąb to dąb.:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Taba, psyche to czarodziejskie lustro, tylko nie wiem czy nie za późno już na to przeglądanie i czy nie poczyni to szkód w mojej psyche:)))

      Usuń
  3. Fantastyczna ..też lubię stare meble. Marzyła by mi się taka.
    Czekam na psyche a w międzyczasie pooglądam w internecie. Są piękne.

    OdpowiedzUsuń
  4. W szafie trzymam pachnące mydełka.Mydełka są moja słabością ,w kazdej drogerii wybieram i wącham je długo.Polecam mydło nivea o pieknym fiołkowym zapachu.Z przyjemnością czytam twoje artykuliki ,a poniewaz mieszkałam w Kaliszu ,( a teraz mieszkam 5 km za Opatówkiem )to także z zainteresowaniem jakbym rozmawiała z sąsiadką.Pozdrawiam serdecznie Maria

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że zaglądasz tutaj i że napisałaś. Już włożyłam mydełka, poszukam jutro nivea:)

      Usuń