poniedziałek, 8 maja 2017

Wallendorf. Zestaw śniadaniowy. Niemiecka porcelana z lat 50- i 60-tych.




Wallendorf jest firmą produkującą porcelanę, która działa od 1764 roku w miejscowości Lichte (Wallendorf) w Turyngii. Wallendorf jest jednym z najstarszych znaków handlowych porcelany w Niemczech i całej Europie.  
W 1764 Johan Wolfgang Hammann  wraz z Gotthelfem Greinerem i jego kuzynem Gottfriedem Greinerem założył firmę produkującą porcelanę w Lichte (Wallendorf). W związku z tym powstał znak handlowy porcelany Wallendorf , jednej z najstarszych znaków handlowych porcelany w Europie. 


 


Przepiękny zestaw śniadaniowy ze znakomitej manufaktury: Wallendorfer Porzellanfabrik. Porcelana w kolorze białym, ręcznie dekorowana, zdobiona złoconymi reliefami. Bardzo dobry stan zachowania.
Wytworny zestaw. Komplet ten jest sygnowany znakiem z II połowy XX wieku. Średnica talerzy 15 i 19 cm.Wys. filiżanki 5,5 cm, śr. 10,5 cm.





Przemysł porcelanowy w obu częściach Niemiec /dawnych wschodnich i zachodnich/ miał jeszcze w 1986 roku około 65 tysięcy pracowników. Teraz jest ich o wiele, wiele mniej.
Z rynku zniknęło kilka tysięcy sklepów oferujących zastawę stołową. Tu historia takiego niemieckiego sklepu, z której możemy się dowiedzieć jaki jest aktualnie trend na rynku.
Najgorsze, że rynek nie odczuwa ich braku. Sklepy te zostały zastąpione przez handel wysyłkowy, meblowy /chiński fajans jest oferowany jako element wystroju wnętrza/ i sklepy online. 
Są tacy, którzy uważają, że jeszcze kiedyś ten trend się odwróci i ludzie zaczną ponownie spożywać razem posiłki i zwracać uwagę na to na czym jedzą.



filiżanka ma bardzo ładny kształt uszka


W latach powojennych, w ciężkich latach odbudowy gospodarki ludzie chcieli tylko jednego-żyć!
Zastawa stołowa zyskała wtedy symboliczne znaczenie. Można było nie tylko kupić coś do zjedzenia, ale i celebrować je!
Lata 50- i 60-te były dla porcelany dobrymi czasami. Nie tylko dla tańszej porcelany, lecz również dla tej drogiej, wyrafinowanej, do produkcji której zdolne były niemieckie fabryki. Stare manufaktury i nowe fabryki chciały ubrać porcelanę w nowe"sukienki". 
Do faworytów należały wtedy dekoracje kobaltowe, kierowane do osób, chcących udowodnić swój dobry gust i możliwości finansowe.
W latach 50 i 60- tych fabryki porcelany w NRD były silną gałęzią przemysł dostarczającą cennych dewiz


Ktoś oferuje ten zestaw na aukcji. TUTAJ


WALLENDORF Mit GOLDRELIEF Handgemalt

 

 


7 komentarzy:

  1. Bardzo ładny wzór...taki elegancki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam skojarzenie ze... słońcem:)

      Usuń
  2. A ja jakoś tak nie specjalnie przepadam za niemiecką porcelaną z okresu powojnia. Może dlatego że to co widziałam było takie ( nie mam na to zjawisko innego słowa ) "mieszczańskie". No, wzornictwo mi cóś nie pasiło.:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. myślę, ze tego wymagał rynek, potrzeba było czegoś nowoczesnego, nowego wzornictwa. Tak, jak pisałam- ubrać stare w nowe sukienki, ale rozumiem, ze lubisz "kwiaty mózgowe'?:)

      Usuń
    2. He, he, he, może nie tyle kwiaty mózgowe co podobają mi się okute srebrem filiżanki z lat 20 i 30 XX wieku. Ta porcelanowa niemczyzna do mnie mówi słodkim głosem.;-)

      Usuń
  3. Czytam Cię zawsze w podróży ale wtedy nie mam jak zostawić komentarza i często piszę już po powrocie. Zmartwiłaś mnie wiadomością, że manufaktury porcelany mają się źle i zostają zamykane. Bardzo źle. Może mnie na większość nie stać ale uważam, że powinny być dla samej idei i jak piszesz tego ,,złota" w sobie. Nie wyobrażam sobie świata z chińskimi wyrobami :/
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agatko, już od dawna jest źle. Buty ze skóry zamawiało się u szewca, dzisiaj mamy z tworzywa, płaszcze szyto z lodenu/słyszał ktoś dziś o takim czymś?/, a marchewki rosły bez pestycydów, nie było plastikowych opakowań. Zastawa w Tesco cała Chin, bo sprawdziłam:)... co będzie z nami dalej?

      Usuń