Przejdź do głównej zawartości

Ks. Bliziński i liskowianie. Zygmunt Gadzinowski.


Już kiedyś wzmiankowałam o księdzu Blizińskim. Tutaj. 
Ostatnio często wspomina się księdza Blizińskiego i jego niebywałą działalność i posługę w jednej parafii, w Liskowie, na przestrzeni 40 lat.  Ks. S. Kęszka napisał książkę "Dzieło jednego życia" po którą ostatnio sięgnęłam.

Piszę o księdzu, ponieważ wydarzenia historyczne połączyły go z moją rodziną, gdyż zaraz po święceniach został nominowany na proboszcza  parafii w Liskowie, gdzie krótko przed wybuchem II wojny światowej mój wujek Zygmunt Gadzinowski pełnił obowiązki sekretarza gminy i miał zaszczyt i przyjemność, co prawda dość krótko, obcować z ks. Blizińskim.

O Zygmuncie Gadzinowskim: "Oprócz codziennej pracy angażował się do pracy społecznej. Z racji pełnionej funkcji brał czynny udział w przygotowaniach do wystawy Praca i Kultura Wsi /08.06-04.07.1937/, za co został odznaczony. Zabezpieczał logistycznie Kongres Eucharystyczny, który odbył się w Liskowie w dniach 6-8.06.1938r. Jego małżonka Helena prowadziła tematyczne wykłady na Uniwersytecie Ludowym, była także skarbnikiem w Katolickim Stowarzyszeniu Kobiet"- za S.Ferenc oprac. na postawie "Liskowianin" nr.1/1939, str.7

Ksiądz przybył do Liskowa już 3 stycznia 1900 r.i zastał wieś zaniedbaną moralnie i gospodarczo: setka lichych, walących się chałup, chłopi co zarobią to przepiją, parafianie znani pieniacze i pijacy"
Wieś i jego mieszkańców wciągnął z nędzy,  wzmocnił kręgosłup moralny ludzi, zadbał o edukację, o dzieci, o starców, gospodarkę.
W Liskowie dzięki działaniom księdza na przestrzeni czterdziestu lat znalazły swoją siedzibę: sierociniec Św. Wacława, przy sierocińcu działał szpital, kaplica, chór, orkiestra dęta, teatrzyk amatorski, biblioteka, drużyna harcerska. Środki zdobywał ze składek ludzi z Polski , z USA.


wzorcowa zagroda wiejska podczas wystawy w Liskowie "Praca i kultura wsi" 1937 / 
Kurjer Warszawski. Tydzień w ilustracjach z 1937 roku, z moich zbiorów.

Powstały placówki ekonomiczne: sklep spółdzielczy, gdzie rolnicy mogli sprzedawać swoje płody, z którego rozwinęła później swoja działalność Spółdzielnia Rolniczo-Handlowa, Dom Ludowy, Kasa Stefczyka, Kółko Rolnicze, Straż Pożarna, Polska Macierz Szkolna, Ognisko Matki i Dziecka, Ośrodek Zdrowia, Związek Rezerwistów, Bractwo Trzeźwości, Związek Strzelecki, Szpital, gabinet dentystyczny, mleczarnia. Lisków został skanalizowany i zwodociągowany.


Sierocieniec w Liskowie/Kurjer Warszawski. Tydzień w ilustracjach z 1937 roku, z moich zbiorów.

Lisków stał się wsią wzorcową. Tutaj bardzo obszerny artykuł o księdzu i jego osiągnięciach.
Z zacofanej wsi stal się wyjątkową wsią w Polsce międzywojennej. Ksiądz Bliziński doszedł tez do stanowisk państwowych. Jako poseł (1919–1922) i senator (1938–1939) mógł jeszcze więcej dokonać dla swoich parafian. Był osobą bardzo wpływowa. Był w Prezydium Organizacji Wiejskiej Obozu Zjednoczenia Narodowego, a potem w Radzie Głównej OZON-u.
Posiadam gazetę, która dokumentuje wystawę "Praca i kultura wsi" w 1937 roku zorganizowaną przez księdza Blizińskiego pod protektoratem premiera RP generała Felicjana Sławoj-Składkowskiego. Poniżej prezentuję scan z gazety Kurjer Warszawski. Tydzień w ilustracjach z 1937 roku, z moich zbiorów.


ks.prałat Wacław Bliziński /Kurjer Warszawski. Tydzień w ilustracjach z 1937 roku, z moich zbiorów.


W  Liskowie bywali tez hierarchowie kościelni. Ks. Prymas Kardynał  August Hlond powiedział w 1935 roku o księdzu "cechą dobrego wodza jest umiejętność dobrania ludzi."
Jednym z tych ludzi był Zygmunt Gadzinowski (17.02.1909-26.10.1941), szwagier mojego dziadka Mariana Wiewiórkowskiego, mąż jego siostry Heleny.


Zygmunt Gadzinowski z żona Heleną de domo Wiewiórkowską

Zygmunt Gadzinowski był sekretarzem Urzędu Gminy w Liskowie do 1939 roku.

Inteligencja Liskowa wraz z księdzem Blizińskim znalazła się na liście Polaków przeznaczonych do eksterminacji. Zygmunt Gadzinowski został aresztowany 15.04.1940 roku przez gestapo i osadzony w Mauthausen-Gusen. Zamordowany 29.10.20141 w wieku 32 lat.
Zygmunt Gadzinowski był wybitnym patriotą, niestety zapłacili za to zbyt wysoka cenę. Działania księdza i otaczających go współpracowników, rozmach, wizyty prezydenta, zbiórka na obronność kraju, zwróciły uwagę lokalnych folksdojczów.
Na liście Polaków przeznaczonych do aresztowania napisano o Z.Gadzinowskim:
Jest wiodącą postacią w Schondorf/Liskowie. Jego podburzające przemówienia przeciwko niemieckiej państwowości pozostaną długo we wspomnieniach wszystkich. Jego zachowanie nie daje podstaw do przypuszczeń, że się zmieni. Ma wielki wpływ miedzy tutejszymi Polakami i nie wykorzysta ich na korzyść władz niemieckich."
Na tej samej liście znalazł się mój dziadek Marian Wiewiórkowski, mój pradziadek Bolesław Szaliński oraz stryjeczny brat dziadka Aleksander Wiewiórkowski.

Cała rodzina Wiewiórkowskich aktywnie działała w organizacjach społecznych i kulturalnych, organizowała akcje na rzecz wzmocnienia obronności kraju. Dlatego padła ofiarą pierwszej fali niemieckiej inwazji. Byli odważni, ale nie zdawali sobie sprawy z niebezpieczeństwa, z tego że wojenna machina już się rozpędziła.


Lista Polaków z Opatówka przeznaczonych do aresztowania przez gestapo

Ksiądz Bliziński również znalazł się na tej liście.  Został ostrzeżony i opuścił wiernych oraz Lisków.  Ukrywał się w Warszawie, Chotomowie, a później w Częstochowie, gdzie zmarł 17.10.1947.W Chotomowie napisał swoje wspomnienia. To będzie z pewnością kolejna moja lektura. Ukazało się właśnie nowe wydanie.

"Przez kolejne lata władze komunistyczne nie popierały działań kościoła ani z nim nie współpracowały. Wiele instytucji zlikwidowano, ale zasadnicze elementy "dzieła jednego życia" przetrwały"/Dzieło jednego życia Ks. prałat Wacław Bliziński, autor ks. S.Kęszka

O rodzinie Wiewiórkowskich pisałam już tutaj
A o Zygmuncie Gadzinowskim tutaj.

Lisków dzisiaj. Tablica na każdej budowli przypomina o działalności księdza.





dawne seminarium nauczycielskie, szkoła żeńska, dzisiaj przedszkole

urokliwy domek naprzeciw kościoła

dawna plebania
w tym budynku Urzędu Gminy pracował i mieszkał Zygmunt Gadzinowski
Zacytuję K.Wittelsa autora artykułu  "Być jak ks Wacław Bliziński":

Ks. Wacław dochował się współpracowników, którzy mogli rozwijać jego dzieło. A jednak II wojna światowa i PRL dzieło to całkowicie zniszczyły. W niemieckich obozach zginęła większość współpracowników, zniszczeniu uległa część liskowskich przedsięwzięć. Niemcy zlikwidowali bank spółdzielczy, zniszczyli sierociniec. Pozostawili jedynie to, co przynosiło im realne korzyści: gospodarstwo rolne przy sierocińcu, mleczarnię i spółdzielnię handlową.

Od 1948 roku komunistyczne władze zaczęły niszczyć liskowską spółdzielczość, przejmując aktywa miejscowych przedsiębiorstw i na dziesięciolecia wymazując liskowskie idee z ludzkiej pamięci. Powstały nowe spółdzielnie: Gminna Spółdzielnia „Samopomoc Chłopska” oraz Spółdzielnia Kółek Rolniczych, ich działalność jednak nie była już oparta na ideach księdza-społecznika. Pomysły zwrotu w stronę przedsiębiorczości spółdzielczej powracały w Liskowie w okresach odwilży – w 1956 r. oraz na początku lat 80.

 – Nie było próby reaktywacji spółdzielni przedwojennych, m.in. dlatego, że nie było komu tego robić – mówi Stefan Ferenc, pasjonat historii Liskowa. – Wielu ludzi zginęło, a pozostali to często była ludność napływowa, która osiedliła się tu po 1945 roku. To nie byli liskowianie, zwłaszcza nie było ich we władzach gminy. Przeszłość Liskowa nie była znana i była tabu.

Poniżej strona z księgi Dachau, nazwiska zarejestrowanych przybyłych więźniów z Liskowa: numer obozowy 6059- Antoni Szewczyk / księgowy, numer obozowy 6058- Roman Szewczyk/kupiec


Strona z księgi Dachau

I powiększony fragment księgi




Mam nadzieję, ze pasjonaci historii, do których się zaliczam, powoli odsłonią to tabu










Komentarze

  1. Myślę nad tym postem... mnóstwo myśli się kłębi. To nie bajka to czyjeś prawdziwe życie i jakie wspaniałe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. rozumiem, mam to samo, kosztował dużo wysiłku

      Usuń
    2. Czy posiada Pani więcej zdjęć archiwalnych dotyczących Liskowa i wystawy z 1937 roku?

      Usuń
    3. Muszę zapytać córkę opisanego tu Zygmunta Gadzinowskiego, ma obecnie 82 lata. Skontaktuję się. Pozdrawiam.

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Porcelana Bavaria

Porcelana Bavaria

Czytam właśnie książkę Edwarda Rudzkiego "Europejska porcelana osiemnastowieczna". Rozdział Wytwórnie w mniejszych państwach niemieckichdaje obraz tego, dlaczego w Bawarii działały tak liczne manufaktury a później wytwórnie porcelany.  " Osiemnastowieczne Niemcy składały się z dwóch mocarstw: austriackiej monarchii Habsburgów oraz Prus, kilku państw średnich rozmiarów i wielkiej ilości księstw małych. Według popularnej anegdoty niektórzy władcy musieli uważać, aby w czasie spacerów nie przekroczyć nieopatrznie granicy. Książąt tych często cechowała pycha zupełnie nieproporcjonalna do rozmiaru posiadanego terytorium. Już Fryderyk II żartował, że każdy z nich na wzór Ludwika XV chciał "mieć swoje metresy, swój Wersal i swoje wojsko". Można to uzupełnić dodając, że każdy chciał mieć także własną wytwórnie porcelany, gdyż jak to sformułował jeden z książąt - Karol Eugeniusz wirtemberski - porcelana stała się niezbędnym warunkiem blasku i wspaniałoś…

Giesche. Serwis z historią Opatówka w tle.

Ten serwis ma prawie 90 letnią historię i myli się ktoś, kto myśli, że rzeczy nie mówią.
Opowiadają historie nieprawdopodobne, nasze, ojczyste, historyczne, są świadectwami minionych czasów i ludzi. Rodzin i epok. To cud, że przetrwał, bo historia obeszła się bardzo tragicznie z moją rodziną
Ludzie nie przetrwali, rzeczy pozostały, choć też blisko im było do zagłady, ponieważ ich właściciele byli wysiedlani, uciekali przed niebezpieczeństwem, rzeczy były ostatnimi, o które się troszczyli.
Dostałam go niedawno od mojej chrzestnej. A ona miała go po mamie - Helenie.
Helena w dniu wybuchu wojny była młodą mężatką. Na świecie było już dwoje dzieci: Tereska [moja chrzestna] i synek Leszek. Mąż Heleny Zygmunt Gadzinowski był sekretarzem gminy Lisków, tej, w której proboszczem był słynny ksiądz Bliziński.

Sweter na drutach szary reglan piórkowy bezszwowy

Po kilku dekadach przerwy wracam do drutów. Nie wiem czy na długo, bo z czasem i cierpliwością zawsze na bakier. Ale tyle inspiracji w necie, że mnie "ruszyło". No i sklepów internetowych z wełnami różnej maści, w pięknym gatunku nie brakuje. Zresztą same zobaczcie, chyba następna kupię tutaj i będzie to malabrigo.
Wiec wyruszyłam w wirtualną podróż w poszukiwaniu inspiracji i podziwiałam wiecznie modne arany i cała masę innych ciekawych wzorów.
Same zobaczcie: