Przejdź do głównej zawartości

Nasi za granicą 1902r.


Właśnie dotarła do mnie książka "Nasi za granicą", wydana w  1902 roku. Ma 115 lat. W tym samym roku w Tygodniku Ilustrowanym ukazał się pierwszy odcinek powieści Chłopi Władysława Reymonta !

Nasi za granicą, 1902


Droga, jaką przebyła ta książka jest niesamowita. Od Spółki Wydawniczej w Krakowie w 1902 roku, poprzez zbiory bibioteki Unteroffiziers Bibliothek des Sappeurbataillon, Unteroffiziers Bibliothek des Pionierbateillon, następnie własność księdza Czepułkowskiego z Zalesia (!) po własność p. W.K, od którego ją odkupiłam i to o czym? o wystawie Światowej w Paryżu !




Wystawy światowe w XIX wieku miały bardzo wielkie znaczenie dla wszystkich gałęzi przemysłu bardzo intensywnie rozwijającego się wówczas świata. Dzisiejsze EXPO nie mają już tak wielkiego znaczenia jak wówczas. Na przełomie XIX i XX wieku Paryż był uważany za artystyczną stolicę świata; tu powstały nowe prądy w sztuce, jak impresjonizm, kubizm i fowizm, dadaizm i surrealizm.


W 1889 specjalnie na paryską wystawę światową zbudowano wieżę Eiffla, która miała zademonstrować poziom wiedzy inżynierskiej i możliwości techniczne epoki. Exposition universelle była wielkim wydarzeniem.
Bohaterowie książki, para Rosjan podróżuje koleją żelazną do Paryża. Tam idą do teatru, po prezenta do "magazynu", planują wejście na wieżę, odwiedzają restauracje.

Wystawę zwiedziło około 32 miliony osób, a swoje towary wystawiło ponad 60 tysięcy wystawców z różnych stron świata. Ekspozycje związane byłe z przeróżna tematyką. Prezentowano najnowsze wynalazki, dzieła sztuki, wyroby rękodzieła i przemysłu z całego świata oraz dania kuchni z najróżniejszych regionów. Można było się nawet natknąć na tzw. czarną wioskę (village negre): czterystu rodowitych mieszkańców Afryki eksponowanych jako przedmioty.
Transport po terenach ekspozycji na dystansie ok. 3 km zapewniła kolejka torowa, która według szacunków przewiozła 6 342 446 odwiedzających podczas 6 miesięcy funkcjonowania wystawy.
Największą wygodę mieli ci zwiedzający, których stać było na to, by wynająć fotele na kółkach i posługacza.

Na kartach książki odnajdujemy opis jednej z takich wiosek: "Małżonkowie zwrócili się w jakąś ulicę a następnie weszli do ogrodu. W ogrodzie pomiędzy krzakami i drzewami wznosiły się spiczaste dachy chatek indyjskich. Z kominów buchał obficie dym. Kilkoro nagich dzieci z twarzami barwy brązu i długimi, czarnymi jak piórka kruka włosami, bawiło się obok chatek.  Na dalszej części ogrodu było widać bawoły, przy jednej chatce wył chudy pies.(...) Nie ma nic ciekawego w tem przedstawieniu dzikich odezwała się Głafira Siemionowna, ziewając"

Książka nie miałaby dzisiaj szans na wydanie. Pełna jest  uprzedzeń, schematów i niepoprawna politycznie. Ostatnio przysłuchiwałam się jakiejś radiowej dyskusji i tę samą opinię usłyszałam o popularnej bajce o Koziołku Matołku :)

Żałuję, że nie byłam w 2000 roku na wystawie światowej w Hannoverze.
W tym roku wystawa EXPO 2017 odbywa się w Astanie potrwa od 10 czerwca do 10 września 2017 roku. Astana już została nazwana postradzieckim Dubajem, to coś niesamowitego, miasto wybudowane w Kazachstanie na stepie.
Filmik o Astanie. 

Miłej niedzieli!

Komentarze

  1. Ale mnie zaciekawiłaś : )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę ! Miłej niedzieli.

      Usuń
  2. Przedstawisz nam co pisano o nas? ale to przecież niemożliwe, nas nie było...
    Wieża Eiffla z takim oburzeniem przyjmowana przez niektórych, teraz praktycznie jest symbolem Paryża, byłam, podziwiałam.
    Pozdrawiam cieplutko.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nas nie było... właśnie doczytałam ,że w tym samym roku powstała kolej warszawsko-kaliska. "Projekty wybudowania połączenia Kalisza z siecią kolejową Królestwa Polskiego powstawały wielokrotnie w ciągu ostatnich 40 lat XIX wieku. Zawsze natrafiały na zdecydowany opór władz carskich ze względów wojskowych. Ekonomiczne argumenty uznawano za drugoplanowe. Początkowo władze rosyjskie nie mogły porozumieć się z pruskimi co do lokalizacji stacji granicznej. Lewobrzeżna część Królestwa była przewidywana na teren starcia w ewentualnej wojnie ze zjednoczonymi Niemcami. Ostatecznie 6 grudnia 1904 zawarto w Berlinie układ międzyrządowy na mocy którego linia kaliska przedłużała swój bieg do Skalmierzyc, gdzie następowało połączenie z linią Ostrów Wielkopolski – Skalmierzyce" Mało mieliśmy wówczas do powiedzenia.

      Usuń
  3. Bardzo ciekawe - a nie wiem, czy pamiętasz, jak zmieniono ostatnią ekranizacje W pustymi i w puszczy - tę już oryginał był politycznie niepoprawny i w filmie nie znalazło się wiele kwestii. Pozdrawiam - Margot :))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. znalezione w sieci: "Unia Europejska pracuje nad nowymi zakazami. Tym razem dotyczyć będą bajek, które są niepoprawne politycznie i „sprzeczne z modelem społeczeństwa unijnego”. Jakie bajki są sprzeczne z „modelem unijnym”? Okazuje się, że chodzi nie tylko o „rasistowską” bajkę o Murzynku Bambo, ale również o Pippi Lanstrung. Inspiratorką zakazu, który niczym nie różni się od komunistycznych wymysłów jest niemiecka minister ds. rodziny Kristina Schroeder."

      Usuń
  4. Kapitalna pozycja książkowa...czytałam o tej wystawie przy okazji poznawania impresjonistów ze swoich książek.
    Poprawność polityczna to coś co zniszczyło naturalność odbierania wszystkiego co nas otacza....dla mnie jest najgorsze co nas mogło spotkać po totalitaryzmach XX wieku. Już nie ma normalności.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mamy do czynienia z dyktaturą relatywizmu moralnego, zaciera się granice między dobrem a złem. Muszę na nowo przeczytać Orwella. Jest na ten temat jakaś pozycja prof Legutko "Triumf człowieka pospolitego". Chyba trzeba po nią sięgnąć.

      Usuń
  5. Och, chcialabym taki skarb miec w domu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. patrząc na nią nachodzą mnie refleksje, jak zmienia się ten świat. Jak się rozwija, jak pędzi...

      Usuń
  6. Dominiko... cześć:-) Ocaliłaś książkę:-)Syndrom zanikania, to zmora papierowej kultury. Wprawdzie Vasquez pisał o "hałasie spadających rzeczy", ale one spadają w otchłań bezszelestnie. Przeważnie bezszelestnie, dla większości z nas bezszelestnie... więc kapelusz z głowy i ukłon w Twoją stronę sanitariuszko zanikającej kultury:-)
    KK

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oglądam właśnie na Kulturze "Tanie dranie", nawiasem mówiąc uwielbiam ten program, z profesorem Zybertowiczem, rozmawiają o nowych technologiach w kontekście jego nowej? książki "Samobójstwo Oświecenia. Jak neuronauka i nowe technologie pustoszą ludzki świat". Rozmawiają m.in. o tym, że mechanizm rozwoju technologicznego, niedługo może pozbawić nas zdolności do rozumienia świata. Rewolucja cyfrowa grozi cyfrowym totalitaryzmem, nowymi formami koncentracji nierówności i władzy, wreszcie „eksplozją” sztucznej inteligencji, za który nie nadąży żaden ludzki umysł... boję się. Chociaż... mnie już nie będzie:)
      A wracając do "papierowej" kultury, to niebawem będą to może tylko muzealne ciekawostki?:) w końcu sama niebawem zamierzam przejść na audiobooki, chronią oczy.

      Usuń
  7. Paryż i Francja teraz nie jest aż tak bardzo w tyle :) Choć francuska sztuka to od razu kojarzy mi się moda :)

    Pozdrawiam,
    http://podstawyfrancuskiego.pl

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Porcelana Bavaria

Porcelana Bavaria

Czytam właśnie książkę Edwarda Rudzkiego "Europejska porcelana osiemnastowieczna". Rozdział Wytwórnie w mniejszych państwach niemieckichdaje obraz tego, dlaczego w Bawarii działały tak liczne manufaktury a później wytwórnie porcelany.  " Osiemnastowieczne Niemcy składały się z dwóch mocarstw: austriackiej monarchii Habsburgów oraz Prus, kilku państw średnich rozmiarów i wielkiej ilości księstw małych. Według popularnej anegdoty niektórzy władcy musieli uważać, aby w czasie spacerów nie przekroczyć nieopatrznie granicy. Książąt tych często cechowała pycha zupełnie nieproporcjonalna do rozmiaru posiadanego terytorium. Już Fryderyk II żartował, że każdy z nich na wzór Ludwika XV chciał "mieć swoje metresy, swój Wersal i swoje wojsko". Można to uzupełnić dodając, że każdy chciał mieć także własną wytwórnie porcelany, gdyż jak to sformułował jeden z książąt - Karol Eugeniusz wirtemberski - porcelana stała się niezbędnym warunkiem blasku i wspaniałoś…

Giesche. Serwis z historią Opatówka w tle.

Ten serwis ma prawie 90 letnią historię i myli się ktoś, kto myśli, że rzeczy nie mówią.
Opowiadają historie nieprawdopodobne, nasze, ojczyste, historyczne, są świadectwami minionych czasów i ludzi. Rodzin i epok. To cud, że przetrwał, bo historia obeszła się bardzo tragicznie z moją rodziną
Ludzie nie przetrwali, rzeczy pozostały, choć też blisko im było do zagłady, ponieważ ich właściciele byli wysiedlani, uciekali przed niebezpieczeństwem, rzeczy były ostatnimi, o które się troszczyli.
Dostałam go niedawno od mojej chrzestnej. A ona miała go po mamie - Helenie.
Helena w dniu wybuchu wojny była młodą mężatką. Na świecie było już dwoje dzieci: Tereska [moja chrzestna] i synek Leszek. Mąż Heleny Zygmunt Gadzinowski był sekretarzem gminy Lisków, tej, w której proboszczem był słynny ksiądz Bliziński.

Sweter na drutach szary reglan piórkowy bezszwowy

Po kilku dekadach przerwy wracam do drutów. Nie wiem czy na długo, bo z czasem i cierpliwością zawsze na bakier. Ale tyle inspiracji w necie, że mnie "ruszyło". No i sklepów internetowych z wełnami różnej maści, w pięknym gatunku nie brakuje. Zresztą same zobaczcie, chyba następna kupię tutaj i będzie to malabrigo.
Wiec wyruszyłam w wirtualną podróż w poszukiwaniu inspiracji i podziwiałam wiecznie modne arany i cała masę innych ciekawych wzorów.
Same zobaczcie: