Przejdź do głównej zawartości

Genealogiczne potyczki z nazwiskiem Semperski.

Moje genealogiczne poszukiwania znowu zaowocowały.
Posiadam świadectwo urodzenia mojej babci Marianny Wiewiórkowskiej z domu Semperskiej. Urodziła się 10 kwietnia 1915 roku.
Na zdjęciu poniżej Maria przyjmuje Komunię Sw. Ma może ok.7 lat.

Józefa de domo Rupotacka primo voto Semperska secundo voto Szalińska z córką Marią ok. 1922.

Matką Marii była Józefa de domo Rupotacka primo voto Semperska secundo voto Szalińska.
Prababcia Józefa pochodziła z Noskowa, obecnie przedmieść Kalisza, wyszła za Ludwika Semperskiego. Tam urodziła się ich córka Maria, moja babcia.
Oto jej akt urodzenia.

akt urodzenia 1915 rok powiat kaliski/Kalisz
Józefa i Ludwik zamieszkali w Kaliszu, ale nie dane im było długie szczęście małżeńskie. 
Kalisz był zrujnowany i leżał w gruzach.  Ludwik był zaradnym człowiekiem i wyjechał do Francji, tak jak wielu innych. W dniu powrotu został ograbiony i zamordowany. Józefa wyszła po kilku latach ponownie za mąż, za restauratora Szalińskiego i zamieszkała w Opatówku. Jak Józefa znalazła się w Opatówku i jak poznała Szalińskiego, swego drugiego męża?
Być może za sprawą swojego brata. W Opatówku mieszkał brat Józefy, Adam Rupotacki. 
Na jego dane natrafiłam na bardzo pomocnej stronie www.archiwum.kalisz.pl/poradnik-genealoga

Odnalazłam informacje o Adamie jako o właścicielu gospodarstwa rolnego.
seria: Wydział Rolnictwa i Leśnictwa Inwentarz: 11/231/0/3248
tytuł i daty: Parcelacja powojenna majątku Opatówek, wieś Podborów - Akta majątku, akty nadania ziemi; [1948]1958-1958, ; Rupotacki Adam - właściciel gosp. rolnego


Bardzo mnie ciekawi nazwisko mojego pradziadka Semperski. Byłam już w archiwum kaliskim i nic nie znalazłam.

Komentarze

  1. Ogrom pracy włożyłaś w odszukanie danych o rodzinie. Podziwiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Potrzebny jest czas. Bardzo dużo czasu:) Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Porcelana Bavaria

Porcelana Bavaria

Czytam właśnie książkę Edwarda Rudzkiego "Europejska porcelana osiemnastowieczna". Rozdział Wytwórnie w mniejszych państwach niemieckichdaje obraz tego, dlaczego w Bawarii działały tak liczne manufaktury a później wytwórnie porcelany.  " Osiemnastowieczne Niemcy składały się z dwóch mocarstw: austriackiej monarchii Habsburgów oraz Prus, kilku państw średnich rozmiarów i wielkiej ilości księstw małych. Według popularnej anegdoty niektórzy władcy musieli uważać, aby w czasie spacerów nie przekroczyć nieopatrznie granicy. Książąt tych często cechowała pycha zupełnie nieproporcjonalna do rozmiaru posiadanego terytorium. Już Fryderyk II żartował, że każdy z nich na wzór Ludwika XV chciał "mieć swoje metresy, swój Wersal i swoje wojsko". Można to uzupełnić dodając, że każdy chciał mieć także własną wytwórnie porcelany, gdyż jak to sformułował jeden z książąt - Karol Eugeniusz wirtemberski - porcelana stała się niezbędnym warunkiem blasku i wspaniałoś…

Giesche. Serwis z historią Opatówka w tle.

Ten serwis ma prawie 90 letnią historię i myli się ktoś, kto myśli, że rzeczy nie mówią.
Opowiadają historie nieprawdopodobne, nasze, ojczyste, historyczne, są świadectwami minionych czasów i ludzi. Rodzin i epok. To cud, że przetrwał, bo historia obeszła się bardzo tragicznie z moją rodziną
Ludzie nie przetrwali, rzeczy pozostały, choć też blisko im było do zagłady, ponieważ ich właściciele byli wysiedlani, uciekali przed niebezpieczeństwem, rzeczy były ostatnimi, o które się troszczyli.
Dostałam go niedawno od mojej chrzestnej. A ona miała go po mamie - Helenie.
Helena w dniu wybuchu wojny była młodą mężatką. Na świecie było już dwoje dzieci: Tereska [moja chrzestna] i synek Leszek. Mąż Heleny Zygmunt Gadzinowski był sekretarzem gminy Lisków, tej, w której proboszczem był słynny ksiądz Bliziński.

Sweter na drutach szary reglan piórkowy bezszwowy

Po kilku dekadach przerwy wracam do drutów. Nie wiem czy na długo, bo z czasem i cierpliwością zawsze na bakier. Ale tyle inspiracji w necie, że mnie "ruszyło". No i sklepów internetowych z wełnami różnej maści, w pięknym gatunku nie brakuje. Zresztą same zobaczcie, chyba następna kupię tutaj i będzie to malabrigo.
Wiec wyruszyłam w wirtualną podróż w poszukiwaniu inspiracji i podziwiałam wiecznie modne arany i cała masę innych ciekawych wzorów.
Same zobaczcie: